A więc tak byłem na imprezie sylwestrowej, podbijam do panienki, składam jej życzenia takie z humorem, ona dziękuje i dostaje całusa. Potem proszę ją na parkiet, tańczymy kino jest, są całusy. Nic jej złego nie powiedziałem, normalnie tańczyłem, a potem nagle strata zainteresowania 0 kompletne 0 nie chciała tańczyć, nic. Tak samo miałem z drugą dziewczyną i nie wiem co myśleć, gdyż nie byłem nachalny, nie robiłem tego czego ona nie chciała, a tu taki zonk.
Napisz coś więcej. To, że nie byłeś nachalny nie wyklucza tego, że mogłeś robić za pajaca, co z kolei sprowadziłoby się do tego, że utraciłeś owe zainteresowanie.
moim zdaniem to było zwykłe P&P, powinieneś to olać i robić swoje. Popracuj też nad samooceną, żeby w przyszłości takie małe numerki nie popsuły Ci całej zabawy
Nie psuły, miałem na to wyjebane i nadal się świenie bawiłem, tylko ten szczegół mnie nurtuje. No nie byłem pajacem, nie byłem pijany, nie szeptałem jej do ucha żadnych zbereźniych, ani durnych rzeczy, więc nie wiem w czym problem.
"nie byłem nachalny, nie robiłem tego czego ona nie chciała"
Po tym fragmencie mam jedną wizję Twojej osoby...
Człowiek który do wszystkiego podchodzi schematycznie, zamiast się dobrze bawić.
Możesz pisać i myśleć że nadal że "się świenie bawiłem", ale tak naprawdę pomyślałeś o tym pewnie podczas zabawy, więc chciałeś się pokazać z dobrej strony, a po pijaku ciężej jest zauważyć gdy wychodzimy na desperatów. Więc masz odpowiedź na swoje zachowanie, ale druga opcja która również podchodzi to...
Że nie Jesteś wartościowy dla nich. Może zaboleć, ale to niech Ci uświadomi coś.
I jeszcze jedno, całowanie to oznaka zainteresowania, więc jak wychodzisz na pierwszym spotkaniu gdy całujesz? Desperat?
To nie ja ją pierwszy pocałowałem, tylko ona. Pisze i myślę, że ''się świetnie bawiłem'' bo tak było, co miałem się się rozpłakać lub latać za nią, co to to nie, poprostu poszedłem dalej tańczyć. Co do tej wartościowości to nie wiem o co chodzi, normalny mam nadzieję nastolatek. Ale dzięki za konstruktywną krytykę.
No dobra, zainwestuje w Twój problem więcej swojego czasu.
"gdyż nie byłem nachalny, nie robiłem tego czego ona nie chciała"
Rozpisz się nad tym, miałeś jakąś okazję czy tak sobie napisałeś aby lepiej przed nami wypaść?
chłopaki, wy tu analizujecie i szukacie dziury w całym a może po prostu miałeś nieświeży oddech, albo śmierdziało Ci spod pachy czy coś w tym rodzaju?
A może to zwykle p&p, a może i może... nikt nie wie o co jej mogło chodzić, opcji jest kilka..
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Więc nie latałem za nią jak piesek, poprostu widzę jak tańczy na parkiecie ze swoją koleżanką więc odrazu cynk do kolegi ja jedna, Ty drugą, łapię ją za rękę przyciągam do siebie ta się uśmiecha i daje całusa, dziękuje za fajne życzenia noworoczne i kolejny buziak, tańczymy przytuleni, czasami coś powiem lub ona i po 2-3 tańcach oczywiście nie ciągle tańczyliśmy, nastał ten brak zainteresowania.
Po co Ci kolega był potrzebny do tej "akcji"? Trzeba było się bawić, potańczyć na spontanie raz z jedną, raz z drugą, z obiema. Spowodować, by to nie Ty, lecz one chciały tańczyć z Tobą, wzbudzić w dziewczynach zainteresowanie. To my mamy być dla nich prezentami, nie odwrotnie!
Popieram Clevera zjebałeś sprawę, co nie znaczy, że nie warto podchodzić z kumplami, bo czasami to się opłaca. Mogłeś ją po prostu olać i poszukać sobie inną partnerkę do tańca i postarać wzbudzić zazdrość w Twoim potencjalnym targecie. Oczywiście tej 2 nie polecałbym Ci całować jeśli zależy Ci na jakimś kontakcie z tą pierwszą. Tak czy siak, mogła być także pijana i nie była to żadną gra. Olała Cie, bo się jej nie spodobałeś, może chciała się bzykać i jakoś Ci to pokazała a Ty zwyczajnie spieprzyłeś sprawę, więc uznała CIe za frajera? Kto wie, z Twojego postu mało wynika, a my nie byliśmy na tej imprezie, żeby to ocenić. Na przyszłość baw się dobrze i rób swoje.
Masz 17 lat. TADAM. Ile miał target ? 15/16/17?
"Podbijam do panienki" ? Znałeś ją, ona Ciebie?
Sorry, ale nawet jeśli miała 17/18/19L to... w taką noc (i nie tylko tą), w tym wieku, mogło mieć milion rzeczy/czynników wpływ na jej zachowanie. Jeśli z Twojej strony zachowanie było ok, nie jebało z ryja, z pod pachy, jak to ktoś napisał... to najzwyczajniej: pierdol ten fakt, zapomnij, miej wyjebane, bo zastanawianie się nad tym, do niczego Cię nie doprowadzi. Działaj dalej, akcji nie było
Ok dzięki za pomoc, przemyślałem pare spraw i jej strata
. Do zamknięcia
.