witam. jestem nowy na tej stronie. czytalem bardzo duzo ciekawych rzeczy na stronie(podstawy kilka razy) strona rewelacyjna. wczesniej czytalem wiele innych stron o tej tematyce i wszystko sie sprawdza. robie postepy. do rzeczy...
2 tyg temu poznalem dziewczyne na dyskotece. bylem ze znajomymi i ona zabrala sie z nami. odrazu wpadla mi w oko i juz wiedzialem ze ja chce;P na dyskotece jednak do niczego nie doszlo poniewaz jej byly gdy z nia tanczylem i sie przytulalem wydymil do mnie. straszny lamus. przez cala dyskoteke jej pilnowal. jednak udalo mi sie ja zabrac kilka razy na parkiet. byla ostro na niego zla a ja zachowalem pewnosc sb, zero agresji w stosunku do niego i zachowywalem sie naturalnie. zagral na moja korzysc wiec postanowilem to wykorzystac poniewaz uznalem ze to dobry start. pisalem z nia przez tydzien(nie codziennie, 3 razy wieczorem zeby sie jakos poznac i o sobie przypomniec) po tyg chcialem sie z nia umowic jednak mi odmowila. powiedzialem ok i juz z nia nie pisalem. w niedziele jednak zesmy sie spotkali przypadkiem. pogadalismy, nawet odprowadzilem ja do domu. no i jakos przez tydzien pisalismy dosc dlugo. jednak gdy uzywalem jakis podtekstow odrazu mnie dystansowala. postanowilem ze dam sobie spokoj. sobota. "impreza" u znajomych (6 osob, nic ciekawego po prostu spotkanie) przyszla tam. no i ku mojemu zdziwieniu przysiadla sie do mnie, zaczela mnie dotykac, szturchac. odwzajemnialem. nagle wpadlismy wszyscy na pomysl aby obejrzec film. rozlozylismy lozka, zgasilismy swiatlo, polozylismy sie i ogladamy.. ona obok mnie. zaczela sie dosuwac i znowu zaczyna mnie szturcha. objalem ja. ogladamy film, przytulila sie do mnie. lapalismy sie za reke, dotykalem ja, bylo dosc milo. 2 w nocy powiedziala ze musi isc. odprowadzilem ja pod dom. powiedzialem musimy sie pozegnac. ona sie do mnie przytulila. pomyslalem "no chyba nie, trzeba to wykorzystac" pocalowalismy sie. zrobila to chetnie. postalismy chwile przytuleni. bylo ok. nawet jeszcze tej samej nocy to ona pierwsza do mnie napisala. na drugi dzien napisalem do niej i... chujnia. znowu to samo. dystansuje mnie. zero jakiejs fajnej rozmowy. oczywiscie sie nie narzucalem. byla opryskliwa to ja tez. jednak caly czas podtrzymuje rozmowe. pisze z nia tak samo jak ona ze mna. i staram sie pisac malo. teraz to ona do mnie pisze ale zero jakiejs milej rozmowy tylko jak z kolega.(ja robie to samo jednak probowalem to przelamac z 2 razy, bezskutecznie) i teraz pytanie o co chodzi. mysle ze ona chce abym sie przed nia otworzyl i jej powiedzial ze mi sie podoba i o niej mysle i mnie testuje ale nie jestem pewien. co radzicie
nie no. nawet mi przez mysl nie przeszlo zeby jej powiedziec ze mi sie podoba.
zdaje sobie sprawe jakby sie to skonczylo.
Popieram odpowiedź Beube. Może i panienka trochę niezdecydowana ale sam widzisz jak od razu po filmie na drugi dzień do niej napisałeś miała Cię w dupie. Odpuściłeś i sama zaczęła pisać. Czaisz? Nie narzucaj się tak z tym pisaniem. Widzę że macie wspólnych znajomych i na pewno nie raz wyskoczy jakiś spontan. Jak już coś to dzwoń do niej od czasu do czasu i się umawiaj.
mam chyba do tego konkurencje w postaci 2 gosci(starszych o rok) liza jej dupe i podobno od roku robi ich w chuja i raz umawia sie z jednym raz z drugim. z jednym idzie niedlugo na studniowke. od kolegow slyszalem ze raczej ma male szanse ze mna. nie gadam z nia wgl o nich. no a drugi to ten jej byly, mysle ze on jest juz calkowicie spalony. czyli teraz zlewka, zobaczymy jak bedzie.
Łoo, a Ty na trzeciego. No to się bawi z Wami trzema. Ja bym w ogóle ją sobie odpuścił i zajął się innymi normalnymi dziewojami. Bym jej napisał, (bo z umówieniem się to widzę trudna sprawa) że takie pisanie jest nudne i nie tak sobie wyobrażam znajomość. Podziękował i spierdalaj
A jak ją gdzieś spotkasz i się znowu przyklei to albo zlew, albo się zabaw i dalej zlew
Wszystkie gierki muszą mieć jakieś granice.
Pozdro
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
no wlasnie mam zamiar jej pokazac ze nie jestem zadnym trzecim. moze od naszego spotkania ona ich oleje. jezeli sie dowiem ze z ktoryms z nich cos to powiem spierdalaj. nie gadalem z nia NIGDY o zadnych dziewczynach z ktorymi ja krece ani o gosciach z ktorymi ona.