Witam jestem z dziewczyną od 9 miesięcy. wszystko było ładnie i pięknie dopóki nie wyjechałem na studia i widzę się z nią tylko w weekendy. Miałem pewne dowody że mnie okłamywała ze sprawą papierosów. Drobne kłamstwo ale kłamała mi prosto w oczy parę razy. Wygarnąłem jej wszystko i postanowiłem ją ukarać więc urwałem kontakt. Pisała do mnie i prosiła bym wrócił, że jej źle i przepraszała że nie może beze mnie żyć i takie bzdety Po paru dniach napisałem że muszę to wszystko przemyśleć. No a dziś kumpel dzwonił do mnie że ona przytuliła się do kolesia i lekko z nim bajerowała który do niej próbował ciągle bajerować od dawna i ogólnie uchahana chodzi. To mija się nawet z tym co pisała. Zastanawiam się... co zrobić w tej sprawie? Bo widać że szuka pocieszenia... Koleś jak dla mnie śmieszny jest
Kończ to jak najszybciej, nie daj się na jej bajery, jak wrócisz to obróci kota ogonem i wyjdzie na Twoją winę, nie daj dopuścić do takiej sytuacji.
Inne też mają, ta jest niespecjalnie w Tobie zakochana, a jej urojone uczucie.. w rzeczywistości to nuda, no ale teraz już się z innym nie nudzi, olej brachu:)
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Po pierwsze: nie mów o kimś źle, ani nie oceniaj jeżeli go nie znasz (mówię o tym kolesiu). Po drugie: jeżeli Twoja kobieta okłamała Cię w konkretnie ważnych sprawach i Ci to nie pasuje, nie potrafisz zapomnieć, wybaczyć itd. to zakończ to, bo to się mija z celem i dzieci z tego nie da. Jeżeli były to jakieś drobne kłamstewka, które nie mają jakiegoś zbytniego znaczenia i (podkreślam)potrafisz o tym zapomnieć bez bólu to nie kończ tego związku, ale weź sprawy w swoje ręce. Urwałeś kontakt i co? Chciałeś ją ukarać, ale ta kara na nią nie skutkuje, więc wymyśl coś innego...
"No a dziś kumpel dzwonił do mnie że ona przytuliła się do kolesia i lekko z nim bajerowała który do niej próbował ciągle bajerować od dawna i ogólnie uchahana chodzi".
To o niczym nie świadczy... Może faktycznie szuka pocieszenia lub wiedziała, że wzbudzi tym u Ciebie zazdrość...pozdr
No jak widać szuka pocieszenia.
Zastanów się, ile warta jest dziewczyna, która zamiast naprawić związek, starać się, szuka pocieszenia , w dodatku kłamie, i swoją gierką chce wzbudzić zazdrość, bo pewnie wiedziała o tym, że kumpel zadzwoni do Ciebie, jak ją zobaczy.
Zacznie doceniać to co straciła
Pozdrawiam
To brak szacunku dla Ciebie, wiec jeśli masz jaja - odejdź, kwestia czasu jak wróci (z doświadczenia wiem)
Napisałeś jej, że musisz wszystko przemyśleć.. Czyli w sensie że z nią zerwałes? Tak? Bo te słowa są właśnie tak przyjmowane. Jeśli tak to naprawdę już nie masz się co nią przejmować.. Rozeszliście się, ona jak to ująłeś,, szuka pocieszenia" i tyle.. No chyba że sytuacja wygląda inaczej. No jeśli to jakiś tam kolega który poprawia jej i humor to nie widzę nic złego w tym że czasem sobie z min pogada i się śmieje w nim. Gorzej jeśli przekroczy granicę i Cię zdradzi. Każdy ma inna definicję zdrady mam nadzieję że wyjaśniliście sobie na czym polega.
Niech uwodzenie będzie solą potrawy jaką jest życie.
Smieszny, bo się mnie boi i mnie unika choć nic mu nie zrobiłem ani nie miałem zamiaru tego robić
i tak nie mam zamiaru się o nią bić bo sama powinna się pilnować...
no ale to nie o to chodzi... Nie dopuszczę do sytuacji by to wyszło na moją winę. Wątpię by wiedziała że wzbudzi zazdrość bo jak zobaczyła mojego kumpla nagle odskoczyła od tamtego . No właśnie ale jak inaczej postąpić?
Tak to tak jak bym z nią zerwał. Chciałem się z nią spotkać i obgadać poważnie sprawę no ale po tej sytuacji to trochę chujowo wyszło
jak by to powiedzieć. Wartościowanie działa
Ja np. kobiety palące odrzucam choćby nie wiem jakie "suki" nie były. Po prostu nie chcę mieć na głowie baby która kupę kasy puszcza z dymem i smakuje ogniskiem.
