Witam wszystkich jak to rozgryźć. A Mianowice jestem już w związku 1 rok do tej pory w miarę było dobrze czasami cudownie. Od kilku tygodni moja kobieta zachowuje się w ten sposób jakby mniej jej zależało , nie dzwoni pierwsza , nie pisze , wydaje się obojętna. Wiem że ma wymagająca pracę , teraz doszły jej problemy z zdrowiem ogólnie ma mało czasu dla siebie i dla mnie bo ma dzieci z poprzedniego związku , które jak wiadomo pochłaniają dużo uwagi. Podejrzewam , że mnie testuje a ja zachowuje się podobnie jak ona czyli nie odzywa się to i ja się nie odzywam ,też wydaję się obojętny.
Potrzebuje waszej rady Panowie jak mam się zachowywać w stosunku do niej , czy może tez robić jej jakieś testy , czy porozmawiać z nią na ten temat a może faktycznie ma jakiś problem i zamknęła się w sobie ???? Nie jest to gówniara ma 35 lat ja 30.

na pewno Cie testuje, z pewnoscia to przez dzieci, dzieci sa przyczyna shittestow, ja pierdole skad wy ludzi sie bierzecie? kobieta zapracowana nie dosc ze musi sie martwic o dzieci o ich wychowanie, przyszlosc, to jeszcze musi myslec o ich utrzymaniu. W tam wszystkim pewnie jest poprostu brakuje czasu na wieksze zaangazowanie, powiem Ci ze najlepiej bedzie jak bedziesz ja wspieral a nie obwinial, jak bedziesz blisko bo takie kobiety potrzebuja uwagi ze ze wzgledu na to ze swoja oddaja innym. Chlopie to nie testy tylko zwyczajne , normalne zycie
Pieprzyc to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją,
Nie ma takiej opcji żeby zapał nasz miał zgasnąć
Rozmawiałeś z nią o tym?
Przecież kobieta po trzydziestce ma w głowie życie a nie uwodzenie lub shittestowanie.
Wasz związek stał się po prostu normalny. Może już nie ma tego zauroczenia jak na początku , nie wiem jak u was było ale po roku zaczyna się myślenie o byciu razem a nie randkowaniu i testowaniu partnera. Źle to interpretujesz. Rozmawiajcie o tym i bądź wyrozumiały.
Czasami człowiek się gubi więc potrzebuje pomocy, ta stronka jest super znam ją już ponad 3 lata. Zawsze mogę się poradzić bardziej doświadczonych.
Człowieku nie masz większych problemów ? Nie jest Ci tam za dobrze ? Masz normalną kobietę, a szukasz dziury w całym. Ja pierdole ... Ja miałem zupełnie inne doświadczenia (8 lat starsza ode mnie) bowiem zobojętnienie mojej byłej miało dosyć wkurwiający kontekst. Z tego co widzę u Ciebie żadnego drugiego dnia nie ma, a jedynie to, że ma gorsze dni. Wszyscy je mamy.
Black Hawk: "Przecież kobieta po trzydziestce ma w głowie życie a nie uwodzenie lub shittestowanie."
Oj zdziwiłbyś się ...
Oj żebyś wiedział , że mam większy problem niż moja kobieta.
Możesz napisać coś więcej na ten temat ... Jak wyglądał twój związek z starszą partnerką ???
Za dużo by pisać. Istnieje pewien rodzaj kobiet, które należy omijać szerokim łukiem. Kobieta mimo 38 wiosen na karku myśli, że nadal jest księżniczką i czeka na księcia z bajki. Związek nieudany ze Szwajcarem, później z jakimś cwaniakiem z Polski, później jakiś Francuz, później ja. Generalnie ciało po prostu obwisłe, ale ego takie, że łbem o sufit haczy. Czarny pas w sztukach walki, dawna aktorka teatralna i wydawało jej się, że może dyktować warunki. Coś nadal w niej jest, ale to jest iskra, która gaśnie. Ona bardzo lubiła się ścigać ze mną, udowadniać, że potrafi w wielu dziedzinach życia być lepsza ode mnie. Ona lubiła mi dopierdolić. Ją to po prostu podniecało. Koniec końców spierdoliłem od niej bo coraz bardziej wychodził z niej chłop aniżeli mogąca dać ciepło kobieta. Zawsze patrz na rodzinę swojej kobiety. Ona była bardzo podobna do matki (po trzech rozwodach). Jeżeli teściowa Ci nie podchodzi, a Twoja wybranka jest zbyt do niej podobna to ewakuuj się. Udawała twardą, ale jak się od niej odchodziło to wypisywała maile pełne żalu. Generalnie z "samodzielnej" i "zaradnej" kobiety ostaje się jeno przykrywka i żałosny widok samotnej zniszczonej przez życie kobiety.
Moja to tak samo z zewnątrz niby taka twarda a w środku przestraszona dziewczynka , która plącze w emocjach. Znam jej rodzinę i jej matka wydaje się być sympatyczną osobą. Wiem czemu ostatnio taki chłodnik stosowała ponieważ nie zrobiłem o to co mnie prosiła aby wymienić jej coś w aucie porostu to olałem. Wcześniej chyba byłem za dobry bo praktycznie co jej było potrzeba to zrobiłem , kupiłem , wymieniłem.Zauważyłem jedną rzecz im dłużej jesteśmy razem tym ona wymaga więcej ode mnie a od siebie praktycznie nie daje nic. Przypomina mi się wtedy poprzedni związek , w którym byłem sponsorem a potem kopa w tyłek. Nie wiem jak to oznajmić , że takie zachowanie mi się nie podoba.Ma ktoś pomysł ???
"Zauważyłem jedną rzecz im dłużej jesteśmy razem tym ona wymaga więcej ode mnie a od siebie praktycznie nie daje nic. Przypomina mi się wtedy poprzedni związek , w którym byłem sponsorem a potem kopa w tyłek."
Masz normalną kobietę, która daje sobie pomóc i nie ukrywa, że pomoc jest jej potrzebna. Nienormalna kobieta to taka zosia samosia, która myśli, że wszystko najlepiej potrafi zrobić, jest najmądrzejsza i od nikogo niczego nie potrzebuje. Nie bój się rozmawiać szczerze z nią bo to się będzie w tobie gotować aż w końcu pierdolnie. Zwyczajnie i spokojnie powiedz jej jak się z tym czujesz i co chciałbyś zmienić. Nie ma powodu by obawiać się szczerej rozmowy. Jeżeli leży Ci na wątrobie scena z przeszłego związku to jej o tym powiedz, po prostu. Na moje oko ona ma po prostu gorsze dni co nie jest twoją winą, a nie że robi jakieś "testy".
Przyjdzie taki czas ,że z nią porozmawiam musi być odpowiedni moment. Zależy mi na niej bo ogólnie jest fajną kobietą ale takie chłodzenie z jej strony oddala mnie od niej zupełnie i nie mam wtedy ochoty na spotkania a tym bardziej na okazywanie jej czułości. Nie wiem czy ona zdaje sobie z tego sprawę ale mam ochotę rozstać się z nią i niech sobie żyje własnym życiem a z drugiej strony nie chce jej krzywdzić bo wiem co przeszła po rozwodzie.
Masz racje ona potrzebuje wsparcia , pomocy porozmawiałem z nią szczerze . Może ostatnio ja zaniedbałem żadnych wyjść razem , spacerów itd. Powiedziałem jej że fochy jej nic nie dadzą ponieważ będę je ignorował i jeśli jej coś nie pasuje to normalna rozmowa tak jak ja to robię.