Witam wszystkim
potrzebuje pomocy, nakierowania rady.
Opiszę wam moją sytuacje.
Jakiś czas temu poznałem Fajną dziewczynę, zajebisty charakter, z wyglądu zajebista o 5 lat starsza jesteśmy na jednym roku na studiach, co tydzień puby ze znajomymi, także utrzymujemy kontakt i jesteśmy przyjaciółmi.
I tu się właśnie zaczyna ten haczyk o którym ja wiem i generalnie mam go w dupie, na początku znajomości usłyszałem od razu że możemy być tylko przyjaciółmi tylko ja widzę jakie ona wysyła sygnały zawszę zagada, dosiądzie się, poczochra po czuprynie, pobawi się włosami.
Od razu mówię że ze mnie taki podrywacz jak z koziej dupy trąba ale sęk w tym że chciałbym to zmienić w związek, a nie pozostać na relacjach przyjaciół.Wspomnę też że lubię sobie utrudniać życie i nie odpuszczę jej. Nie idealizuje jej bo wiem jakie ma wady (gdyby ktoś chciał dojrzeć we mnie jakiegoś frajera). Jeśli macie jakieś rady, artykuł na takie tematy chętnie przeczytam, dwa lata temu widziałem art na ten temat ale teraz się do niego nie dokopie może ktoś ma w ulubionych?.
Jak coś potrzeba dopowiedzieć chętnie odpowiem tylko potrzebuje chętnych do pomocy. Pozdrawiam
Ja tu bym spróbował na zazdrość przyjdź kiedyś z jakaś inna koleżanka na te spotkanie, dobrze by było jak ta koleżanka by na ciebie leciała. Ogólnie chodzi mi o to żebyś zobaczył czy jest o ciebie zazdrosna i wtedy będziesz miał odp. Oczywiście też możesz polecieć podręcznikowo (chłodnik, spotkanie z wyraźnym pokazaniem intencji,wynik)
Jak się mylę to mnie poprawcie ;D
Moge Cie nakierowac...
<------------ na lewa strone
Przeczytaj sobie ''kod atrakcyjnosci'' Mancera, poczytaj blogi uzytkownikow, ten temat jest tu dosyc intensywnie wałkowany. Tak na szybko jesli moge cos doradzic, to wprowadz jak najwiecej dotyku, organizuj fajne emocjonujace randki, daz do pocalunku. No i zanim to zrobisz dowiedz sie wogle czy jestes w jej typie. Nie pytaj czasem ''czy jestem w twoim typie'', tylko badaj to co mówi na temat wygladu facetow, zadawaj pytania co jest dla niej atrakcyjne itd. Mozliwe, ze poprostu nie podobasz jej sie fizycznie, i co bys nie robil, zawsze bedzie pod gorke.
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Teraz już na górę, hehe
/|\
|
|
|
|
|
|
|
"Wspomnę też że lubię sobie utrudniać życie i nie odpuszczę jej."
To jest równie głupi tekst co to pierdolone "miej wyjebane a będzie ci dane". Małe pytanie-podpowiedź - nie odpuścisz jej bo a) jest naprawdę jedyną, niepowtarzalną laską której nigdzie indziej nigdy już nie znajdziesz, czy b) bo laska wysyła ci jakieś oznaki zainteresowania (może nawet to tylko kokieteria) i się napaliłeś, że wreszcie masz z kimś jakąś szansę? Wbrew pozorom, i mówię to bez złośliwości, łatwo to pomylić.
"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."
"I tu się właśnie zaczyna ten haczyk o którym ja wiem i generalnie mam go w dupie, na początku znajomości usłyszałem od razu że możemy być tylko przyjaciółmi tylko ja widzę jakie ona wysyła sygnały zawszę zagada, dosiądzie się, poczochra po czuprynie, pobawi się włosami."
Ja tu nie widzę żadnych szans na związek, ewentualnie jakiś seks po zakrapianej imprezie w jej chwili słabości. Wg mnie jesteś dla niej takim kumplem-młodszym bratem (czochranie po włosach). Możesz jej się nawet podobać i każdej koleżance powie że tak fajny, przystojny i wogóle. Poleci Cię każdej młodszej koleżance i sama gdyby była młodsza to czemu nie, ale niestety czarno to widzę.
Oczywista życze powodzenia!!!
@ARM ; D zdecydowanie B jednak nie do końca w takiej wizji jak ty to przedstawiasz, owszem napaliłem się jednak szansa o której piszesz nie jest chyba odbiciem mojej postawy uparłem się jej bo mieszkam w pizdowatym mieście gdzie ciężko o rozgarniętą kobietę czym mogę poświadczyć tym że nie wybrałem sobie jej za cel dlatego że może ją idealizuje. Nie jest tak bo nadal podrywam inne dziewczyny i szukam wyjścia z tej teoretycznie trywialnej sytuacji bo wiem że jeśli pójdzie coś nie tak to mogę spieprzyć sobie dotychczasowe stosunki, a szkoda odmawiać sobie inteligentnej dziewczyn, natomiast punkt A przerobiłem dawno temu, co śmieszne na tą stronę trafiłem przed punktem A, widać każdy musi się uczyć na swoich błędach.
@BMW sam też o tym myślałem że to też może być częściowe zauroczenie, gdzieś był kiedyś tutaj artykuł chyba Marso że kobietę po dłuższym czasie można tak przestawić że wyjdzie na plus, niestety to czasochłonne.
Z drugiej strony dobrze byłoby mieć taką przyjaciółkę bo zawszę na kręci mi jakiś target nie mając czasami pojęcia o tym.
W sumie to mam dylemat ; d.
@kutanoid tego mencera nie czytałem, powiem Ci że mam za sobą jedną książkę Undera, trochę Oretego, generalnie podrywaj.org dużo swego czasu czytałem, co z tego jak to sama teoria jestem wzrokowcem muszę zobaczyć żeby "uwierzyć" w tym wypadku zrobić, przeczytam ten artykuł mencera oczywiście dzięki za cynk, u mnie jest problem przełożenia teorii na praktykę : P. Z reguły wiem co zrobić ale nie jestem tego pewien bo nikt mi nigdy nie pokazywał jak to robić.
"dbam o swoją przyszłość bo w niej spędzę resztę życia"