Wszystko kwestią gustu.
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
Tu nie chodzi o papierosy a o to że kłamała... bo sama wymagała ode mnie szczerości aż do bólu i nie zerwał bym z nią.Rzucenie szlugów. To była jedna z wielu zasad jakie ustaliliśmy na początku. Obiecała mi że tego nie będzie robić i nie chciała bym palił więc rzuciłem szlugi i wszelkie jaranie... Gdyby mi powiedziała na pewno bym inaczej postąpił. No ale przez takie coś jak ma się walić cały związek to właśnie smieszne... chciałem ją jakoś ukarać by tego nie robiła bo chwalić na pewno nie będę za takie coś
Ale fak, że okłamała i pewnie będzie kłamać. Nie wiem jaka jest Twoja dziewczyna, ale skoro tak łatwo pozwoli sobie, by jakiś gość się do niej przystawiał, to zastanów się, co będzie jak będzie się nudzić, a żaden z Twoich kumpli jej "przypadkiem" nie spotka. Jeśli zdecydujesz ciągnąć związek dalej, daj jej do zrozumienia, że jeśli jeszcze raz Cię okłamie, będziesz musiał odejść.
Miałem bliźniaczą sytuację. Laska też zaczęła kłamać, zaczęło się od niewinnych kłamstw odnośnie fajek. Zaczęła palić, ja tego nie tolerowałem i nadal dziwnie byłoby mi mieć laskę, która pali - zaznaczę, że dobrze o tym wiedziała a moje zdanie miała w poważaniu.
) tak by powiedziało:
To nie jest jednak kłopot przez który trzeba zakończyć związek, choć pewnie wielu "znawców podrywu" (nie mam nikogo konkretnego na myśli, więc Panowie - nie obrażam nikogo z naszej społeczności. Żeby potem nie było
- masz swoje zdanie i koniec a jak laska go nie respektuje, to niech spada.
Nie zawsze jednak takie zachowanie skutkuje, bo czasem przez nie można wyjść na buraka i chama.
To raz.
Druga sprawa. Ostatecznie skończyło się na tym, że związek nie wypalił. Okłamywała mnie nie tylko w kwestii papierosów. Znalazła sobie boy'a na miejscu i nawet nie chciała mi o tym powiedzieć. Jakiś czas grała na dwa fronty.
Olałem ten związek, zakończyłem go i... wszedłem w nowy, który nie okazał się trwały, ale dał mi również wiele radości oraz szczęścia.
Jak mówią koledzy i sam też tak uważam - inne też mają.
Trzy. Ja ewakuowałbym się na Twoim miejscu. Tam gdzie studiujesz nie jedna dziewczyna może zaspokoić Twoje wymagana odnośnie partnerki a związek na odległość nie wypala. Niestety to nie czasy, kiedy na tą jedyną/tego jedynego czekało się nawet kilka lat.
*****************
Dziś mężczyzna nie ma innego wyboru jak stać się silnym fizycznie i mentalnie
"Nie było "ładnie i pięknie" tylko było wszystko po twojej myśli ty sterowałeś."
To była nasza myśl... ponieważ wymagała tego samego ode mnie. Tak czy siak wole by było coś po mojej myśli niż po myśli kobiety... Jeśli w Twoim związku jest po myśli kobiety to pozdrawiam...
"Fajnie ze miałeś dowody kłamstwa ale przesadzasz."
Okłamywała mnie prosto w oczy pare razy więc musiałem zareagować w jakiś sposób. Ty byś chwalił za to ?
"Ty ją chciałeś ukarać a ona uhahana chodzi z innym i to cię właśnie boli - honorek został urażony."
Raczej takie zachowanie odpycha jeszcze bardziej, bo jeśli by tak robiła to oznacza że nie zasługuje na mnie... Chodzić na pewno przynajmniej narazie... nie chodzi, a jeśli chodzi no to ani Ty ani ja tego nie wiemy ;)No i na FB próbuje perfidnie wzbudzić we mnie zazdrość to widać ale zlewam to
"chodzi ci o to co nazwałeś bzdetami?"
tak nazwałem, ponieważ może pisać smsy bardzo miłe i mieć totalnie wysrane na mnie.
"...a co konkretnie? i dokładnie chciałeś jej powiedzieć?"
Właśnie zależy... Ona powinna mówić i to zależy wszystko co by powiedziała. Skoro pisze smsy i przeprasza to lepiej porozmawiać w cztery oczy niż przez telefon. Chodzi o to jak mam się zachowywać w takiej bądź podobnej sytuacji i jak można by inaczej ukarać za takie zachowanie? Bo gdy jestem "normalny" i trochę taki obojętny to uważa zaraz że ją zdradzam...