Witam kolegów 
Piszę, bo zmagam się od pewnego czasu z pewnym problemem. Jestem w drugiej klasie LO. W tej samej klasie jest jedna dziewczyna, wiem, że się jej podobam. Ona mi też i to nawet bardzo. Byliśmy w świetnych stosunkach na początku roku, ale trochę się ochłodziło, trochę z jej,trochę z mojej winy. W każdym razie widzę, że się jej podobam, rzuca mi spojrzenia,poprawia włosy, wiadomo o co chodzi. Dodatkowo jej przyjaciółka z klasy (też strasznie fajna dziewczyna) zawsze bacznie mnie obserwuje, czy się na nią patrzę. Denerwuje mnie jej zachowanie, bo wydaje się jakby czekała aż zagadam, jak już zagadam to raz ma ochotę rozmawiać, raz gdzieś ucieka, odchodzi. Ciężko mi do niej podbijać, bo wygląda jakby albo była nieśmiała, albo mnie testowała, albo sama nie wiedziała czego chce. Nie mam problemu z tozmową z dziewczynami,czy w ogóle ludźmi, raczej uchodzę za duszę towarzystwa, to ona powoduje problem. Podpowiedzcie proszę, jak ją trochę ośmielić, zmusić do zaangażowania czy cokolwiek. Dodam, że byłem z nią ostatnio na kilku imprezach, co prawda nie zrobiłem wiele w kierunku zbliżenia, ale było dużo śmielej po tym przez jakiś bardzo krótki czas. Czekam na jakieś rady, nie mówcie, że jestem sierotą
Pozdrawiam.
"Jestem w drugiej klasie LO"
Na samym wstępie już można przewidzieć treść wpisu.
"Denerwuje mnie jej zachowanie, bo wydaje się jakby czekała aż zagadam, jak już zagadam to raz ma ochotę rozmawiać, raz gdzieś ucieka, odchodzi. Ciężko mi do niej podbijać, bo wygląda jakby albo była nieśmiała, albo mnie testowała, albo sama nie wiedziała czego chce."
Uważasz, że ona zrobi wszystko za Ciebie? Swoją drogą to napewno LO? Bo wygląda mi to na zabawę z przedszkola w kotka i myszkę.
"Nie mam problemu z tozmową z dziewczynami,czy w ogóle ludźmi, raczej uchodzę za duszę towarzystwa"
a za chwilę czytam:
"...byłem z nią ostatnio na kilku imprezach, co prawda nie zrobiłem wiele w kierunku zbliżenia"
Sam sobie zaprzeczasz. Skoro nie w szkole, to gdzie jak nie na imprezie?
"nie mówcie, że jestem sierotą"
Mówiąc to sam zwracasz na to uwagę i sam się o to prosisz.
A tak na poważnie stary... to usiądź kiedyś w domu, weź białą kartkę i ołówek. Podziel ją na pół. Z lewej strony napisz, co zrobiłeś w kierunku lepszego jej poznania, z prawej zaś napisz co robisz źle, lub co mógłbyś zrobić lepiej.
To tak jak zabierasz się za naprawę dajmy na to roweru. Skoro nie działa w ten sposób, próbujesz w inny. Jeśli dalej nie wychodzi "przesypiasz się z problemem" kombinując co możesz zrobić w nowym dniu.
Rower sam się nie naprawi.
Ewentualnie znajdzie się lepszy "mechanik". I wtedy powiesz... O kuuurwa jednak się dało!
Dobre te wpisy na forum, często treść ogranicza się do pytania- znam kobietę, jak ją poderwać??
Żeby nie było to polecam taką stronkę, która o tym mówi- podrywaj.org
Dokładnie!
może tak po prostu warto najpierw przeczytać to:
http://www.podrywaj.org/podstawy...
a dopiero potem zadawać 100 takie same pytanie...
Tego wpisu czytać się nie da..
Opcja pierwsza - załóż taki temat na samosi peel..
Opcja druga - Lekcje i podstawy
Jak nie pomoże, to piaskownica, grabki i wiaderko.. Na pewno nie zawracanie dupy pierdołami!
Kobieta wierzy, że dwa i dwa zmieni się w pięć, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę..
Nie rozumiem takich postów, serio. Stary nie zbliżysz się do niej, nie dowiesz się nic o niej jak się nie spotkasz! Stary umów się z nią, jak jest zainteresowana to powinna się zgodzić. Ja innego wyjścia nie widzę. Może po prostu nie lubi rozmawiać w szkole przy ludziach czy coś.
Tak to ty jesteś zajebisty !
Nawet nie będę pytał, czy kolega domknął... Denerwuję się trochę, gdy widzę tego typu posty, KURWA. Widzisz, że dziewczyna daje IOI-s, Ty jej też dajesz (opieram się na tym, co mówisz). To ja się pytam, ile trzeba Ci czasu, żebyś się porządnie wziął ta pannę i potraktował ją jak młody facet z młodymi jajami młodą kobietkę? Stary. A ja jej się nie dziwię trochę, bo jakby za mnie się ktoś pobierał miesiącami, to miałbym mieszane uczucia a poźniej wyjebane. Sam kiedyś tak zjebałem, podobnie, dlatego mówię - weź to dziewczę porządnie pod skrzydła, weź ją nakręć, niech zoabczy że warto zainwestować. Nie jestem wróżbitą ani jasnowidzem, może Cie testuje, może nie. Może się znudziłeś całkiem, może trochę. Wygląda mi na to, żę dziewczyna ma mętlik w głowie trochę przez tą całą sytuację - tak mi się wydaje. I Ty też. Więc Synek...moja rada albo wóz, albo jednorazowy przewóz. Bo niedługo kto inny weźmie wóz i będzie ją woził, a Ty będziesz tylko patrzył i bił się w pierś. Mam nadz że wiesz co mam na myśli. Ktoś kiedyś powiedział, z guru uwodzicieli:
"jeżeli nie wiesz co masz w danej sytuacji zrobić w realcji z kobietą - zrób jeden odważny krok do przodu"
więc pokaż tej dziewczynie coś, oryginalność, emocje - nakręć ją, pokaż że warto. Sama za Ciebie nie zrobi wszystkiego. Może być nieśmiała i potrzebuje prowadzenia, otwierania gęby powoli, rozkręcania stopniowego - z takimi trzeba stopniowo, też miałem i takie sytuacje. Ale da się. Ugadaj się z nią, podziałaj, poobserwuj czy coś się zmieni, czy będzie bardziej zainteresowana. Zrób jakiś spontan z jajami, niech się cieszy!!!
Pozdrawiam i GO GO GO!
COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)