Witam
Znowu chyba poszło coś nie tak :/
Dzwonię do laski, którą znam ledwo ledwo z uczelnii, żeby się umówić na kino, a ona do mnie: no to mam pytanie za 100pkt. Odpowiedź jest tylko tak lub nie. Gotowy?
Pytanie: czy to będzie randka?
No i ja zaskoczony odpowiedziałem tak.
No i ona w tym momencie, że jest niedawno po rozstaniu, że chyba nie jest gotowa na nowy związek i że może pójdziemy jeszcze z jakimiś znajomymi, że ona weźmie bardzo ładną koleżankę, która mi się spodoba...
No to ja myślę sobie masakra....powiedziałem, że dam jej niedługo odpowiedź.
Jak myślicie, co zrobić? Spotkać się z nią i wziąć jeszcze kogoś?
Przyznam, że zbiło mnie to z tropu i to wygląda teraz jakby ona dyktowała warunki, a ja wyszedłem na potrzebującego. Wolałbym się spotkać tylko z nią.
Rada na przyszłość nie odpowiadaj jednoznacznie...
Mogłeś powiedzieć chociażby:To zależy od tego jak się postarasz?
Możesz albo powiedzieć ze się umawiasz z nią nie z jej koleżanka,oraz czy potrzebuje koleżanki żeby pójść z kimś na spotkanie?Albo po prostu iść na to spotkanie we troje i podrywać koleżankę...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Ja bym odp: "jeśli lubisz trójkąty w seksie to bierz
ale ta koleżanka naprawdę musi być ładna i ma mi się podobać. No chyba, że wolisz grupen sex to wtedy wezmę kolegę ;)".
Laska ma Cię za frajera. Na razie ją olej i podrywaj inne na uczelni, niech widzi, że masz powodzenie - może sama się odezwie, a Ty i tak nie masz nic do stracenia.
"Litość to zbrodnia"
"Nie podrywaj dziewczyn. Pomóż im poderwać ciebie."
"Wszystkich dziewczyn nie zaliczysz, ale warto próbować"
Kino - najgorsze miejsce na randkę, raczej musisz sporo zabulić i przez 2 godziny siedzicie wgapieni w ekran, słaba możliwość stosowania kina, zerowy kontakt wzrokowy i słabiutki raport. Paweł Grzywocz na yt wyjaśniał to bardzo dobrze, że kino i kolacja/obiad są najgorsze na pierwsze randki - chujowe ze względu na pole działania, koszta i jesteś jak każdy inny facet.
Jak daje koleżankę to bierz
Nie, nie jestem oschły.
Kurwa, ja ostatni raz z dziewczyną w kinie byłem 3 lata temu, i to z laską, którą byłem 4 lata
Ja na pierwsze randki wybieram spacer, przejażdżkę autem no ostatnio najkreatywniejszy pierwszy wypad to jak zabrałem pannę na mecz futbolu amerykańskiego przeciwnej drużyny
a potem poszliśmy napić się piwa w Irlandzkiej knajpie. Wyszło rewelacyjnie...
ST1.
"ona w tym momencie, że jest niedawno po rozstaniu, że chyba nie jest gotowa na nowy związek"
ODP. Jaki zwiazek? Prosze panne, ja proponuje spotkanie, za duzo sobie Panna wyobraża, nie jestem taki latwy, by myslec o zwiazku z kazda panna ktora mi o nim zaczynala gadac w tym tygodniu.
ST2.
"i że może pójdziemy jeszcze z jakimiś znajomymi"
ODP. Kolezanko, ja proponuje spotkanie ze mna, moze kiedys zrobimy wyppad ze znajomymi, ale taraz chce bys mogla skupic sie calkowicie na mnie.
ST3.
że ona weźmie bardzo ładną koleżankę, która mi się spodoba..."
ODP. Jak juz bylo tak daleko i nie odbiles ani razu, to trzeba bylo sie ratowac... : ok, zabieraj, nie mialem trujkata jeszcze w tym miesiacu, a moze i koleżanka okaze sie milutka.
Hmm, ogółem, to ciezka sprawa, bo albo to byla lawina testów na frajerstwo, albo laska nie jest kompletnie zainteresowana i chciała Cie skutecznie zniechęcić/spławić.
PS. Jak poprzednik ... kino na pierwszych 3 spotach - to kiepski pomysl, bo... przeinwestujesz. Wlot, picie, popcorn, cos slodkiego ... i robi sie ladna sumka, ... idz lepiej na lawke posiedziec, jest teraz zimnawo, to mozna sie pod pretekstem po ogrzewać, latwiej o 'kino ... jakies rozgrzewanie itp.
Coś ją sumienie rusza
właśnie napisała esa:
"Mam nadzieje ze nie gniewasz sie na mnie za to co powiedzialam...? Przemysl moja propozycje bo chetnie bym ogladnela nowego Bonda
milego wieczoru"
Juz nie jestesmy razem na uczelnii-studia skonczone, a kiedy bylismy, wysylala mi wiele silnych IOI, spojrzenia, przypadkowy dotyk, takze na bank byla zainteresowana.
Try me
Nie idź do kina. Na 99% zabulisz za bilet i chuja ugrasz. Gwarantuję Ci to.
EDIT
"Przemysl moja propozycje bo chetnie bym ogladnela nowego Bonda " w dodatku śmierdzi mi to manipulacją.
Nie, nie jestem oschły.
W sumie od paru tygodni juz umawiamy sie na to kino, wiem, ze to niezbyt dobra opcja ale nie przesadzajmy
Po filmie spaceeer moze byc dluuugi, tylko naprawde tak fajnie wykonuje sie kino na 2 laskach na ławce?
co jej odpisać?
Try me
nie przesadzamy. TO zła opcja.
Odpisać? Uprzedź, że po kinie, spacer, ... odprowadzić możecie przyzwoitkę na busa/gdzie kolwiek kawałek ... i zostajecie sami. Jeśli wchodzi w taki układ, to jeśli już musisz do tego kina/na film iść, to w sumie jeden uj czy w 2, czy 3, czy całą grupą... bo nic tam nie ugrasz. ... więc po filmie koleżanka OUT, a ty zabierasz się za target (no chyba, że koleżanka okaże się lepsza/ciekawsza niż cel.).
Pewnie zabierz ją i jeszcze jej koleżanki do kina baa zapłać jeszcze za nie a co się będziesz rozdrabniać ...
nie bierz ja do żadnego kina, nie teraz ...
spacer z nią sama bez koleżanki to najlepsze rozwiązanie .
"W sumie od paru tygodni juz umawiamy sie na to kino, wiem, ze to niezbyt dobra opcja ale nie przesadzajmy " - to znaczy ile się już umawiasz z nią na to kino ?
Nie bierz jej do kina. Temat kina ciągnie się zbyt długo i nie będzie to żadna atrakcja. Poza tym, to złe miejsce na pierwsze spotkanie. Zaproponuj coś innego i broń Boże nie ustalaj żadnego planu z nią. Jak się uprze na koleżankę, to niech ją weźmie. Bądź spontaniczny, wesoły i zdystansowany, to jeszcze same zaczną o ciebie rywalizować.