Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

wszystko utknęło w martwym punkcie..

9 posts / 0 new
Ostatni
jachas123
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2012-12-02
Punkty pomocy: 0
wszystko utknęło w martwym punkcie..

witam wszystkich.przez przypadek trafiłem na tę stronę,widzę że dzielicie się tu dobrymi radami miedzy sobą wiec moze znajdziecie jakies i dla mnie;)
do rzeczy: sprawa tyczy sie kolezanki z grupy na studiach.wczesniej nie zwracałem na nią takiej uwagi,dopiero w tym roku akademickim postanowiłem zadziałać.juz jakos od kwietnia mielismy bardzo dobry kontakt,dobrze sie rozumielismy i ogolnie fajnie.oczywiscie ja od poczatku nie chcialem byc jej najlepszym kumplem,ale jak sie ludzie codziennie widują na uczelni to tak jakoś wychodzi..
wszystko sie ruszylo dopiero po wakacjach,częstsze spotkania poza zajeciami,ale niestety nie na osobnosci tylko zawsze z kims jeszcze (wiem,mój błąd od początku).dodatkowo przed wakacjami zauwazylem przypadkowo że prowadza się z jakimś typem,co chyba ochłodziło moje zamiary.no ale..nigdy o nim nie wspominalem ani ja ani ona. naprawde w kontaktach z nią caly czas starałem się ją bajerować,byłem zabawny,kreatywny,widziałem że jej się to podoba.potem pierwsza przełomowa impreza:urodziny mojego kumpla.zaproszona ze wzgledu na mnie,przychodzi ze swoja przyzwoitką( okazało się ze to kolezanka tego jej typa).to nic,bawimy sie razem wysmienicie(lubie tanczyc,ona rowniez i super nam sie razem tanczy) na oczach wszystkich znajomych,ja oczywiscie podbijam caly czas ale spokojnie.po imprezie wszyscy do mnie mówią ze fajna z niej laska i czuc było chemie w powietrzu.wtedy cos tam wspomniała o chlopaku,ale unikała raczej tematu. potem jakas inna impreza,bylismy w innych miejscach,ale pisalismy do siebie.ona zaczęła pisac ze sie tam nudzi,potem ze sie pokłóciła z chlopakiem,ale w koncu ja odwiózł do domu ble ble..i od razu sms do mnie: ze przeprasza za zamieszanie, jej sytuacja jest bardzo skomplikowana i ze sie troche pogubiła ostatnio.odebrałem to za dobry znak:) zbliżały się połowinki,my nadal dobrze się dogadujemy na zajeciach,w koncu omawiamy półmetek i jakoś tak pół żartem pół serio proponuje jej żebyśmy poszli sami to będziemy parą i bedziemy sie mogli razem bawić.nie myslalem że się zgodzi,ale tak.zero wspominania o chlopaku,zapisała się sama mimo że to równiez jej półmetek.dalej: ja zaopatrzyłem nas w alko,pojechala ze mną na miejsce i moim współlokatorem od nas z mieszkania,siedziała ze mną,słowem: przyszlismy jako para:) postanowilem to wyjasnic na półmetku,a jak wiadomo alkohol odegrał tez duzą rolę;) wczesniej sie dobrze bawilismy,byla nawet troche zazdrosna jak tanczylem z innymi kolezankami,a pod koniec powiedzialem jej ze nie chce byc jej njalepszym kumplem tylko kimś więcej.była bardzo zakłopotana,bo nie wiedziala co ma zrobic.zaczela gadać ze niedawno wrocila do tego typa,bo mieli jakas dluga przerwe i zebym to powiedzial poł roku temu kiedy byla sama.poza tym powiedziala mi ze dalem jej znaki ze mozemy byc tylko przyjaciółmi( co za głupota,nie wiem jakie ona znaki odbierała)no nic,nastepnego dnia pisze ze nie spała,nie wie co ma zrobic,co powie wieczorem temu typowi,mętlik w głowie.w koncu późnym wieczorem dwa dni po półmetku wiadomość:dopiero sie zdecydowała ze zostanie z nim,ze nie jest on tak idealny jak ja,ze strasznie mnie przeprasza ze zrobilem sobie nadzieje,zyczy mi zebym kogos spotkał ble ble no rzygać mi sie chciało co zreszta jej napisałem,że nie moge tego słuchać.moja odp: w takim razie nie bedzie juz tak jak było,że potrzebuje troche czasu zeby ochłonąć..
omijałem ją w nastepnych dniach,pisała o tym do mnie jak to jej jest z tego powodu przykro i smutno,ze chcialaby sie jeszcze ze mna zaprzyjaznic,ze przezywa to bardziej ode mnie.ja pogryzlem sie chwile,ale nadal sie mijamy i mówimy jedynie sobie czesc.tak juz jest prawie miesiąc (3 tyg) i zastanawiam się czy nie za bardzo to ochłodzilem,bo czuje ze sie z tym juz bardziej pogodziła i nie gryzie sie juz tak jak na poczatku po półmetku.
stąd moje pytanie: co dalej robić w tym kierunku? poprostu uznałem,że nie bede z nia gadal narazie tak jak kiedys,bo to ona by wtedy dopięła swego,czyli mialaby i chlopaka i mnie,a to ja jako facet chce rozdawać karty..
czy nie za bardzo ochłodzilem temat? moze zacząc teraz powoli sie odzywac i znowu ją uwodzić?(chociaż teraz to bedzie o wiele trudniejsze i w sumie jak to zrobić)
nie żale się tutaj,ale ta laska jest naprawde fajna,i chociaż mógłbym sobie odpuścić to chce sobie i jej udowodnić że mogę ją mieć;) tylko jak to dalej rozegrać z klasą i jak facet..
będę wdzięczny za wszelką dobrą radę:) pozdrawiam

