Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dłuższa znajomość, dłuższy problem

4 posts / 0 new
Ostatni
some1_90
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-12-19
Punkty pomocy: 0
Dłuższa znajomość, dłuższy problem

Witam wszystkich.

Laskę poznałem jakieś 2 lata temu. Jednak sam podryw zacząłem dopiero od niedawna, zawsze podchodziłem do niej z dystansem. Dopiero kiedy dziewczyna zaprosiła mnie na imprezę rodzinną, zacząłem się nią poważniej interesować. Dawała zawsze do zrozumienia, że się mną interesuję. Na uroczystości było naprawdę dobrze, dużo rozmawialiśmy, trochę kina. Po imprezie z racji, że nie mieszkamy w jednej miejscowości kontakt urwał się na miesiąc. Ja wtedy byłem dość mocno zajęty pracą. Znajomość odnowiła się w październiku (studia w 1 miejscowości), spotkaliśmy się znów było elegancko, przynajmniej tak mówiła (chyba, że jakiś ST). Kilka dni później miałem wyjazd z uczelni i ona mi walneła ST, że sobie jadę, będę ruchał bla bla bla. Odbiłem. Po powrocie zaproponowałem next spotkanie, nie nawiązując do wyjazdu. Ona powiedziała, że jest chora i nie da rady. Powiedziałem ok i olałem. Minęły 2 tygodnie zaproponowałem kolejne spotkanie. Ona powiedziała, że ma naukę i nie da rady się spotkać. Między czasie rozmawialiśmy przez telefon parę razy. Znów powiedziałem ok i olałem. Sytuacja powtórzyła się jeszcze 2 razy taka sama (wymówki się zmieniały). W ten sposób minął miesiąc. Ostatnio zadzwoniłem do niej od tak, gadaliśmy chwile, powiedziała, że słyszała, że wróciłem do swojego miasta i że to bez sensu. Ja zapytałem czemu, ona, że BO TAK, bla bla bla pomyślałem ST. Zapytała, czy będę jeszcze jechał na studia (rzekomo chciała się spotkać) odpowiedziałem, że środa, czwartek. Ona że chujowo bo ma akurat wtedy naukę, a poniedzialek i wtorek ma wolne. Na następny dzień dowiedziałem się, że będę w poniedziałek więc napisałem do niej o tym. Ona na to: Że poniedziałek ma dużo spraw do załatwienia. To mnie zajebiście wkurwiło- cały czas lajtowo do tego pochodziłem. Powiedziałem, że pierdole takie gierki i że nie chce mi się w to bawić (Tak wiem poniosły mnie emocje to było z mojej strony słabe). Ona, że nie umiem podejść do tego normalnie i że ma naukę. Wyłączyła się. Ale jak kurwa naukę od miesiąca zero czasu na spotkanie. Między czasie parę razy na imprezie była. Od tamtej pory cisza ponad tydzień. Co wy na to? Shit test czy laska mnie olała, ogólnie nie wymuszałem jakoś tych spotkań.

Miała wszystko czego dusza zapragnie, prócz duszy...

Simple Man
Portret użytkownika Simple Man
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Lubelskie.

Dołączył: 2011-03-19
Punkty pomocy: 731

Jak dla mnie to laska jest po prostu zjebana, mam taką znajomą. Dla mnie zjebana. Na razie nie zaczynaj rozmowy, olewaj ją, aż sama się odezwie.

Są takie miejsca w duszy i myślach człowieka, w które zaglądać nigdy nie należy.

wunderwafe
Portret użytkownika wunderwafe
Nieobecny
Wiek: Już po studiach
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 1358

Zgadzam się, wydaje mi się, że to podobna akcja co tutaj:http://www.podrywaj.org/forum/dlugi_poczatek_kolezenskich_relacji

I że znowu to jakaś księżniczka za którą trzeba łazić całymi latami...

Księżniczki powinno się zostawiać Ogrom, każdy powinien mieć partnera ze "swojej bajki" Wink

sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!

some1_90
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-12-19
Punkty pomocy: 0

Ogólnie widzę, że tematy się mocno pokrywają. Laska ewidentnie dawała mi znaki, że na coś liczy. A teraz odpierdala takie maniany. Powiem szczerze, że podchodziłem do tego długo na lajcie, ale ostatnio zaczęło mnie to wkurwiać. Do tego te chujowe teksty: "Chce się spotkać, ale nie mam czasu" i "Czy chcesz mnie wkurwić, bo tego nie rozumiesz".

Miała wszystko czego dusza zapragnie, prócz duszy...