Siemano PUASI! Dawno mnie tutaj nie było muszę przyznać, ale jak to mówią... Jak trwoga to do Boga a więc jestem 
A więc jest pewna dziewczyna(moja relacja z nią to nie związek... tak bym tego nie nazwał, ale jest blisko) Zajebiście ładna, pełno adoratorów na roku, świetnie spędza się z nią czas. Jest też jej "przyjaciel"... Na moje oko zakochany frajerek, ale cóż. Koleś robi się czerwony na twarzy ze złości jak tylko słyszy moje imię, a nigdy nie miał okazji mnie poznać. Ogólnie znajomi tej dziewczyny są przeciwni jej randkom no ale mimo tego wychodzi ze mną (większość mnie nie zna).
No ale teraz wypadałoby przejść do samego problemu... Dzisiaj zaprosiła mnie do siebie i gdy już miałem wychodzić dostałem smsa, że jej przyjaciel "się do niej pakuje", bo chce skorzystać z internetu i żebym nie przychodził, bo się nie lubimy... To nie pierwsza tego typu sytuacja. (Zdarzały się szantaże emocjonalne ze strony jej znajomych którym ulegała) Zareagowałem na chłodno, napisałem, że nie podoba mi się to co robi.
I teraz moje pytanie: Czy w ogóle da się konkurować z dziewczyną, która ma takie podejście do swoich przyjaciół/łek z penisami? Jeśli tak to jak reagować na sytuacje w których są oni stawiani ponad moją osobę?
Dzięki z góry za wszystkie wpisy 
nie każ jej wybierać to po 1 ,po 2 cóż powiedz jej że to jej życie i niech ona zacznie sama decydować za siebie a nie robią to inni,chyba jest już na tyle duża,że wie czego chce. I pokaż jej,że chcesz się spotykać z nią SAM NA SAM--FACE TO FACE a nie trio bądź 4 do brydża : ]
POZDRO!
mowisz o nim frajerek a sam sie tak zachowujesz. Jestes jej kolejnym fagasem:) gdyby lasce zalezalo na tobie to by go odprawila:) Otworz oczy
Kuźwa zjebałeś. Jak napisała, że się nie lubicie mogłeś odpisać, że jak możecie się nie lubić skoro się nie znacie nawet albo coś innego mogłeś wymyślić aby tylko wbić do niej na chatę. A tam całkowicie go pogrążyć. Już sobie wyobrażam jak siedzilibyście we trójkę ona cię z nim zapoznaje, on by przy tobie nic nie robił tylko prychał jak kot, był czerwony ze złości a ty siedziałbyś spokojny i pewny siebię jak James Bond w barze trzymający kieliszek martini w ręku. Po pierwsze zrobiłoby to na niej super wrażenie a po drugie przez kontrast zniszczyłbyś praktycznie tamtego kolesia . Tylko wiesz takie rzeczy są jak media markt... nie dla idiotów więc jak czujesz, że nie dasz rady to nie próbuj.
Faktycznie stary
Ale myślę że dam radę jeszcze doprowadzić do takiej sytuacji! Wielkie dzięki
Real niggaz do they wanna do, bitch niggaz do what they can't
Haha, mistrz!
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
MI się wydaje, że skoro dziewczyna umówiła się z Tobą i nagle zmienia plany, bo przyjaciel przychodzi, to coś tu jest nie tak, prawda?? To z Tobą w tym momencie powinna się spotkać a nie z nim...
Dobrze, że nie ukryłeś niezadowolenia, może dało jej to coś do myślenia, ale cała sytuacja świadczy o tym, że dziewczyna nie jest jeszcze dojrzała do związku.
Jeśli sytuacja się powtórzy powiedz: "Spoko, a więc idę do koleżanki, klubu, itp"
WZBUDŹ ZAZDROŚĆ. Nie może mieć jednocześnie Ciebie i jego. Uświadom jej to, że może Cię stracić. Może zacznie się bardziej starać o Ciebie. Jeśli nie - odejdź, a zobaczysz, że wróci jak zmądrzeje. Powodzenia
Szukasz cudownego panaceum, które sprawi, że ona zacznie traktować tego gościa odpowiednio. Najlepiej, gdyby to zawierało się w jednym zdaniu.
Otóż jej nie zmienisz. Dlatego najprostsze rozwiązania są najlepsze. Raz wyrażasz swoją dezaprobatę jak cię "wystawi" lub da się podejść koleżankom. Za drugim razem z nią rozmawiasz o tym i dajesz(niedosłownie) ostatnie ostrzeżenie. Za trzecim razem się zwyczajnie żegnasz.
Swoją drogą... gdyby mnie tak kobieta wystawiła dla "przyjaciela" to musiałaby mi to nieźle wynagrodzić...