Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Odpuścić czy ciągnąć dalej a jeśli tak to jak ?

5 posts / 0 new
Ostatni
galaxy11
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2012-11-03
Punkty pomocy: 0
Odpuścić czy ciągnąć dalej a jeśli tak to jak ?

Witajcie Zwracam się do Was z wielkim problemem... Ale zacznę od początku i przedstawienia wam mojej historii.
Dokładny opis znajomości i przebiegu wydarzeniem z relacj iz kobieta.

Około półtora miesiąca temu poznałem przez internet fajną dziewczynę,bardzo atrakcyjna,podobny gust muzyczny inteligenta mimo tego że jest młodsza ode Mnie o 2 lata widziałem, ze rozmawia często z moją znajomą wymieniając sie utworami tocząc po nimi rozmowy na FB i tak wyszło że to był jeden z moich ulubionych więc długo nie mysląc wprowadziłem sie do rozmowy z nimi po jakiś czasie napisałem do niej prywatna wiadomość wszystko było ok rozmawialiśmy śmiechy i dobra zabawa, po 2 dniowym okresie od rozmowy z nią postanowiłem ja zaprosić od znajomych i zaczadź ja poznawać nie było żadnego problemu. Po kilku rozmowach rozmawialiśmy dość często raczej na tematy związane z muzyka przeważnie.I tak poszło ze pewnego dnia rozmawialiśmy do późna na FB i rozmowa sie bardzo fajnie kleiła ale musiała iść sie uczyć czy coś a wcześniej cos nawiązywała do telefonu więc długo nie mysląć w bardzo zabawny sposób poprosiłem ja o numer telefonu interesuje sie muzyka i próbuję swoich sił tam to po prostu mówię czy mogę dostać autograf teraz i numer telefonu bo jak będziesz już sławna to wtedy moze być problem bez problemu otrzymałem, przed otrzymaniem numeru rozmawialiśmy w taki psosób ze ja poznawałem ja i ona mnie duzo pytała i pisała.Jak mnie tak nie było z 1 dzień na FB od razu jak sie pojawiłem pytała co sie stało, i jak schodziła z PC to pojawiały sie zawsze takiego typu wiadomości "ja lece spać właśnie ale jutro na tel możesz sie odezwać Wink Laughing out loud dobranoc Sexy " i tak zaczęły sie nasze dzienne rozmowy na wszystkie tematy dziennie po kilkanaście esemesów w czasie szkoły a po szkolę rozmowy na FB do nocy o ile miałem czas. Raz ja pisałem raz ona, co mi sie podobało dawało mi do zrozumienia zę ona też che mnie poznać jak sie nie odzywałem pytała co robie czy coś. - Było świetnie. Po okresie tygodnia naszych rozmów zaczęła sie rozmowa o imprezie na która ona idzie połowinki ze koleżanek ja zaprosiła i idzie z przyjaciółmi i ze sukienki wybiera wiec zasugerowałem jej pomoc w wyborze sukienki butów co ja zaskoczyło niesamowicie że facet z własnej woli chce pomóc i gotuje sprząta i opiekuje sie małym dzieckiem do tego producent muzyczny gdzie ona sama chce zostać producentką oraz Dj'ka. I jakoś tak sie to potoczyło ze zaproponowała mi bym poszedł z nia jako jej osoba towarzysząca więc tu juz szokowałem sie i chyba popełniłem duży błąd że zgodziłem sie oczywiście ale napisałem wieczorem czy to jest dobry pomysł bym jej towarzyszył. Odpowiedziała że tak to nic takiego niby ( Co mnie zdziwiło bo sie nie widzieliśmy nigdy na oczy tylko po zdjęciach na Fb) xD. Mówię ok. Po tym porozmawialiśmy jeszcze kupę czasu i musiałem wpłacić tam ta opłate jako osoba towarzysząca więc mówię spotkamy sie w środę albo czwartek pójdziemy na kawę w takie fantastyczne miejsce, ona mówię ze nie chce iśc na kawę woli spacer, no ja przystałem na to nadszedł czwartek i czas pierwszego spotkania zostałem tak wychowany ze przywitałem ja różyczka rzuciła sie mi na szyje dziękując bo nigdy nie dostała od nikogo. Spotkanie udało sie powiedzmy tak na dobra 3 wiadomo stres wział swoje niestety duzo ona mówiła śmialiśmy sie do bólu opowiadała tam o swojej przyjaciółce która ja zostawiła dla mojego przyjaciela z miasta jak i to on nie dobry i brzydki opowiadając o swoich przeżyciach czy też rodzinie także uznajmy że nie było najgorzej na pożegnanie poprzytulaliśmy sie i każdy poszedł w swoja stronę i tu zrobiłem teraz juz wiem błąd z wrażenia po tych przytulankach zapomniałem zaproponować kolejne spotkanie więc zadzwoniłem pod pretekstem tego czy doszła juz do domu i czy wszystko w porządku i z takim małym zaproponowaniem następnego spotkani mówi ze spotkamy sie na połowinkach to wtedy będziemy mieli mnóstwo czasu dla siebie by sie jeszcze lepiej poznać mówię