Witam.
Miesiąc temu zmienilem stanowisko pracy, i przenioslem sie do innego budynku. Poznałem tam uroczą Anie (28 lat rozstala sie kilka miesiecy temu ze swoim, ja 30 lat tez rozstalem sie pare miesiecy temu z byla) od poczatku sobie wpadlismy w oko, urocze usmieszki, ciekawe rozmowy o swoich wymaganiach, pasjach, podejsciu do zycia, kwalifikowała sie do mnie, wzbudzilem zainteresowanie seksualne, czesto w rozmowie mowilem, ze ma bardzo seksowne spojrzenie, fantastycznie sie porusza i to dziala na mnie jako na mezczyzne, a ona mi powiedziala, ze jestem bardzo meskim i przystojnym mezczyzna. Wymienilismy sie numerami telefonu, wymiana kilka intrygujacych smsów.
2 tygodnie temu zaczelismy rozmawiac o sylwestrze zapytalem co robi powiedziala, ze albo siedzi w domu albo idzie do kolezanki tyle, ze glupio bo beda tam same pary, a ona bedzie sama. Powiedzialem, ze ja nie mam zadnych planow, a ona zaproponowala abysmy poszli razem. Zgodzilem się, lecz stwerdzilem, ze do sylwestra zostalo jeszcze pare dni i moglibysmy sie wczesniej spotkac. Ucieszyla sie powiedziala, ze caly weekend ma wolne i swieta rowniez na co odparlem, ze jak znajde troche czasu to sie odezwe. Minelo kilka dni, nastal weekend, zadzwonilem zaproponowalem spacer na bozonarodzeniowym jarmarku. Powiedziala, ze bardzo pozytywnie ja zaskoczyla ta propozycja i z checia sie ze mna spotka. Tak, tez sie stalo spotkalismy sie, rozmawialismy o ciekawych rzeczach, przezyciach z wakacji, o tym co nas w zyciu kteci, o przygodach jakie nas spotkaly, o rodzinie, zwierzetach. Pokrecilismy sie po jarmarku kupilem takie owoce w czekoladzie, ktore zjedlismy po czym widzialem jak sie slodko oblizuje wiec przyciagnalem ja do siebie, i namietny pocalunek z jezykiem przez pare sekund - pozytywna reakcja
Odwiozlem ja do domu bo przyjechala komunikacja miejska, a ja bylem autem, a strasznie zaczal padac snieg, na odchodne znow namietny slimak, podziekowala za uroczy wieczor i podwozke. Na nastepny dzien czyli wigilia zadzwonilem do niej z zyczeniami swiatecznymi, powiedziala, ze bardzo oryginalne zyczenia i w zyciu takich nie slyszala. Dzis 1 dzien swiat, zadzwonilem do niej i zaproponowalem wieczorny spacer aby spalic troche zbednych kalorii na co odparła "Wiesz co, dzisiaj wole spedzic dzien w domu, a nad jutrem sie zastanowie" Zagiela mnie tym, powiedzialem ok to czesc i sie rozlaczylem.
Poczulem sie troche jak szczeniak, ktory sie narzuca i rozczarowalem sie. Chyba troche sie nawet wkurzylem bo zaproponowalem jej dzis spotkanie, a o jutrze kompletnie nic nie mówilem. Co to ma byc ? Panna jest rozpieszczoną księżniczką?, testuje mnie ? To prawda, ze to ja wiekszosc sms inicjuje, ale bylo ich moze w sumie z 8 od poczatku znajomosci na, ktore zawsze odpisywala w przeciagu paru minut. Uwazam ze na poczatku to i tak facet wnosi wieksza inwestycje. Postanowilem, ze nie odezwe sie jutro, chyba ze odezwie sie pierwsza tylko co powinienem zrobic ? Zaproponowac jej spotkanie, powiedziec, ze wczoraj mialem czas a dzisiaj jestem zajety ? Czy powiedziec, ze uznaje inicjatywe 50 na 50 i ze jesli chce sie ze mna spotkac to niech teraz ona cos zaproponuje?
a jesli zalozmy sie nie odezwie jutro to mam sie odezwac w sprawie sylwestra np. w niedziele ? Czy tez juz nic nie robic i wysjc z zalozenia, ze jesli bedzie chciala to sie sama odezwie ?
