Z podrywem dziewczyn nie mam problemów. Nawet pet piwie w samochodzie potrafię obrzucić sprawę tak jak mi pasuje, ale to nie o tym..
Zawsze omijałem dyskoteki w spotkaniach z dziewczyną bo tam mam chyba jakiegoś pecha:) Nic mi nie wychodzi tak jak powinno;)
W tą sobotę mam się spotkać z panną na dyskotece.
Ją się tam zachować żeby było ok?
Randka na dyskotece... dla mnie głupota, ale ok. Jak masz się zachować? Bawcie się świetnie, ot co. Głupota, bo sam prowokujesz chore akcje: alkohol+świetna zabawa=testy zazdrości. Nie mówię, że tak musi być, ale jest to strasznie prawdopodobne. Jeżeli masz na takie rzeczy wyjebane, należysz do tej szczęśliwszej grupy.
Ja na nią mam wyjebane;) Chcę osiągnąć cel i bay;) Co prawda byłem tam też z takimi na których mi zależało i po takich dyskotekach chyba będę żył kilka dni krócej
jeden Twoj falszywy ruch, cos jej sie nie spodoba w Twoim charakterze/wygladzie i zacznie szukac do zabawy kogos innego.
a jesli jest ladna, uwierz ze latwo jej pojdzie.
alee jesli wszystko obroci sie na Twoja strone. ruszaj z nia na parkiet, duzo duzo dotyku reszty mowic chyba nie musze . ; )
"Przegrany jest ten, który nie spróbował"