Od ponad miesiaca spotykam sie z dziewczyna. Przez te poltora miesiaca nic nie budzilo moich zastrzezen. Widzialem ze bedzie dobrze po pierwszych spotkaniach, za ktore dziekowala i na ktorych nie mialem problemu z eskalowaniem dodytku. od 4 spotkania pocalunki. Po 4 spotkaniu wymagala odemnie milych smsow bo ona takie mi wysylala i zyczyla mi milego dnia. odpisalem ''dziekuje'' i nic pozatym. Mam wrazenie ze na ostatnim spotkaniu sie spalilem i pokazalem ze mi zalez. Zamiast puscic ja wolno na spotkaniu ktore krotko trwalo probowalem przeciagnac(nie wynikalo to z potrzeby jej zatrzymania ale raczej z braku zajec na ten wieczor [bo byl zarezerwowany dla nie]). Teraz pytanie co sadzice o moim dalszym postepowaniu. widzialem ja ostatni raz w niedziele tydzien temu.
Probowalem zaprosic ja w czwartek na spotkanie ale odmowila (powod byl sensowny i spojny z tym co mowila wczesniej o swoich planach). oczywiscie odpisalem 'ok, rozumiem'. nic nie odpisala. Jedynym moim odzewem do tej pory byly zyczenia na swieta na ktore odpisala. Pytanie głowne, co zrobilibyscie na moim miejscu ? dodam ze dziewczyna ta jest do srody u siebie w miescie(tam gdzie mieszkam i sie spotykamy, studiuje).
whatson za dużo teorii ... użyj mózgu i własnej intuicji ... masz za dużo czasu i zaczynasz świrować, poćwicz troche, spędź miło święta, jak się nie odezwie, zadzwoń i umów sie na weekend, jak odmówi, trudno, szukasz dalej.
they hate us cause they ain't us
wszystko ok, czyli wlasciwe pytanie brzmi jak tu robic zeby sie tak nie spalac (zakochiwac?). bo analiz zadnych nie bylo do czasu az zaczelo sie pierniczyc, wkoncu wiekszosc osob pisze tu w poszukiwaniu ratunku, jedynymi blednymi rzeczami ktorych sie doszukalem byly te 'nadinterpretacje' a jednak cos jest nie tak.
chcesz wiedzieć jak nie zagotować się w uczuciach które zaczynają wyglądać na syndrom " uzależnilem się od niej "
odtrutka jest banalnie oczywista:
Rób swoje , żyj i ciesz się życiem , nie buduj swojej wartości na fundamencie kobiety z którą się spotykasz, bo jak kobieta się ulotni , to i fundamentu nie będzie , a wtedy wiadomo co się z budowlą dzieje ....( bez względu na to , jak monumnetalna by nie byla )
Pozatym , nie zapominaj o tym , że istnieje coś takiego jak P&P i chlodnik, to podstawy i każda kobieta je zna i stosuje instynktownie ( faceci muszą się tego nauczyć )
Ja dal bym jej wolne , niech zatęskni. Jeśli byleś dla niej wartościowy to w 100% zatęskni i się odezwie.
Wiem , że trudno jest dawkować swoją obecność gdy zależy , ale jest zasada która zawsze się sprawdza.
Buduj swoją wartość , przez nieobecność. Im mniej pewnego towaru tym jego cena jest wyższa.
Ave
Cycero
CYCERO
no dobrze szefie, masz za duzo punktow pomocy zeby sie Ciebie nie posluchac. gorzej ze sie juz zesralem w gacie "z milosci"
. TWOJE ZDANIE jest MOIM ZDANIEM zajebiste. Cycero dzieki za konkretna odpowiedz.
czegoś nie rozumiem, może się myle ,może nie mam tylu punktów
może jestem mlody i niczego nie rozumiem
ale kurwa to jest kobieta/ dziewczyna
okaż jej troche wiecej ,, pierdolonej czułosci''
dziwisz sie,ze jest zimna?
,, wymagala ode mne milych smsow'' - dlaczego ich nie napisales?
myslisz,ze ze miala by Cie za pieska?
piesek to osoba co slodzi, poki jeszcze nic nie osiągnela, a ona Toba jest ewidetnie zainteresowana, skoro dala Ci sie pocalowac? tak?
to skoro jest dobrze na chuj komplikujesz sprawe, wykaz wiecej zainteresowania, jezeli ona bedzie dawala wiecej to Ty tez dawaj wiecej od siebie.
jezeli ty juz niby bedziesz,, pieskowal'' ona bedzie dawala mniej -wycofujesz sie tak zeby to zrownać, ( tyle dajesz od siebie ile sam otrzymujesz)
może poprostu stwierdziła ,ze to nie jest to, ze nie potrzebny jej prawdziwy PUA
to moja teoria dziekuje pozdrawiam
to moja teoria
miłe, sweetaśne esemeski, nie tędy droga.
Jak chce niech jej przysłodzi raz na jakiś czas, ale jak nie chcę to nie proste.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
proste, pytanie czy to moze byc powod dla ktorego dziewczynie mozna sie odechiec.
powodów może być milion
myśle,ze gdyby była toba zainteresowana w jakims wiekszym stopniu, sweetasne smsmki nie zepsuly by Twoim relacji( wmówila by sobie,że ,, o Boże jaki on słodki,zalezy mu na mnie'')
to jest wersja na plus- jest ewidetnie zainteresowana
druga wersja - jak zaczniesz jej slodzić, a jej bedziesz podobal sie srednio , to tylko smsami popsujesz sobie relacje z nia (wmówi sobie. ja pierdole jaki pacan , jeszcze ze mna nie jest a już mi deklaracje strzela, niedlugo mi napisze ze mnie kocha,a ja sama nie wiem czego chce, na pewno nie milosci , jeszcze nic nie czuje , o kurwa musze chyba go olać)
3 wersji nie zakladam, ze jest w Twoim przypadku skoro ją przelizales
a propos Twojego pytania..
chlopie. a skad my to mozemy wiedziec? nawet gracjan tego nie wie co ona ma w bani. BA- ONA SAMA TEGO NIE WIE:)
odechciec jej sie moze zawsze, mozesz sie odezwac wtedy kiedy ona nie bedzie miala nastroju, kiedy odezwie jej sie byly chlopak, ktorego tak kochala,a ja rzucil bo mu nie dała dupy np
i wtedy bedziesz w tzw, dupie, bo zaczniesz myslec ,dlaczego jest taka zimna, jak ona Cb traktuje
ja na Twoim miejscu, bym ja atakował, dala Ci sie pocalować a to juz jest duzo, wszystko zalezy od Cb. i dobrze o tym wiesz, uwierz ,ze gdyby nie byla Toba zainteresowana to by Ci sie nie dala pocalować w jakims stopniu
no i to by bylo na tyle
probowalem sie umowic. Odpisala tak " Mam wolne do 6. Ciezko jest mi teraz sie umowic, bo mam mase zaliczen w kazdym tygodniu stycznia. jak bede troche wolniejsza to dam znac:)"
bo się dzwoni a nie pisze, a ona i tak nie da znać
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
nie sadze ze by byla jakas wieksza roznica w odpowiedzi jakbym zadzwnil