Święta są raz do roku. Może przyjechała do niej rodzina i chciała ten czas spędzić z nimi.
Myślę że nie masz co się na zapas denerwować skoro się z tobą spotkała raz to pewnie spotka i drugi.
Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt oraz udanego sylwestra z nią oczywiście.
Wg mnie to za bardzo przeżywasz
Była pozytywna energia, rozmowa się kleiła, było KC - to czego Ci trzeba więcej od razu. To że Ci odmówiła raz, to nie znaczy że musisz się czuć źle
Pomyśl o sobocie przed sylwestrem jako kolejnej okazji do spotkania, z tym że nie dzwoń proponuj nic wcześniej niż w czwartek wieczorem/piątek rano
Chyba że sama wyjdzie z inicjatywą - wtedy zgódź się, bo to początkowa faza znajomości, to nie masz co lecieć z chłodnikami czy P&P 
I taka małą rozkmina z tym domem, co powiedziała... Może liczyła że będziesz chciał wpaść do niej?
Nie chodzi o to jak się bijesz, chodzi o to jak wiele ciosów jesteś w stanie znieść...
Kolego spokojnie, przystopuj troche. Święta są i może z rodziną chciała je spędzić? Poczekaj do końca świąt i atakuj.
Z tego co mówiła, to spedza te swieta tylko z rodzicami i ze raczej nie lubi przesiadywać z rodzinką...Rozumiem, jakby powiedziala "Wiesz sa swieta wiec wole spedzic je z rodziną" czy coś w tym stylu, a z tonu odnioslem wrazenie, ze to bylo "Wole spedzic ten dzien bez Ciebie" Zdziwilem sie, bo widzialem podjaranie w jej oczach na naszym spotkaniu :/ I nie trzyma się to kupy, wiec co radzicie ?
Daj jej trochę zatęsknić za sobą. Rozmowy codziennie to też nie jest dobrze, miej własne życie. Teraz wygląda to tak jakbyś po początkowych sukcesach całkowicie się na nią nastawił. A gdzie miejsce na niedostępność, tajemniczość, własne zainteresowania, pasje, zajęcia? Ogranicz trochę częstotliwość tego kontaktu.
Inqusitor ---> Masz racje, to z tego wzgledu, ze od stycznia zaczynam studia + dalej bede pracowal = zajebiscie malo czasu, wiec chcialem troche nadgonic start :/ Dobra wiec co radzicie Jesli Anka sie odezwie to proponowac jej znow ? Powiedziec, ze mam juz zaplanowany grafik, czy tez, ze jesli chce sie spotkac to niech ona teraz zaproponuje ?
Jest dobrze. Jesteście umówieni na sylwestra, dodatkowo możesz się z nią spotkać np. w sobotę, ale jak pisał Mariusz3k nie odzywaj się do piątku.
Za dużo emocji przez ciebie przemawia, wiem że poznałeś nową kobietę, chcesz jej więcej, to dobrze, ale za bardzo sie napalasz, niech to się rozwija w swoim tempie, a ty ? w czasie wolnym zajmij się swoimi pasjami i rodziną+przyjaciółmi, świat nie kręci sie tylko w okół niej
they hate us cause they ain't us
jeszcze nie końca nie odczytałem i juz widac ze ją codziennie atakujesz telefonami chłopie. Juz jesteś needy , daj jej moze trochę luzu, zaraz jej na głowe wejdziesz . I juz pretensje do niej... . CO sie jej dziwisz. DO tego jak reszta pisze - są święta i być może chce trochę czasu z rodziną spedzic. NIe masz swojego zycia?
Napierdalasz z Nia codziennie to sie Jej oddechu zachcialo. Ty powinienes szpile w Jej emocje a robisz sie przewidywalny jak brudne gacie wieczorem.
Czekaj na kontakt i nie dzwon. Sama sie odezwie. I nie pisz zadnych sms-ow co u Niej itd. Zadnych.
Zorganizuj sobie plany z kumplem, znajoma, kimkolwiek i milcz w relacjach z Ania.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Nie odzywałem się, dzis dostalem wiadomosc, sadzilem, ze nawiaze do dzisiejszego spotkania, a tu takie coś "Witaj Krzyś, co u Ciebie slychac ? Ja prawdopodobnie bede w pracy w piatek to sie zobaczymy lub np w weekend ok?. Do zobaczenia"
Jak sie zachowac co odpisac ?
