do usuniecia do usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usuniecia do usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usunieciado usuniecia
Po prostu nie poznałeś po niej jeszcze takiej, która by Cie conajmniej w rónym stopniu urzekła, zafascynowała. Normalne.
Ja z poprzednią dziewczyną byłem pół roku - zerwaliśmy na początku grudnia 2011 [ja zerwałem] i mimo że ja zerwałem [już ogarniety w wiedzę co nieco] długo borykałem się z myślami o niej - tez poznawałem inne ale zadna nie odpowiadala mi. Tęsknota i wspomnienia dobijały.
Ale minęło ok 10 miesiecy - wspomnienia zaczely wygasać, coraz rzadziej z resztą wracalem do owych wspomnien i poznałem na salsie obecną moją dziewczynę
Która jest wspaniała! I jestem b. zadowolony
dobrze się układa [wiadomo czas pokaze czy to bedzie cos dluzszego czy nie, ale po prostu cieszę się chwilą obecną, nie mysle o niepowodzeniach czy o tym co bedzie -> najlepsza opcja] no i automatycznie była mi wyleciała z dysku twardego totalnie. Nawet ostatnio jej smutne statusiki na FB totalnie po mnie spływają
a wrecz pewna satysfakcja, za jej zachowanie przy schyłku naszego zwiazku.
Po prostu bądź cierpliwy, poznasz wreszcie jeszcze lepszą dziewczynę, tak jak ja
i pozytywne myślenie - spotykaj sie ze znajomymi , nawet jak czasem Cie wyciagaja na piwo a Ty nie masz humoru i szukasz wymówek - idź! A gwarantuje ze kazde takie wyjscie pozytywnie Cie nastroi, pomoze po mału usunac byłą z głowy. Z reszta jak nie bedziesz towarzyski , nie bedziesz sie spotykal ze znajomymi to tez szanse na poznanie kogos są nikłe.
Pozdro i powodzenia!
Co to jest 1,5 roku?? Ja się borykałem z tym uczuciem (nie uwierzysz) 5 lat!! Miałem w tym czasie wiele kobiet, ale uczucie wracało i wszystko się sypało. Po tych 5 latach dopiero poznałem kogoś kto to zmienił, fakt nie wyszlo, ale czuję się wolny. Jaki z tego wniosek Panie Kolego??
Szukaj, szukaj, szukaj!! Musi się trafić konkretna dziewczyna i ona sprawi, że znów nabierzesz chęci do życia, tak więc DZIAŁAJ! Powodzenia
5 lat to współczuję
ale to też zależy od tego ile się z kimś było - ja faktycznie dość krótko bo co to jest 5 miesięcy a mimo to ok 7 mies o niej rozmyślałem - czyli dłużej niż byliśmy ze sobą.
No dokładnie, nie ma co się załamywać, w końcu się znajdzie następna, lepsza
.
Mam to samo. Najgorsze jest to, że wszystkie (a poznałem sporo kobiet od czasu naszego rozstania) nie dorastały jej do pięt. Żeby było śmieszniej, gdy myślałem że się z niej wyleczyłem (zero kontaktu przez prawie rok, zająłem się własnym rozwojem, nowe pasje, sport itd.) okazało się, że została dziewczyną mojego kumpla, którego poznałem gdy postanowiłem w ramach zmian, zacząć amatorsko grać w koszykówkę (a mieszkamy w pół milionowym mieście!). I wszystko wróciło na nowo, bo to było jak kopniak w twarz. Do teraz nie wiem co zrobić, bo wybijanie klina klinem zupełnie się nie sprawdza.
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Nie ma innego sposobu jak tylko znaleźć konkretną panne. Uwierzcie mi NIE MA!!! Więc koniec użalania się nad sobą!!! W niedzielę po południu mają być blogi z akcji sobotniej nocy!!!
Nie bądź leniwy, rozwijaj się nadal, a przede wszystkim PRZESTAŃ o niej kurwa wreszcie myśleć, bo puki nie przekonasz siebie do tego, że to przeszłość i że jesteś nowym lepszym człowiekiem, to nadal będziesz sobie wkręcał chore jazdy na temat byłej, bo to takie wspominanie i użalanie się nad sobą nie jest zdrowe! Chłopie ogarnij się! nie trzeba Ci rad, tylko mocnego klapsa, żebyś się wreszcie ockną! Mówisz i pewnie wiesz co robić w sytuacjach, gdy jesteś przybity i nic Ci radości nie sprawia, więc Przestań wreszcie myśleć i mówić, a zacznij działać! Powodzenia życzę.
Ps.
Po związku dwu letnim dwa lata myślałem o byłej, po trzecim roku wszystko zniknęło, lekarstwem była kolejna nieudana miłość:D Pozdrawiam
Witam . Nie mogę założyć oddzielnego tematu więc pisze tu .
Jestem tu nowy . Mam 16 lat .

Dziewczyna z którą jestem za kilka dni będzie miała 15 lat .
Ogólnie jestem z nią prawie 4 miesiące.
Mówiła mi że kiedyś chodziła na kółko plastyczne czy coś w tym stylu i że lubiła rysować .
Myślałem żeby jej kupić jakiś zwykły ołówek , ładnie zapakowany i własnoręcznie coś na nim wygrawerować i jakąś laurkę własnoręcznie zrobioną .
Co wy na to ? , albo może jakieś inne pomysły ?
Dziękuje i liczę na pomoc .
Dodając od siebie to co jeszcze nie zostało napisane, wydaje mi się, że przyczyną tego nazwijmy to "syndromem byłej" nie jest konkretna osoba.
W istocie podświadomie pragnie się czegoś w rodzaju stabilizacji, szczęśliwego związku. Na nic są przelotne znajomości, wręcz dolewają oliwy do ognia..
Byłem w podobnej sytuacji, ale u mnie rozeszło się po kościach jakieś pół roku.. ale z tego doświadczenia wiem, że trzeba przeczekać. Jak długo? w zależności od zaangażowania. Nie ma idealnej recepty na usunięcie jej z pamięci..
..więc kimże w końcu jesteś? - Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro -- Michaił Afanasjewicz Bułhakow
"Żeby było śmieszniej, gdy myślałem że się z niej wyleczyłem (zero kontaktu przez prawie rok, zająłem się własnym rozwojem, nowe pasje, sport itd.) okazało się, że została dziewczyną mojego kumpla, którego poznałem gdy postanowiłem w ramach zmian, zacząć amatorsko grać w koszykówkę (a mieszkamy w pół milionowym mieście!)."
Hahahaha, grubo
Laska przez którą ja tu trafiłem też teraz jest z moim kumplem (już się z nim nie bujam raczej, ale z bardziej prozaicznych powodów). Pamiętam raz jak u niego byłem była tam ta dziołcha, jak tam siedziała - ani słowa, gdzieś leżała w kącie. Jak tylko wyszła - spam smsów kolesiowi, od razu miałem banana na twarzy bo mi robiła dokładnie tak samo 
A poważnie to poza poznawaniem innych dziewek zainteresujcie się może takimi kwestiami jak medytacja, akceptowanie chwili, nie stawianie oporu własnym uczuciom - pomysły buddyjskiej, o ile się nie mylę, filozofii. Tylko wyłącznie szukanie nowych dup to może być ucieczka do przodu i szukanie rozwiązania poza sobą (kiedy problem jest w tobie).
"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."