Witam. Niedługo spotykam się z pewną kobietą i chciałbym ją w końcu pocałować, trzeba iść do przodu w końcu. Byłem w knajpce raz i 2 ale to publiczne miejsca i nie ma jak.
Wymyśliłem więc sytuację.
Stoję sobie, ona niedaleko, nagle zaczynam trzeć oko, a potem zginam się w pół i mówię - O Boże, coś mi wpadło do oka, i udaję że boli, potem pytam - możesz zobaczyć? A gdy podejdzie - to nagle powiem - Ty mi wpadłaś w oko i z uśmiechem dam buziaka 
Co myślicie?
Im bardziej komplikujesz tym większa szansa Że w którymś momencie zagra inaczej niż zaplanowales i wy
jdziesz na idiotę.Zaproś do parku,etc. W miejscach publicznych także możesz wykonać KC i nie zwracać uwagę na gapiów.Ona tego chce i myślę że wywnioskowales to z miękkich piłek.
Pozdrawiam Asertywny
------------------------------------
"Rzeczą ludzką jest błądzić"
nie mam nic do oclenia
Ja mam lepszy pomysł, przybliż się do niej i pocałuj
pozdrawiam i cieszę się, że mogłem pomóc
Jeżeli poczujesz, że to odpowiedni moment to całuj. Nie wymyślaj planów i jakiś tekstów bo to nie ma sensu. Rób swoje i gdy wyczujesz moment to całuj.
Tak to ty jesteś zajebisty !
You make my day bro
Rozjebales mnie
Co z tego ze miejsce publiczne, wszedzie mozesz ja calowac 
Czytam wasze odpowiedzi i co drugi to lepszy podrywacz widzę. "Chcesz pocałować to całuj nie kombinuj", "Nie baw się w romantyka bierz to co chcesz".
Wy tak serio? Kurwa idzie zwariować a chce być romantyczny i pomysłowy to niech jest, jak wszyscy będą tylko mieli w dupie wszystko i całą otoczkę bo to PUA oni zawsze biorą to co chcą to będzie to nudne. Aha zapomniałem... przecież to jeden ze schematów tej śmiesznej społeczności "Całujesz na spontanie i tyle" jak ktoś się pokusi o nutkę KREATYWNOŚCI (hmm dziwne to też podobno jedna z waszych wielkich cech) to jest frajerem bo nie robi tak jak wy.
Schemat goni schemat. Chcecie wyjść ze starych i wchodzicie w nowe. Pomijam kwestię, że prawie wszyscy napisali to samo jeden za drugim...
"I give love a bad name"
Henk, to co pisałem o sobie, to tylko niewielki wycinek mojego życia i nie jest podstawą by uogólniać i zdanie o kimś formułować. Przeczytałem każdy wpis, dziękuję za każde słowa, bo cenię czas, który poświęca się by napisać.
Co zrobiłem?
Zabrałem na randkę do sklepu meblowego, sieciówka jak Ikea, było fantastycznie - 10 na 10 oceniam, dużo śmiechu, dużo zabawy. Potem zgodnie z tym co się mówi - nie kombinować, a robić to na co ma się ochotę, pocałowałem ją. W policzek tylko, ale pocałowałem. Po spotkaniu odezwała się błyskawicznie, podziękowała, stwierdziła, że nie wiedziała, że wybieranie mebelków to taka fajna sprawa. Odpisałem, że najczęściej dziwne pomysły są najfajniejsze, przy okazji dodałem, że jej policzek był bardzo ciepły, odpisała, że gorąca jest dziewczyna...
Co powiedzieć - każdy sposób jest dobry, trzeba wyczuć, instynktownie wiedzieć kiedy i na ile można pozwolić i robić to na co ma się ochotę.
Ten temat pomógł mi, bo wskazał co trzeba zrobić. Dzięki każdemu kto pisał tu.
Junior pocałuj ją w usta następnym razem. Dziewczyna dobrze się z Tobą bawi to nie widzę powodu, żeby się czaić i kombinować. Tekst typu "O Boże, coś mi wpadło do oka..." jest żenujący, oczywiście wszystko zależy od kontekstu. Ona chciała żebyś ją pocałował. Przy następnym spotkaniu możesz powiedzieć, że żałujesz czegoś co zrobiłeś na poprzednim, a raczej czego nie zrobiłeś i całujesz. Powodzenia
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.