Witam jestem w nie długim zwiazku 3mies..
dziewczyna ma na prawdę specyficzny charakter..
bardzo otwarty umysł i whu pozytywu w sobie..
o tuż nie ma koleżanek,interesuje się samochodami i zadaje prawie,że wyłącznie z chłopakami..
ostatnio dostała pracę i wyprowadza się na stancję do większego miasta i ma okazję mieszkać z dwoma nowo poznanymi kolegami..
ufam jej(to dziewica pracuje nad nią)bo wiem,że z kobietami się nie dogaduje..i zawsze otaczają ją koledzy
ale ta sytuacja trochę mnie stawia pod znakiem ?
bo jak będzie prawie 24 na dobe z tymi gahami to nie będe się z tym zbyt dobrze czuł..
co robić w tej sytuacji?
stawiać na szczerość czy pozory?
po pierwsze nie z przymiotnikami piszemy razem
po drugie, powiedz jej to w prost, po co jebać do okoła.. szczerość jest zajebista, może się razem dogadacie odnośnie czegoś, może wyjdziecie razem na piwko i ich poznasz... może okażą się zajebistymi typami... może sama stwierdzi, że masz rację..
szczerość szczerość szczerość...
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Masz cos sensownego do dodania? Bo jak nie, to spojrz na siebie, jakie brednie piszesz.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Panowie... po co ta dziecinna pyskówka ?
A co do tematu, na nic nie możesz je pozwolić - bo nie posiadasz prawa decydowaniu o jej wyborach
Spójrz na blog saluba - działanie z kobietą, można by rzec idealnie, a i tak związek padł
Nie myśl co będzie - bo założenia są tylko założeniami, iluzją w Twojej głowie, żyjesz teraz, w tym momencie. Jeżeli chce z nimi mieszkać, niech mieszka, czy Ty to akceptujesz, czy też nie, zależy od Ciebie 
Nie znam go osobiście, a to nie moje założenie tylko saluba(opisane w blogu)
Nie podam Ci idealnej recepty, tak jak nikt tutaj Ci jej nie poda. Za to opowiem historyjkę.
Otóż moja koleżanka ze studiów miała sobie stancję. Na tej otóż proszę ja Ciebie stancji mieszkała z... 4 goścmi. Dziewicą nie była, chłopa miała nie wiem ile czasu, ale na pewno dłużej niż 3 miechy. Natomiast wnioskuję, że nic tam się nie działo. Przypuszczam to, ponieważ z nikim innym się nie puściła, a gdyby tak było to by pewnie to dotarło do uszu mych (wiesz jakie są plotki).
Swoją drogą popieram nomena.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Pewnie są, ale skoro się nie dogaduje z innymi laskami to jej wybór i i tak padnie na stancję z samymi parówkami, a nie z brzoskwinkami.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
no właśnie wiem,że dla mnie zdecydowała by się mieszkać z laskami ale nie chcę być dla niej kulą u nogi bo na początku jak ją poznałem postanowiłem,że nie będę ingerował w to co robi..
dodam,że jest odemnie 10lat młodsza:)
ja mam już za sobą to co ona ma przed sobą..
dla mnie to zupełnie nowa sytuacjia..
dziwna sytuacja..
dla tego chciałem się poradzić..
bo morze ktoś był w takij sytuacji..(?)
w każdym bądź razie dzięki za odpisy..
a jak robię błędy..
to non stres..droga nie tędy:)
pozdrwki mordeczki
żyję dla takich chwil kiedy bierzesz haut powietrza i krzyczysz..
