Witam brać PUA i prawie PUA
. Nie pamiętam czy ten rodzaj zapytań nie jest na czarnej liście ale i tak zaryzykuje.
Otóż sprawa wygląda następująco: Na początku roku zapoznałem dziewczynę, przez totalny zbieg okoliczności, przypadek i inne zrządzenie losu nasza znajomość zaczęła się jak w podręczniku do uwodzenia. Była tajemniczość, zlewki oraz obojętność z mojej strony. Co jest oczywistym, po kilku dniach była moja. Z czasem jednak odkryła że byłem cipką i wiadomo jak się skończyło. Co mnie najbardziej zabolało to to że bardziej idealnej (z wyglądu) do mojego gustu nie byłbym w stanie sobie wyobrazić.
Jak to również bywa, niedawno odezwała się by sprawdzić czy piesek nadal będzie szczekał, mimo że wcześniej dowiedziała się o mojej „zmianie”(tzn. praca nad swoją osobowością) to i tak postanowiła napisać.
Obecnie jestem w szczęśliwym związku i raczej nie chciałbym wracać, ale bardzo chętnie wysłuchałbym waszych pomysłów jak zrobić jej mały mindfuck, jak z nią troszkę pograć, zemścić się
. Wspomnę tylko że przy ostatniej rozmowie w wyszukany sposób ją „pojechałem” na co odpisała:
Ja:
czyżbym wyczuwał jakieś złe emocje moja droga
Ona:
ja wyczuwam przede wszystkim lekceważenie i szufladkowanie z Twojej strony, strasznie mnie tym zirytowałeś i w sumie już mi się odechciało z Tobą gadać.
Chętnie wysłucham pomysłów jak można się pobawić, bo myślę że grunt jest dosyć dobry, zauważyła zmianę, wie że robię co mi się podoba i mam inne kobiety 
podstawowe pytanie: a na cholerę Ci to? Chcesz sobie namieszać? Jej? Chcesz sie dowartościować?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"jak z nią troszkę pograć, zemścić się"
Polecałbym dorosnąć.
I słusznie że to zrobiła z Tobą, po co miała z tobą cokolwiek wiązać poważnego skoro nie jesteś facetem.
I nie udawaj że jest ok, bo dalej Cię wku*wia to że nie chciała takiej cipki. Może zrób inaczej, pokaż że jesteś prawdziwym facetem, to Ją naprawdę wnerwi, to że straciła kogoś takiego.
Także nie rozumiem po co Ci to skoro jesteś w związku. A patrząc na jej odpowiedź widzę że nie byle jaka panienka i bawiąc się z nią możesz sam sobie gorzej narobić niż jej się odegrać. Zostaw, zostaw i jeszcze raz zostaw. Zajmij się swoją kobietą
Może i macie rację, w sumie samym prześmiewczym i szyderczym podejściem pokazałem że jestem małym człowiekiem, dzięki za szybką odpowiedź i pozdrawiam
Jebnij się w łeb to tak na początek. Po co chcesz się odgrywać na niej? Zachowujesz się jak dzieci które się wyzywają pod blokiem