Hejka wszystkim!
Mam pare pytan dot. zachowan w zwiazku (aktualnie go nie mam bo dalem dziewczynie ultimatum ze albo sie zmieni albo odejde... odeszlem).
Sprawa wyglada nastepujaca...
Dziewczyna byla totalnie niesamodzielna, jak chodzila na zakupy i chciala "troche" wiecej kupic dzwonila po mnie zeby "Pan Silny ktory zawsze ma czas zeby nosic wory" pomogl. Co zrobic jak kolejna kiedys bedzie chciala tak zrobic? Mowilem tlumaczylem to uslyszalem ze nie jestem zdolny pomoc
Niestety ja wiem czym jest pomoc a czym wykorzystywanie.
Kolejna sprawa to finanse? Jak jest u was? Ja bylem typowym "sponsorem" tzn. 3 randki - 150PLN w plecy, ona raz kiedys pizze postawila. A jak uslyszala kiedys tekst ze mamy jechac do drugiego miasta i powiedzialem: ok, ale zaplac za benzyne. to sie obrazila... szczegolnie ze to ona musiala tam jechac a nie ja (to kto ma tu kurwa interes?). Wiem wiem ze nie mialem "cohones".. Ns. sprawa byla taka zebym sie dokladalal do tabletek anty... ok 15pln miesiecznie(w sumie to moglem zrobic, bo i bez gumy i na gumy tyle bym wydal jak nie wiecej ]:-> ) Jak wy wychodzicie z takich sytuacji? nie ukrywam ze bylem zdolny do kompromisu... Może by tak wlasnie przerobic ten temat na takie sytuacje z zycia wziete i wasze odpowiedzi w taki sposob zeby ona sie nie "wkurwila". Dzieki i browarek za was!
He He... Niech się "wkurwia":D A Ty miej SWOJE ZDANIE! Musisz polubić kobiecą złość, bo to lepsze emocje, jakie kobieta przeżywa przy Tobie, bo pieskowanie i innego typu ustawianie się pod jej warunki... He He to nie fajne dla niej, a tym bardziej dla Ciebie... Pozdro i Powodzenia, jeszcze wiele się musisz nauczyć...
ps. nie chodzi o odpowiedzi, a o nastawienie do tych spraw... i do tego, czy kobietka Cię lubi za to, co dla niej robisz i co jej kupujesz,chodzi o nastawienie polegające na tym,że on lubi Cię za to jakim jesteś mężczyzną... To musisz sobie przeanalizować...
hehe... a pozniej uslysze "bo Ty mi nigdy pomoc nie chciales..." ew. cos w stylu "a X nosi Y zakupy ew. robi dla niej cos innego"... (chociaz z tym to bym powiedzial "to czemu nie jestes z X?" ale pewnie bym uslyszal odpowiedz "wlasnie nie wiem dlaczego jestem z Toba"
Kobiety to straszne manipulantki...
Najważniejsza zasada to równowaga, czyli;
Ty dajesz coś i coś porównywalnego dostajesz. Ty robisz coś dla niej i ona robi coś dla ciebie.
Czasem możesz mieć gest i robić lub dawać więcej lecz altruizm na dłuższą metę nie przynosi rezultatów. Kto nie ma wymagań względem kobiet , staje się pantoflarzem.
BarneyStinson89, zajebiscie powiedziane
takiego placka w ryj mi bylo trzeba. A co do wczesniejszej Twej wypowiedzi, to przewidzialem to wszystko(ale zaplon hahaha) i zakonczylem bo nie dalo rady, ale + dla Ciebie! thx