Może trochę śmieszny temat ale jak Wy nazywacie swoje kobiety? Chodzi mi o słowa typu kochanie / skarbie których sam nie lubię używać ale raz na jakiś czas nie zaszkodzi jak sobie dziewczyna zasłuży
prawda?
swoją drogą to beznadziejny jest ten limit znaków... (limit limit limit limit limit limit limit limit limit limit)
jak dla mnie kotek. Nie wyobrażam sobie "aniołku , pulpeciku, klopsiku " itp ...
Z jakiegoś powodu zawsze po imieniu, jakoś wszystkie kotki mi osobiście się wydają naciągane. Pewnie to dlatego, że moi rodzice też mówili do siebie tylko po imieniu
"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."
Jak sobie zapomne, to imieniem ktorejs bylej.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Wszystkimi imionami oprocz jej prawdziwego. Najczesciej Irenka, Bozenka, Bogusia, Kaska- wkurw niesamowity i ... To jest kotwica wiec wiadomo ocb.
ty debilko a tak poważnie to zależy jakiej sytuacji np może być skarbie słonce
ja to daję troszkę więcej z siebie bez żadnych ograniczeń ( bo co? bo utracę swoją męskość? bo zachowam się jak cipa? nie... po prostu lubię nazywać Ją na to jak zasłuży)



Istotka Niebiańska
Truskaweczko (jak wie że uwielbiam truskawki)
Gwiazdeczko (uwielbiam patrzeć w niebo)
zdrobnienie imienia
po prostu kreatywność , nie wiem jak tu z oryginalnością , bo zapewne nie tylko ja takiego czegoś używam
może wydać się Wam frajerskie ? - ja to wielbię kobietę , jeżeli mi się podoba i ona mnie wielbi " Jak Kuba Bogu , tak Bóg Kubie"
Pionsia!
Doświadczenie – to nazwa, którą każdy nadaje swoim błędom. -Oscar Wilde-
Jak raz panna była wtulona we mnie w pociągu, to w pewnym momencie powiedziała, że 'słoneczko wyszło'. To ja jej na to, że swoje mam w objęciach. Więc tak na spontanie raczej
Pozdro
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
e ty, ho no, ho no
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Taaaa, 'czekaj, czekaj, jak Ci lecialo ? Nie wazne, podaj piwo!'.
Ja najczęściej Myszka [śmieje się tak słodko "hihihi" i w ogóle taka moja Myszka mała to jest
) bądź Listek palmowy [to mi się spodobało i się lekko nabijałem - nie chciała być zwierzątkiem to to wymyśliłem - pozytywne dokuczenie
zawsze z uśmiechem mnie klepie w ramię żebym tak nie mówił a ja dalej jeszcze bardziej] , slbo tchórzofredka, też pozytywna reakcja - wkurzenie z uśmiechem a twarzy
.
(aż korci mnie wpisać kawał , który wyczytałem na fejsie

facet mówi do żony :
-kochanie przynieś piwo!
na to żona :
-może jakieś magiczne słowo?
facet:
-hokus pokus czary mary zapierdalaj po browary!
żonka:
hokus pokus , ence pence zamiast cipki masz dziś ręce!
na to facet:
skoro jesteś tak pyskata dziś ominie Cie wypłata!
żona:
-bardzo mocne masz dziś czary , zaraz biegnę po browary
Doświadczenie – to nazwa, którą każdy nadaje swoim błędom. -Oscar Wilde-
pytś morelowy, masz pewność,że nikt inny nie mówił,no chyba że trafiła na mnie : ]
POZDRO!
malutka, a jak się droczę to mówię parówko
ja tam zwracalem sie do jednej dupeczko. na poczatku fochy, ktore mnie zajebiscie rozsmieszaly, a to rozluznialo jej humor. pozniej ewentuanie droczenie sie i bardzo mile przeprosiny. w koncu sie przyzwyczaila , spodobalo jej sie, bo widziala, ze to bardziej okreslenie dotyczylo charakteru i nawet sama tak siebie nazywala w moim towarzystwie, mowiac np Twoja dupeczka porywa Cie dzisiaj na tance. wiem, ze nie mozna tak nazywac wszytkich, bo do tego musi byc odpowiedni charakter z duzym dystansem do siebie i roznych sytuacji.
rydzykant