Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Co robić w takiej sytuacji

5 posts / 0 new
Ostatni
Czesiu123
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-01-01
Punkty pomocy: 0
Co robić w takiej sytuacji

Hej
Mam 20 lat, koleżanka o której opowiem również (chodzi ze mną do jednej szkoły, ale do innej klasy.

Ostatnio spotkałem kumpla, z którym rozmawiałem o różnych rzeczach, w pewnym momencie, powiedział mi że koleżanka wypytywała go o mnie - "Dlaczego on chodzi taki smutny"(smutny jestem ogólnie po śmierci taty, który zmarł nieco ponad miesiąc temu, a mama zmarła 3 lata temu). Kumpel jej powiedział o co chodzi, to już wiedziałem że coś się mną interesuje, bo bez powodu by chyba nie zapytała.
Podziękowałem koledze, że mi to powiedział i jak od niego wracałem autobusem, jechała właśnie ta koleżanka, wziąłem numer i chwilkę pogadaliśmy. Następnego dnia zadzwoniłem do niej, zaproponowałem spotkanie, zgodziła się. Miejsce wybrałem ja i pasowało Jej, przyszła punktualnie. Spytałem czy pije piwo, powiedziała że można, więc weszliśmy do sklepu, zapłaciłem za nią, kupiłem i poszliśmy. Rozmowa kleiła się ładnie, z przytulaniem nie było problemu, nie opierała się nic, uśmiechała się, mimo że też swoje przeszła, nie jest szczęśliwa, bo też kilka przykrych rzeczy ją spotkało, o czym mi powiedziała. Na koniec odprowadziłem ją do domu, jak ją ściskałem na "do widzenia", uścisnęła mnie bardzo mocno, ja też tak zrobiłem. Mówiła nawet że jak będę szedł na cmentarz, żebym do niej zadzwonił to chętnie pójdzie ze mną, żebym dzwonił jak potrzebuję to nie odmówi spotkania.

Jest to spokojna, cicha dziewczyna, lubi spacery i łączy nas strata bliskich osób. na której mi zaczęło zależeć.

Teraz pytanie do Was, co zrobić, żeby nie widziała, że mi zależy. Nie chcę czegoś zepsuć szybko, wiecie... co mówić, żeby się nie powtarzać, myślę, że znajdziemy wspólny język, tylko doradźcie coś.

Dziękuję za uwagę

Headhunterz
Portret użytkownika Headhunterz
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Bystrzyca Kłodzka

Dołączył: 2012-03-09
Punkty pomocy: 145

Stary przez takie myślenie Ci nie wyjdzie! Rób swoje nie przejmuj się tym, że zacznie Ci zależeć i jeśli jej to pokażesz to wszystko legnie w gruzach. Masz być sobą, pokazać, że jesteś interesującym facetem i nie mieć tych stereotypów w głowie.

Tak to ty jesteś zajebisty !

ffiw
Portret użytkownika ffiw
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-12-23
Punkty pomocy: 68

Początek dobry, podszedłeś, zagadałeś, masz numer. Kino jest, gadka jest, tylko według mnie musisz strasznie uważać, żeby nie zostać przyjaciółką z fiutem. Bo wygląda to tak jakbyście mieli się spotykać dla wspólnego wypłakania. Myślę, że powinieneś dążyć do KC (załóżmy do trzeciego spotkania, zresztą sam poznasz), żeby wiedziała o co chodzi.

Nie podoba mi się słowo zależeć. Jedno spotkanie a ty już. Nie trać głowy kolego!

Po prostu spotykaj się z nią tak jak trzeba i działaj. DOSTARCZAJ JEJ EMOCJI, POKAŻ SWOJĄ WARTOŚĆ! Na razie wszystko jest okej!

shanav
Portret użytkownika shanav
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 19
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2011-08-11
Punkty pomocy: 23

Tak jak mówił ffiw, nie daj się zaszufladkować jako przyjaciela, osoby do której może przyjść w trudnych chwilach i się wypłakać. Masz być jej silnym ramieniem, oparciem, ale nie przyjaciółką od problemów.

Nie trać dla niej głowy, bo spędziłeś z nią chwilę dopiero. Nawet jej nie znasz bliżej, ciągnie Cię do niej pewnie tylko aspekt fizyczny. Wstrzymaj się z uczuciami, najpierw chłodna kalkulacja.

Na końcu, chciałbym powiedzieć, że wiem jak bardzo boli strata bliskich. Sam 3 (w sumie to już 4) lata temu straciłem ojca, było ciężko. Ale potem pomyślałem, że mój ojciec nie chciałby, żeby moje życie uciekało mi między palcami, spędzając czas na zastanawianiu się i byciu smutnym. To mi pomogło. Trzymaj się!

Aut viam inveniam aut faciam.

Czesiu123
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-01-01
Punkty pomocy: 0

Dziękuję, postaram to sobie jakoś ogarnąć, mam jakieś spojrzenie z innej strony już na to.

Dzięki za te dobre słowa