CHWILO PROSZĘ BĄDŹ WIECZNA
z angielska DOUBLE PENETRATION
Związek 3miesięczny to nie związek, dopiero mały zalążek.. w tym czasie wszystko może się zdarzyć. To nic trwałego, lecz może okazać się dobrym "przepisem na ciastko"
Tutaj zastosowałbym swobode kontrolowaną, to nic innego niż danie na luz, coś podobnego do wyprowadzenia konia na padok..ale do tego baczne sledzenie zachowania. Pozwól jej mieszkanie z tymi kolesiami, zapoznaj sie z nimi, może okazać, że nie ma zagrożenia. Zaobserwuj jak ona zachowuje się między nimi. Nie może być tak, że to oni będą z nią spędzać wyłącznie czas. Dojdzie do nieprzyjemnych sytuacji, wtedy odpowiednio zareaguj..
Stawiaj na szczerość i dużo rozmowy
..więc kimże w końcu jesteś? - Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro -- Michaił Afanasjewicz Bułhakow
hehe ta dziewczyna jest na prawdę dzika i przez to wyjątkowa:)
nie działają na nią żadne z opisanych tu sposobów..
nie daj boże spróbować ją dotknąć będząc jej prawie obcym..lub nawet znajomym..nie ma takiej możliwości..
ma na prawdę fajnie po układane w głowie..
jak na 19latke..zrestą inaczej nie dogadał bym się z nią..
tak więc nie boje się o zdradę ..itp.
odrazu mi powiedziała,że nic się nie ma prawa między nimi wydarzyć..
bo patrzy też pod tym kątem..
tak więc daję wolną ręke..
ale i tak pogadam z nią jeszcze bo na pewno bendą tego konsekwencje..
powstanie chociażby dystans do niej z którego bende się przyglądał..
pewnych spraw nie przemilczę bo nie mogę..
a wiem,że oswajam ją z sobą od początku..
i na prwadę nieźle mi idzie..
nie chciał bym tego spieprzyć..
bo takich dizewczyn już mało sostało..
jednym słowem ciacho:)
yhmmm
żyję dla takich chwil kiedy bierzesz haut powietrza i krzyczysz..
CHWILO PROSZĘ BĄDŹ WIECZNA
PUA właśnie o to be że nie chcę być samolubem..
gdynym był nie było by tematu..
byłem rozbity bo na prawdę nie chcę jej ograniczać..
zresztą wiem,że ona wie co robi bo już gadaliśmy na ten temat..
hehe no czuję się w tym momęcie nie zręcznie..
brakowało mi tego słowa..
dziś z nią bendę jeszcze rozmawiał..
już wiem jak mam to rozegrać..
szczerość przedewszystkim,inaczej nie umię..
ale daje jej luz..
wiem,że źle na tym nie wyjde..
bo dystans spowoduje,że to ona będzie musiała się o mnie bardziej postarać..
żyję dla takich chwil kiedy bierzesz haut powietrza i krzyczysz..
CHWILO PROSZĘ BĄDŹ WIECZNA
A ja bym osobiście nie pozwolił, wywalone na to, że mogę ją ograniczać itp. itd.
Sęk w tym, że 19-letnia dziewczyna będzie przebywać praktycznie 24/7 z dwoma facetami, tak więc chyba nietrudno się domyślić, że będzie ona w centrum zainteresowania obu panów. Piszesz drogi kolego "nie daj boże spróbować ją dotknąć będząc jej prawie obcym". Ale chyba naturalną koleją rzeczy będzie to, że z czasem obcość między nimi zniknie ;] Ostateczną decyzję podejmij Ty sam.
Pozdro
hmm inwestuję w jej rozsądek..
zobaczymy jak się to potoczy..
normalnie też bym na to nie pozwolił..
byłem już w kilku powarzniejszych związkach..
ale tu na prawdę mam do czynienia z zupełnie inną kobietą niż reszta..
dam jej do zrozumienia,że nie do końca mi się to podoba..
nie bende robił dobrej miny do złej gry..
ale też nie bendę naciskał w podjęciu decyzji..
niech robi co chce to jej życie..
ja narazie nie ingeruje..
po prostu jestem i się przypatruje
żyję dla takich chwil kiedy bierzesz haut powietrza i krzyczysz..
CHWILO PROSZĘ BĄDŹ WIECZNA