Witam. Chciałbym przedstawić moją sytuację i poprosić o wskazówki co robić dalej. Przeczytałem wiele artykułów na temat odkochiwania, na temat odzyskiwania byłej, na temat poznawania nowych kobiet. Motorem napędowym do tego oczywiście była dziewczyna, która mnie zostawiła. Moja motywacja troche odbiła w inną strone, chce poznawać inne kobiety ale... dalej czuję coś do byłej i w tym jest problem. A dlaczego? Otóż po rozstaniu bardzo prosiłem, błagałem, wydzwanianie itp. Ok - błędy jak błędy. Przeczytałem pare artykułów. Problem w tym że tak byłem od niej uzależniony i do tej pory przez to jestem, że nie urwałem kontaktu. Zmieniłem się na jej oczach. Ból wyszarpywał wątrobę ale nei uginałem się, ciągle uśmiech i zero rozpamiętywania i bycia needy. Rozmawiałem z nią dwa dni temu. Bardzo się śmialiśmy, żartowaliśmy z podtekstami seksualnymi i kiedy chciałem już iść spać (była to rozmowa telefoniczna) prosiła żebym nie szedł bo jej się nudzi samej. Ok - powiedziałem że jeszcze chwile pogadamy i uciekam bo zaraz spadne z krzesla ze zmęczenia. Za chwile znowu mówię że idę na co ona od razu "nie" ale wtedy już powiedziałem "idę idę i powiedziałem dobranoc" po czym się rozłączyłem. Co powinienem robić dalej? Mogę w tym momencie urwać kontakt? Czuję że nie dam rady, że w którymś momencie pęknę. Czekać teraz na inicjatywę z jej strony, czy powinienem działać, coś robić?
Proszę o pomoc, z góry dziękuję.
Ciężka sprawa... Zdajesz sobie samemu sprawę,że jesteś jeszcze za słaby na powroty, nadal to uzależnienie i emocje kierują Tobą, dlatego radzę przystopować, w miarę możliwości się odsunąć jak najdalej... Dla Twojego dobra... Nawet jeżeli kiedyś zapragniesz z nią być, to ona wróci do ciebie, teraz przekonaj się, czy naprawdę chcesz byłej, czy jednak wolisz zaznać trochę wolności i odpocząć... Pilnuj również, żeby jej nie ranić, żeby za wiele nie wiedziała o twoich przyszłych kobietkach, bo to może powrót pokomplikować, ale wierzę, że dobrze postanowisz. Pozdro.
Każdy jest człowiekiem. Wiesz... Jeżeli bardzo chcesz to poradzisz sobie z emocjami. Wystarczy CHCIEĆ
. Zrobisz z tym co będziesz chciał, wiesz już jak wrócić do byłej. Miałem sytuacje, że wróciłem do byłej. To nie było już to samo co wcześniej, dobijało mnie to jeszcze bardziej. Dlatego nie wracam do byłych, ale u Ciebie może być inaczej, zrobisz z tym co chcesz
.
Zadaj sobie pytanie..
Kochasz ją czy tylko chce Ci się ruchać?
Założę się, że jak byś spotkał jakąś fajną dziewczynę którą byś mógł co dziennie posuwać, to ani przez chwilę byś o byłej nie pomyślał. Myślimy o byłych w takim samych sytuacjach jak one o nas myślą...
Kiedy jesteśmy sami.
Kiedy mamy doła.
Kiedy się nam nudzi.
Kiedy nie ma nikogo na oku.
Jeżeli zmienisz to nie będziesz o niej myślał.
Czy na prawdę chcesz doczekać sie sytuacji, że ona do Ciebie wróci, Ty się znowu na maxxa zakochasz a ona Cię znowu zostawi? Ponieważ kolego tak będzie, sam w to nie wierzyłem ale taka jest kolej rzeczy, to tragiczne ale nieuniknione!! Sam sie o tym przekonałem na sobie. Twoje wyjście to albo przyjąć za prawdziwe moje racje albo sam do nich dojść. Twoje życie tylko sam możesz sobie je zmarnować.
Maik
Do postu kolegi powyżej, z którym zgadzam się w 100% dodam: sentyment sentymentem, ale pamiętaj, że powroty nigdy nie są 'pierwszym, świeżym' uczuciem. Jesteście poniekąd skażeni sobą, skażeni wspólną przeszłością i takie relacje potrafią być toksyczne.
A myślenie o byłej kończy się, kiedy pojawia się nowy obiekt zainteresowania. Więc stop głupim emocjom