Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Chyba za bardzo ją rozpieściłem...?

14 posts / 0 new
Ostatni
AhawA
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-12-21
Punkty pomocy: 9
Chyba za bardzo ją rozpieściłem...?

Witam forumowicze, mój sytuacja w związku wygląda następująco:

Mam 5 lat młodszą partnerkę (ja 25lat, ona 20) różnica wieku jest dość duża. Jest atrakcyjną, inteligentną kobietą, aczkolwiek ostatnimi czasy trochę za bardzo chce pociągać za sznurki...

Do rzeczy:

Poznanie wynikło z jej inicjatywy (byłem jej nauczycielem pływania Smile), to ona pierwsza inicjowała kontakt, spotkania, zapraszała mnie do siebie.
Na początku spotykaliśmy się raz na tydzień, z biegiem czasu coraz częściej (3,4 spotkania w tygodniu). Na spotkaniach częste pocałunki, przytulanie się...minął miesiąc i zrobiła ze mną swój pierwszy raz (na początku ciężko było przełamać jej opory, jak to u dziewicy Tongue)
Spodobało jej się, seks jest prawie, że na każdym spotkaniu...no i tu koniec dobrego.
Mam wrażenie, że od momentu, kiedy przeżyła swój pierwszy raz, mniej się stara, jest zbyta pewna.

Chyba zaczyna mnie testować...

Przykład pierwszy:
Dzwonię do niej, gadka szmatka, jak minął dzień itp. w pewnym momencie zadałem jej pytanie, ona z odp, że nie ważne..ja mówie jak to nieważne?! ona: bo tak! ja: nie będziemy w ten sposób ze sobą rozmawiać...ona: tak?, ja: tak! ona: to pa, no to pa i rozłączyłem się.

Oczywiście, z mojej strony cisza, bo to ona krzywe akcje odwala...za 20 min sms: "Cały czas coś ci się we mnie nie podoba, mam tego dosyć."
Jakiś czas temu, przed tym telefonem mieliśmy szczerą rozmowę na temat rzeczy, które chciałbym, żeby zmieniła bo mnie irytują...

Drugi przykład:
Leżymy na łóżku, już po stosunku...nagle słyszę pik! przyszedł do niej sms, wyjechała z tekstem: "podaj mi telefon", ja jej na to: to tych chcesz przeczytać tego smsa, więc drogę masz taką samą jak ja, oczywiście mały foch, ale to zlałem, powiedziałem, że nie jestem jej sługą...

Problem polega na tym, że to ja zawsze do niej dzwonię wieczorami, ona jedynie wysyła czasem swoje durne smsy typu: "Hej:* co tam słychać ciekawego?" (tak jakby się w ogóle nie wysiliła, a wiem, że mogłaby coś oryginalnego napisać...)
Jak się nie odzywam cały dzień, to tekst: "Czemu się do mnie nie odzywasz, czym tak bardzo jesteś zajety?"

Wydaje mi się, że jest zbyt dziecinna...

dickinson
Portret użytkownika dickinson
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Miejscowośc

Dołączył: 2011-05-10
Punkty pomocy: 1208

Standard.... daj jej zatęsknic, daj jej powody do pozastanawiania się co jest nie tak, czemu masz ją lekko w dupie, daj jej pole do popisu. Jak to zrobic? porostu zminimalizować swoją inicjatywę w kazdym aspekcie z nia zwiazanym. I patrzec na skutki.

Cenna rada : Nie naciskaj !

AhawA
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-12-21
Punkty pomocy: 9

Zapomniałem dodać istotny fakt, mamy krótki staż...2 miesiące razem.

Wydaje mi się, że duży wpływ na jej aktualne zachowanie miał poprzedni 3 letni związek z gościem, który był prawdziwą CIPĄ (śmiertelny zazdrośnik, przez cały związek nawet nie wsadził jej ręki pod majtki, po tym jak z nim zerwała wydzwaniał do niej dzień w dzień po kilkanaście razy...żenada) duży minus jest taki, że przez ten okres to ona cały czas rozdawała karty, weszło jej w krew "dowodzenie" w relacjach kobieta-mężczyzna, a teraz jest jej się ciężko przestawić...

