Panowie Panna jest moją zwierzchniczką. nie zauważyłem ioi. kłóciliśmy się coś tam niby nic mam wrażeni że na mnie leci wiadomo wrażenie jest najważniejsze cała nasza idea jest oparta na naukach empirycznych. a wiec tak zarywał ktoś z was do szefowej ?? byłą lipa tylko wiecie jest starsza o kilka max 15 lat ale wątpię stawiam że 8 ode mnie starsza, myślicie że po takim 'chwilowym związku; będziemy w stanie normalnie funkcjonować?? że nie biędzie się mnie czepiać itp??? jakie są wasze doświadczenia??
Mało masz problemów w życiu? Kolejny Ci potrzebny?
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Mysle ze wylecisz z roboty szybciej niz myslisz.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Nikt nie wierzy w to że taki związek może się pozytywnie skończyć albo chociaż trwać przez 3 lata?? serio tak myślicie??
na przód armio na przód marsz
Słuchaj, przede wszystkim postaw sobie pytanie: chcesz 'ewentualnie' zaryzykować pracę? Tu nie chodzi o wiarę, bo to kwestia indywidualna.
Nie rozumiem tego ''nie zauważyłem ioi'' - to w końcu było, czy nie było?
Moze byc tak, ze zwraca na siebie uwagę silnie a Ty nie widzisz. Może być tak, ze zle odbierzesz coś i podciagniesz pod ioi, zrobisz krok do przodu, czego następstwem będą konsekwencje. Jakie? A kto to może wiedzieć
Ja proponuje poobserwować na spokojnie, sporobwac wybadać. Nie wiem ile i co potrafisz, ale musisz delikatnie iść w kierunku wybadania tego, małe 'bodźce' i obserwacja jej reakcji. Obserwuj uważnie czy nie ma ioi, ale nie dorabiaj ideologii. To delikatna sprawa moim zdaniem.
Za mało info, nie wiem co mogę więcej powiedzieć
w każdym razie życzę powodzenia i pisz! 
COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)
Tak chcę zaryzykować, uważam że nie stracę tylko przez jej ewentualną frustrację. ioi nie było nasze relacje to takie bardziej walka o wpływy w grupie jak na razie ja prowadzę
zauważalnie/wyraźnie. Taki "opór" jest naturalny??Nie buntuje nikogo przeciw niej. Ale czuje że mam władzę nad grupą. A nawet że ostatnio zauważyłem otwieranie się jej na moja osobę. Uważam że w ciągu kilku msc znacznie wzmocniłem swój charakter. Delikatna dla tego się konsultuję.
Podsumowując będę obserwował i dam znać co i jak
na przód armio na przód marsz
"Nie sra się do swojego gniazda!" A co będzie, jak jednak uda Ci się uwieść jakąś młodszą z poza miejsca pracy? Przez trzy lata będziesz ukrywał przed szefową,kochanką inną kobietę, żeby roboty nie stracić?! Ew. Powiedz mi po co Ci to? nudzi Ci się w pracy? Owszem możesz trochę humoru wprowadzić, jak i atmosferę poprawić między wami, ale zastanów się czy Ci się opłaci coś więcej...
...Rób jak uważasz, ale uważaj co robisz... Pozdrawiam.
No ok zakłóżmy (jest zapotrzebowanie na mój zawód) że biore się za nią. To tak na ostro zn. w prost wypadlibyście do niej w pewnym momencie czy tak subtelnie byście to robili??(kobieta atrakcyjna, pozytywnie nastawiona do ludzi, pewna siebie)
na przód armio na przód marsz
Ja bym nie ruszał..Z tego co wiem te nauki prowadzą do pewnego rodzaju manipulacją umysłową na zasadzie od szczegółu do ogółu (popraw mnie jeśli bredzę)
Może akurat stara się żebyś tańczył jak ona Ci zagra, bo wybijasz się z szeregu. Pokazałeś, że jesteś jednostka na której kobieta możne skupić swoje gierki. Konsekwencje takiego romansu mogą być bardzo nie miłe dla Twojej osoby. Dla takiego człowieka co dopiero teraz wzmacnia swój charakter może być ciężko, chyba że przyjmujesz zdanie "jak spaść to z wysokiego konia"
Osobiście na chwile obecną wstrzymałbym się z relacjami nie większymi niż te służbowe, "wzmacniaj się" na pewno to zaprocentuje.
..więc kimże w końcu jesteś? - Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro -- Michaił Afanasjewicz Bułhakow
Lepiej odpuścić. Pamiętając o zasadzie: "gdzie się uczy i pracuje..."
A ja czytam i interpretuje sytuacje tak: skoro jest kolega tak pewny siebie, jest zdecydowany, uwaza ze da rade- dlaczego go blokowac? Skoro juz pracuje to zakladam ze dorosly jest, moze sam decydowac.
tak wiec: musze to napisac zeby wyostrzyc Twoje zmysly, sprawa conajmniej tak sliska jak romans z nauczycielka lub targetem ktory jest wykladowca na uczelni, dlaczego nie? Sam znam 2 zwiazki ktore wypalily, jeden nawet bardzo.
Na pewno nie wbijaj sie jak z procy bo odbijesz sie szybciej niz logujesz sie tutaj na swoje konto.
Metoda malych kroczkow, przynajmniej na poczatku; to pozwoli Ci wyczaic i ewentualnie szybko sprostowac sprawe. Jakas kawka, w miejscu pracy, zjechac dobrze rozmową, nastepnie moze jakis lunch na miescie... no i dalej sytuacja zobaczymy jak sie rozwinie ; ) sam jestem ciekaw! daj znac a ja ze swojej strony powodzenia !
oczywiscie pamietaj ze zraniona kobieta to najgorsza rzecz ; ) a zraniona kobieta i szef - no ja prdl ; )
z całym szacunkiem kolego ale mnie sie wydaje ze się na tą swoją szefowa zwyczajnie napaliłes...
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Kurwa mac jak mozna pisac takie glupoty... jezus maria!
Czlowieku 0 ioi,zero gadki z podtekstami a ty juz o łozku i romansie myslisz? No nie,no poprostu kurwa nie...
na przód armio na przód marsz