Hej, mam dla was pewnie banalne pytanie - jak patrząc z perspektywy budowania socialu na imprezie należy przychodzić jako jeden z pierwszych, czy gdy już wszyscy są?
wiem że to nie ma większego znaczenia ale pewnie macie swoje przemyślenia na ten temat
chodzi mi o mala imprezę w wiejskiej remizie na ok 50 osób 
moim zdaniem lepiej przyjdz jak juz jest impreza rozkrecona , ja dawniej chodzilem na imprezy na samym poczatku ... teraz juz nie ;d heh pozdro
Rób swoje i nie patrz się na innych
Najlepiej jak ktoś od Ciebie będzie i wspomni o Tobie coś fajnego zrobi Ci po prostu socjal np jakąś historię nie dokończoną i powie że Ty dokończysz jak przyjdziesz np. i potem wpadasz Ty i każdy tylko czekał jak przyjdziesz i dokończysz itp itd
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Wpadaj na początku i tańcz z pannami, raz z jedną raz z drugą. To tylko taniec. Będziesz widziany i będziesz doceniany przez potencjalny target. Powodzenia stary:)
bazujac na wlasnym doswiadczeniu ja bym proponowal jak sie juz wszystko zacznie i przyjsc na koncu.. i najlepiej jakbys sie jakos wyroznial. wszyscy sie bawia a Ty wchodzisz, glowa do gory, usmiech i sie rozgladasz spokojnie. podbijasz do kumpli, jednych, drugich... a wtedy zainteresowanie spada na Cb "o ktos nowy sie ponawil".
jutro ide na mala domowke sylwester i bedzie kilka dziewczyn, ktore mnie nie znaja i wlasnie mam zamiar przyjsc na koncu.
Ja do klubów wbijam zawsze na samym początku. Przyjeżdżam wcześnie wypije coś tam sobie i wbijam na parkiet. Pierdole to czy na parkiecie są jakieś dziewczyny i czy w ogóle ktoś jest. Wchodzę i wywijam. Nie zdążę się obejrzeć a już obok mnie tańczy jakaś panna. Uwielbiam gdy to ja rozkręcam imprezę,dziewczyny to widzą i zapamiętają Cię.Przynajmniej tak jest w moim przypadku
Pozdr
Bądź otwarty na wszystko, baw się ze wszystkimi, bądź wesoły, na luzie a zostaniesz doceniony ;P
zxc
dzięki, za odpowiedzi i powodzenia w nowym 2013 roku
Przyjdę jako jeden z 1 i będę mógł poznać wszystkich po kolei i zakumulować się z nimi, co da mi social w oczach tych którzy dopiero przychodzą...
Najlepiej przychodz na począdku imprezy wtedy laski zazwyczaj są w większości wolne i masz wieksze pole manewru:)
albo się mylę, albo żywce skopiowałeś któregoś ze swoich blogów
Showtime, motherfucker, it's on.
Hoon nie żeby to co napisałeś było złe(jest ok), ale ty (jak i inni podrywaczopisarze) nie bierzecie chyba pod uwagę sytuacji, w której nie wszyscy ludzie na świecie są ekstrawertykami? Ja osobiście nie znam faceta, który nie będąc w stanie upojenia wyjdzie na pusty parkiet rozkręcać imprezę. To, jak i kupowanie bramkarzom redbulli wykreśliłbym
Aha i jeszcze zagadanie na wejściu "jaka jest dzisiaj muzyka/jakie drinki polecają" to chyba tylko po to żeby wzięli cię za ufo (muzykę słyszysz, drinki?? 99% bawiących się pije piwo)
Dalej:
"Nie bądź jednym z tych gości, tylko wejdź do środka podejdź do niej i powiedz: „Uratuje się z tej sytuacji widzę ze jesteś cały czas oblegana przez tych facetów, wiem, że to nie jest fajne, więc spotkajmy się …” momentalnie staniesz się facetem z jajami i twoja wybranka nie odrzuci Cię."
Wejście do środka i zagadanie jeszcze ok, ale już sam sposób zagadania (wyobrażam sobie tą sytuację raczej na fullgłośnej dyskotece niż w kameralnym pubie) znacząco bym skrócił.
Jak dla mnie przychodź na ustalona godzinę...a jeśli sam idziesz gdzieś to jak chcesz...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
hoon, nie wiedziałem że dalej działasz na stronie, myślałem że tylko na blogu sf, ale książkę na pewno kupię
Twój blog czytałem już kilka razy, ale ten fragment świetnie uzupełnia blog!