Na razie postanowiłem spuścić z tonu...dać jej trochę chłodu.

Ostatni raz widzieliśmy się w środę wieczorem u niej, postanowiłem, że trochę ją oleje, nie będę inicjował przytulania, pocałunków...chciała być twarda, ale po godzince potulnie rzuciła się w moje ramiona, spotkanie zakończyło się bardzo przyjemnie....Smile
W czwartek koło g19 dostaje smsa o treści: "Hej:* co u Ciebie słychać?" po prostu mnie rozjebało. Co mogło się zmienić po 18 godzinach od ostatniego spotkania?
to po pierwsze, a po drugie, taki tekst równie dobrze mogłaby rzucić do koleżanki...

napisałem jej, że wszystko w porządku(bez pytania co u niej) i od tamtej pory się nie odzywa...

AhawA
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-12-21
Punkty pomocy: 9

masz rację, wrzucam na luz, bo trochę za bardzo się nakręcam...wydaje mi się, że będzie ciężko ją ustawić do pionu, bo ma kurewsko twardy charakter.
Jebać to, idę na browar Smile

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

a może powinieneś zacząć dawać lekcje pływania komuś innemu? A najlepiej jej koleżance...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

AhawA
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-12-21
Punkty pomocy: 9

najgorsze jest to, że ona jest tak na prawdę pierwszą kobietą w moim życiu na której mi zależy. Na inne panny miałem wyjebane, to ja zawsze kończyłem związki..

wiem, wiem, emocje zły doradca...

Kolosik
Nieobecny
pisze blogi analne... "całkiem do dupy"
Wiek: 19
Miejscowość: Zamość

Dołączył: 2012-08-16
Punkty pomocy: 418

To miej i na nią wyjebane, wtedy to Ty zaczniesz rozdawać karty. Im więcej chłodu tym lepsze rezultaty. Bądź facetem, a nie pizdą jaką miała e poprzednim związku Smile

Kolosik
Nieobecny
pisze blogi analne... "całkiem do dupy"
Wiek: 19
Miejscowość: Zamość

Dołączył: 2012-08-16
Punkty pomocy: 418

wydawało mi się że logiczne jest że dopowiecie sobie "ale z głową", ale jeżeli nie to teraz zaznaczam Smile

PIONA!

Mentalway
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-19
Punkty pomocy: 3

Na pewno tak jak zauważyłeś panna wydaje się być troszeczkę rozpieszczona. Bardzo dobrze że nie pozwalasz się wciągnąć w jej gierki. Wydaje mi się że zaczynasz za bardzo analizować jej ruchy, gierki. Wrzuć na luz, zajmij się swoimi sprawami, i dalej zlewaj jej dziwne zachowania. A i nie przesadź z chłodnikiem bo jednak, mało kto potrafi zachować odpowiednie proporcje. Powodzenia

Jesli nie pójdziesz po to co chcesz, nigdy nie bedziesz tego mial.

AhawA
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-12-21
Punkty pomocy: 9

Doskonale rozumiem panowie, że we wszystkim należy zachować proporcje...
Może, faktycznie jest tak jak zauważył to Mentalway, czyli za bardzo analizuje jej zachowanie, być może nie wszystko ma drugie dno...ale czujność trzeba zachować! Smile Więc mały pstryczek w nos, z calą stanowczością jej się należy...

AhawA
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-12-21
Punkty pomocy: 9

Panowie chyba trochę chłodu pomogło, dzisiaj sama zainicjowała kontakt, fakt, że tylko sms-owy, ale to ona pierwsza się odezwała...

Mam małe wątpliwości, co do świątecznego prezentu dla niej. Na mikołajki dostała ode mnie mały upominek, aczkolwiek niczym się nie zrewanżowała...mam wrażenie, że trochę zachwiały się proporcje, ona zbyt mało od siebie daje.

coś materialnego? czy może zabrać ją w ciekawe miejsce? np. narty...

Osobiście z racji naszego krótkiego stażu skłaniam się ku drugiej opcji..