Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Stoję w miejscu i wariuję - działać, czy odpuścić?

7 posts / 0 new
Ostatni
Beryl
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa/Bielsko-Biała

Dołączył: 2012-10-17
Punkty pomocy: 1
Stoję w miejscu i wariuję - działać, czy odpuścić?

Witam!

Potrzebuję porady, bo utknąłem w miejscu... Smile

Ale najpierw opiszę Wam swoją sytuację.
Znam dziewczynę od kwietnia/maja. Działamy razem w grupie, która skupia się na tematyce survivalu i marszy górskich (zajęcia co weekend, czasami oficjalne spotkania w tygodniu).
Od samego początku coś między nami się działo – zauważyłem z jej strony zainteresowanie, sam starałem się to pogłębiać, bo wpadła mi w oko (flirt, czy po prostu zwykłe rozmowy na luzie w czasie zajęć w naszej grupie). Po pewnym czasie (w czerwcu) zaproponowałem spotkanie – odmówiła (bo miała jakiś tam wyjazd i że musi się pakować); OK, propozycję ponowiłem po jej powrocie – odmówiła (tym razem, że ma zajęcia w tym dniu, a później plany wyjścia z koleżankami); OK, dałem sobie spokój (chociaż dalej normalnie gadaliśmy na zajęciach, śmialiśmy się i miło spędzaliśmy czas – a kino było tak naprawdę od samego początku znajomości).
Kolejną próbę wyciągnięcia dziewczyny podjąłem pod koniec wakacji – ale okazało się, że znowu jest na dniach przed wyjazdem (eh... wymówki) i odmówiła.
Ale w październiku zaczęła się nasza relacja pogłębiać Smile - tzn. towarzyszyłem jej w drodze na zajęcia, zdarzyło mi się jej pomóc i co chyba najważniejsze – nasz flirt stał się mocno erotyczny Smile.
No i tym razem to ona się ze mną skontaktowała – najpierw wymieniliśmy kilka (dosłownie kilka) smsów, później napisała na fb Oups... Pogadaliśmy – gadka szmatka i umówiliśmy się pod pretekstem wspólnej nauki.
Spotkanie – po pierwsze, spóźniła się (prawie 20 min!!!) – tłumaczyła, że uciekł jej autobus, bo wraca z zajęć pozalekcyjnych, skrytykowałem ją, ale żeby się nie obraziła to zakończyłem to historyjką, że jestem przyzwyczajony bo moja mama zawsze i wszędzie się spóźnia co najmniej o półgodziny. Ok – porozmawialiśmy fajnie, było kino, był kontakt wzrokowy, historyjki, śmiech, dobra pizza, później wystawa i razem udaliśmy się na zajęcia w naszej grupie. Niestety wracaliśmy całą paczką, więc pożegnaliśmy się jedynie przytuleniem :/.
Kolejne spotkanie odbyło się tydzień później (wcześniej braliśmy udział w wspólnych zajęciach – kino i rozmowy zaliczone) – poszliśmy na domówkę do jej znajomej (która też zresztą wspólnie z nami działa). Poznałem jej koleżanki, potańczyliśmy, porozmawialiśmy – muzyka była raczej dyskotekowa, na jedynym wolnym kawałku 'intymny' taniec odbyłem (niestety, a może i stety) z jej najlepszą koleżanką. Jako, że rodzice ją odebrali nie było szansy na KC...
Później pojechała za granicę na 5 dni iii coś się spieprzyło :].
Jak wróciła to zaproponowałem wspólne wyjście na komedię w teatrze (miałem 2 bilety) – odmówiła, tłumacząc się, że wróciła chora i leży w łóżku. Podziękowałem, że od razu dała mi jasną odpowiedź, bo jest jeszcze czas, żeby kogoś innego zaprosić, pozdrowiłem. Chociaż chyba dałem po sobie poznać, że się wkurwiłem i że wytrąciło mnie to z równowagi (bo bilety miałem i zaplanowałem całą otoczkę – w końcu miało być KC!).
Kolejny raz widzieliśmy się dopiero parę dni temu – na zajęciach. Miała urodziny – złożyłem jej osobiście życzenia, cmoknąłem w policzki. Dalej było OK – uśmiechała się, żartowała, chociaż tak wylewne złożenie życzeń jakby ją zdziwiło (może się speszyła, bo było nas wielu na zajęciach).
Ale spinkoliło się wszystko w ostatni weekend (również mieliśmy zajęcia, ale miałem okazję spędzić z nią dużo czasu). Bardzo często pokazywała humorki, negowała moje zdanie, pomysły (jakby mnie atakowała). Albo ją ignorowałem, albo coś odpowiedziałem (nie chamskie, nie atakujące). Miałem aparat – wkurzało ją jak robiłem jej zdjęcia (stwierdziła, że profesjonalista robi zdjęcia z ukrycia – ja jej na to, że może i tak, ale ja jej chciałem dać szansę, żeby jakoś się do tego zdjęcia ustawiła i ładnie wyszła). Odniosłem wrażenie, że wręcz się na mnie obraziła i okazywała to w bardzo infantylny sposób – o to, że wstawiając zdjęcie koleżance, u której byliśmy wcześniej na imprezie, na fb podpisałem, że jest to najładniejsze zdjęcie jakie udało mi się zrobić (jej fotki przesłałem na maila – próbowałem zagadać sms'em, czy je dostała i czemu nie widzę ich jeszcze na fb, ale nie dostałem odp.).
Postanowiłem nie odzywać się przez jakiś czas. Poczekać na jej ruch. I teraz pytanie do Was – jakie Wy mi radzicie podjąć kroki Smile?