Viq
Portret użytkownika Viq
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: daleka północ

Dołączył: 2012-11-12
Punkty pomocy: 137

Szczerze? zjebałeś sprawę z tym mówieniem, że zależy Ci na niej bardziej niż na przyjaciółce. Równie dobrze mogłeś się jej zapytać czy będzie chciała z Tobą chodzić. Wink

Nie masz co sobie udowadniać, po 3 tygodniach chłodzenia to już nic nie zostało z waszych relacji. Ponad to jak teraz do niej zagadasz to wyjdziesz na jakąś niezdecydowaną cipę, bo co? Po 3 tygodniach olewania chcesz znowu zacząć się do niej przystawiać? Daj sobie spokój, unieś się honorem i zapomnij.

Showtime, motherfucker, it's on.

jachas123
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2012-12-02
Punkty pomocy: 0

masz rację,tylko słowa. głównym błędem było to głupie wyznanie na półmetku po pijaku.ale przepadło..teraz chce tylko się dowiedzieć jak wybrnąć z tej sytuacji jakkolwiek,bo nie jest to tylko jakas obca laska którą chciałem wyrwać,tylko moja dobra znajoma z którą się widzę prawie codziennie? wiec jakoś to trzeba rozwiązać,a nie udawać że nic się nie stało..

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

To już masz nauczkę, po pijaku nie gadać o poważnych tematach Tongue Mnie też raz poniosło i dostałem pstryczka w nos. Chociaż w sumie potem to i tak się obróciło wszystko na moją korzyść Smile Więcej szczęścia niż rozumu. To po prostu gadaj z nią tak jak z koleżanką i tyle skoro nie chcesz udawać. I poza tym zajmij się sobą, proste Wink Skoro nie będziesz jej już podrywać (jeżeli oczywiście powziąłeś taką decyzję) to możesz jej powiedzieć, że musiałeś się ostudzić z emocji i jest już oko - powinna zrozumieć.

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

Wojtek1243
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Warszawa - okolice

Dołączył: 2012-06-11
Punkty pomocy: 308

Chuja zrobisz. Od momentu powiedzenia jej że chcesz czegoś więcej niż przyjaźń wszystko poszło w pizdu. Później gdy zacząłeś mówić do niej tylko "cześć" - zostaw to na takim etapie. Nic kurwa nie zrobisz. Wiem co mówię bo nie tak dawno miałem podobnie.

adrianziomek18
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łdz

Dołączył: 2009-06-09
Punkty pomocy: 16

a ja czuje tu silen zauroczenie i chyba ięnie mylę prawda? Cały czas masz jej obraz w głowie... wiem kiedyś też tak miałem jedno ,2 , spotkanie i co ? i zaczynałey się myśli co by było gdybym znowu spróbował a wtedy to były tylko puste słowa , a zero podtekstów seksualnych...Diesel78 trafnie to ujął "czego oczekujesz? ślubu?"
Polecam Ci ta zasadę inne też mają, wiem że nie jest łątwo na początku ale wierz mi efekty są i nie masz metliku w głowie...
etw jeśli chcesz to ponownie zacznij z nią gadąć..ale powoli skoro zrobiłeś chłodnik przez 3 tyg to teraz przez 3 tyg zamieniaj max 1-2 zdanie dzinnie żeby coś odbudować.
poza tańcem, pocałowałeś ją? eskalowałeś dotyk?

jachas123
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2012-12-02
Punkty pomocy: 0

to prawda,chyba się nieźle nią zauroczyłem.ale już odświeżam jeden kontakt wiec czymś innym się zajmę w międzyczasie jak radzicie.
chyba jednak zacznę powoli z nią gadać tak jak mówisz,spokojnie i bardziej stanowczo niż przed półmetkiem.zobaczymy jak to pójdzie,bo w sumie za jakiś czas chciałbym znowu spróbować podbić,tylko już bez takich glupich błędów,bo wiem że ona naprawdę była zainteresowana..bardziej na chłodno,teraz byłem za bardzo needy;)
dotyk eskalowałem,wiem że nie chciała się całować bo potem na tej niby szczerej rozmowie powiedziała mi,że boi się nawet całować mnie w policzek bo wie że to ją ruszy i wtedy w ogóle bedzie zagubiona(cały czas problem stanowi ten jej typ)

damiano444
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-10-15
Punkty pomocy: 9

mysle ze nie ma miejsca na gadanie o uczuciach zanim cos miedzy wami nie zajdzie. gdybys na polmetku zamiast jej powiedziec ze chcesz byc kims wiecej po prostu ja pocalowal to by cie nie odepchla.