Albo nic nie pisz, albo napisz OK i nic wiecej.
Po swietach i tak bedziesz z Nia w robocie gadal wiec Jej opowiedz jak zajebiste swieta spedziles i jak dobrze sie bawilesn Kurwa, Ona ma chciec aspirowac do Twojego ciekawego swiata, laknac go ma, a Ty srasz przy kazdym sms-sie. Najlepiej skoncz pisac sms-y a zacznij byc mezczyzna niezaleznym.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
O jaaa chopie masz 30 lat !
Przy każdym mesie będziesz pytał co zrobić ?
Rób jak ci podpowiada rozum, najwyżej spierdolisz i sie czegoś nauczysz ...
Ty jestes facetem wiec kieruj ta znajomością, chcesz sie spotkać to się ugadaj na spotkanie, chcesz spędzić razem weekend to powiedź jej to !
To ty masz być katalizatorem tej znajomości, poprowadzić ją i spowodować że ona chce wiecej !
This is sparta !!!
W piątek zagadujesz do niej i spotykacie sie w weekend proste !!!
they hate us cause they ain't us
Może przyszła do domu , zaczeła rozkminiać jak to baba i stwierdziła że ten pocałunek nadszedł zbyt szybko. Zbyt szybko pokazała Ci, że Cię lubi i dała się podejść. Wobec tego wycofała się i czeka jak bardzo Tobie zależy. Chore to, ale tak mamy czasami. Jesteśmy na siebie złe że zbyt szybko i łatwo dałyśmy się podejść emocjom, że nie wychowamy sobie faceta i że wie "mam ją w garści". Zgrywa niedostępną, żebyś myślał co robi i dlaczego nie chce się spotkać. Żebyś poczuł niepewność, rozważył że może adoratorów ma wielu. I chyba się udaje , skoro nie wiesz co robić i tracisz kontrolę. Ja bym postawiła na spokój, pokazuj że Ci zalezy na wspolnym sylwestrze i że ją szanujesz i uwielbiasz. Ale pokaż że nie będziesz skakał jak pudel bo masz swój honor i cenisz swój czas, nie będziesz ugrywał coś jeśli nic z tego dalej nie wyniknie.
Żeby tylko nie wywineła Ci numeru i sylwestra spędzi sama.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Dziś ciąg dalszy. Pojawiła się w pracy, sama pierwsza podeszła jak mnie zobaczyła, uśmiechnięta, rozgadana. Rozmawialiśmy chyba z godzinę, rozmowa się kleiła jak zawsze, były śmiechy, opowiadanie intrygujacych historii, podteksty seksualne, które były pozytywne odbierane, komplementowała mnie, znów się do mnie kwalifikowała. Ja nie powracałem rozmową do smsów czy świąt. Udawałem, że temat nie istniał. Na pożegnanie buziak i mówi, że jest w poniedziałek. Ja odpowiadam, że w poniedziałek mnie nie ma. Chwila ciszy, i mówi no to możemy się zdzwonić w weekend, ja się pytam czy masz jakas propozycje, ona, że nie wie, ale zawsze można się zdzwonić i się pozegnalismy.
Cóż nie chce jej proponować spotkania w weekend, bo napisalem jej wyraznie, ze podoba mi sie inicjatywa z dwóch stron i jesli mi zaproponuje spotkanie, to przemysle. Wiec jesli zadzwonilbym to zaprzeczył bym temu co mówiłem i znow proponowal bym 3 spotkanie z mojej inicjatywy. Tylko teraz co z tym sylwestrem ? Bo nie było dziś tego tematu, dostałem propozycje od znajomych i mam dać im znać do jutra. Nie chec wyjśc na pieska bo rozumiem, że jak sie zapytam czy sylwester aktualny to wyjde na pieska ? Ale równiez, nie chce sytuacji, ze zadzwoni do mnie w poniedzialek, ze ustawka tu i tu, ja jej powiem, ze juz ide gdzie indziej, a ona sie zdziwi, przeciez mnie zaprosila ja sie zgodzilem...
Jak postapic ?