Dodam jeszcze, że trudno mi przestać o niej myśleć, chociaż staram się być nienachalny i pokazywać, że nie jest jedyną dziewczyną, którą się interesują – ale wkręciłem sobie ją dość mocno do łba i trochę wariuję Tongue.

Jeżeli chodzi o utrzymywanie kontaktu – robimy to głównie osobiście, na wspólnych zajęciach. Jak już to staram się dzwonić, rzadko piszemy smsy i na fb.

Jeszcze jedna dodatkowa informacja: dziewczyna ma 17 lat - tak jak ja Smile - i strasznie napięty harmonogram tygodnia...

Pozdrawiam!

Beryl
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa/Bielsko-Biała

Dołączył: 2012-10-17
Punkty pomocy: 1

Zdjęcia wszystkim robiłem po równo(grupie ok. 30 osób) - takie miałem "zadanie", w celach promocji grupy (żeby je wykorzystać do późniejszych plakatów itp.). Jeżeli chodzi o inne dziewczyny, to w naszej grupie utrzymuję przyjacielskie stosunki ze wszystkimi (chociaż przewaga działających to faceci ;P, ale to dlatego, że jesteśmy nastawieni na sporty/aktywności wymagające dużej odporności fizycznej i psychicznej). Często zagaduję, śmieję się z nimi i nawet nie robię tego tylko na pokaz, bo sprawia mi to przyjemność.

Już raz mi się udało ją wykręcić z łba, ale teraz obawiam się, że będzie trudniej... Muszę przyznać, że zależy mi - bo nie dość, że jest w moim typie, to fajnie mi się z nią rozmawia i mamy bardzo podobne zainteresowania Smile.

Dzięki za odpowiedź!

Kolosik
Nieobecny
pisze blogi analne... "całkiem do dupy"
Wiek: 19
Miejscowość: Zamość

Dołączył: 2012-08-16
Punkty pomocy: 418

Zbierasz się na ten KC jak mój brat pod prysznic...

Musisz jej pokazać jaja (metafora), pokazać że jesteś pewniejszy siebie, robisz to ns co masz ochotę.
Kolejną sprawa jest to że nie jest jedyną dziewczyną jaką jesteś zainteresowany - musisz jej to pokazać!!
Nie zapraszam jej nigdzie więcej bo wychodzisz na napalonego murzyna. Kontakt utrzymuje w tej grupie, tylko konkretny i krótki - bo jak długo będziesz z nie siedział, gadał, bajerował to pomyśli że jest dla Ciebie ważniejsza niż matka.

Trzymaj się.
PS. Jak będziesz miał czas to napisz mi ns pw coś więcej o tym swoim zainteresowaniu Smile

Diangello
Nieobecny
Wiek: 34
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-11-14
Punkty pomocy: 3

Więcej kina i dotyku. Ona jest znudzona że nie posuwasz się dalej. Jak tak dalej będzie zostaniesz jej przyjacielem. I nie zapraszaj jej tak często bo widzi że Ci za bardzo zależy na cipce:-)

Black Hawk
Portret użytkownika Black Hawk
Nieobecny
Wiek: Dojrzały
Miejscowość: Niezameldowany

Dołączył: 2011-09-23
Punkty pomocy: 513

Dziewczyna zachowuje się tak jak lubię, jest niedostępna i nie dziwię się że to cię kręci w tym.
Musisz być wytrwały , czekać i zawsze myśleć co robisz.
Pisząc do niej myśl , mówiąc do niej myśl , myśl na zapas. To ważne.
Chodzi o to że skoro ona jest taka dobra , to ty musisz być lepszy. Musisz zawsze ją zaskoczyć i sprowadzić na właściwy tor - ten na którym ty jesteś.
To tak ogólnie ale nie poddawaj się i walcz o pozycję i rób to delikatnie. Nigdy nie okazuj nerwów bo to zaszkodzi.

Beryl
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa/Bielsko-Biała

Dołączył: 2012-10-17
Punkty pomocy: 1

Dzięki za wszystkie odpowiedzi Smile.
Możliwe, że jutro się zobaczymy - ochłodzę troszkę nasze relacji, żeby zaatakować na kolejnych zajęciach.

Jeżeli ktoś jeszcze miałby jakąś radę, to chętnie wysłucham Smile!