ok. I znowu rozmawialiśmy całymi dniami tak przez 3 dni po tym czasie miałem mecz i zabiegany cały dzien to chwilkę tylko rozmawialiśmy i jak juz wróciłem z meczu zobaczyłem ze jest na fb to napisałem do niej i od 1 wiadomości wyczułem ze co jest nie tak jakaś chłodna i smutna więc zapytałem od razu o co chodzi ona mi mówi ze bardzo przeprasza ale nie możemy isc na połowinki bo nie ma miejsc i ze nie chciała by tak wyszło ale jej najlepsza przyjaciółka tez nie idzie no mowie trudno szkoda, i ze byłem zdenerwowany tym ze jednak sie nie spotkamy na połowinkach to zapytałem ja czy możemy sie spotkać tak o na miły spacer np a ona mi wyskoczyła że nie wie bo jest zimno to dałem sobie spokój juz w tym dniu i napisałem jej tylko do zobaczenia ide spac. a ona znak zapytania nie odzywałem sie tam chyba do niej przez 2 dni.Po tym okresie napisałem i juz było tylko gorzej, gdy ja próbowałem prowadzić rozmowę padały takie pytania i stwierdzenia ; ' A ty wgl masz jakieś zamiary wobec mnie " - " bo ja sie nie chce w nic wiązać " i tu jak debil sie zachowałem teraz juz wiem,powiedziałem ze fajnie mieć tak pokręconego przyjaciela a ona na to przystała... i potem odpowiedzi jej jako przyjaciel to taak:) - i wróciłem do domu i zapoznałem sie z poradami innych i odbiłem to jeszcze tego samego dnia " a na wszystkich chłopaków to działa, CO do tego twojego stwierdzenia ja nie chce sie w nic wiązać tak tak ja wiem rozumiem :** odpisała na tego esa po jakimś czasie dłuższym gdy nigdy tego nie robi bo odpisuje mi od razu i mówi ze coś sie jej wtedy stało a ja na zlałem tak mówiąc i nie odpisywałem jej nic olałem to i potem spotkałem ja na FB po kilku dniach i zapytałem jak po kotowisku a ona mowi ze sie nagle przejąłem bo na esa nie odpisywałem kilka dni ale dobra jakos to wytłumaczyłem i odbiłem ze nie moja wina tylko ze nie pisałem proszę zwróć uwagę jak rozmawiałaś ze mną przed tym kuku. każda wiadomość opierała sie na tak, nie nie wiem,. Co miałem wtedy myśleć ? postaraj sie zrozumieć też mnie.. I Od tego momentu zaczął sie totalny bałagan w naszych relacjach choć potem niby udało mi sie z nia porozmawiać ale juz nie była ta sama osoba. Gdy zapytałem jej gdzie ta osoba która poznałem odpisała że trzeba czasu, widać było ze coś nie tak więc zapytałem jej najlepszej przyjaciółki ,która znam czy u niej wszystko w porządku a ona mi mówi ze nie ale mi nie powie bo jak by chciała to by mi sama powiedziała. Mówię ok. Telefon w łapkę i dzwonie do niej rozmawialiśmy chyba z 20 minut i pytam sie o co chodzi bo wiem ze coś jest nie tak to ona odbija ze wszystko ok no dobra nie chce mówić to nie nie bede cie zmuszał i rozmawialiśmy tak o jak minął jej dzień i jak w koncu bylo na tym kotwisku śmiała sie i rozmowa była w maire ok po czym skończyliśmy bo zaraz jej siostra miała przyjść. I ja baran po prostu zastosowałem coś ala chłodniki i zacząłem rozmawiać z jej koleżankami które znam na fb od 2 tygodni juz nie rozmawiamy ze sobą choć jest na FB czy na gadu zero kontaktu a jednak dalej o niej mysle tylko teraz nie wiem czy to ma sens niby pisała mi że jeszcze takiego człowieka nie spotkała i ze bardzo dziękuje ze ja wysłuchuje i pomagam doceniam.

Przepraszam za tak obszerny temat ale to trudna sytuacja. I potrzebuje rad jak to naprawić czy w ogóle jest co naprawiać zastosować czy moze obrać jakaś inna taktykę próbowałem wzbudzić w niej zazdrość przez rozmowy z innymi kobietami i ona to widzi czyta rozmawiam z jej koleżankami z Nia nie lecz 0 reakcji z jej strony bawię sie dobrze na imprezach gdzie sa jej przyjaciółki mizerny efektu .Po ostatnim telefonie który miał miejsce 2 - 3 tygodnie temu milczę jak grób licząc na jakiś ruch z jej strony lecz na razie cisza.

1. Najważniejszy punkt nie chce tego kończyć może jednak uda sie to jeszcze naprawić? Mimo wszystko walczyć do konca ?
2.Zadzwonić umówić sie i w grzeczny sposób podziękować za znajomość, i wtedy pójść swoja droga po kolejny cel.
3. Odpuścić sobie ja w końcu jest masa pięknych kobiet.

Dziękuje liczę na waszą pomoc i przepraszam ewentualnie za jakiś chaos. To mój pierwszy temat starałem sie jak mogłem by to miało ręce i nogi.. .

QB@L@
Portret użytkownika QB@L@
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-06-02
Punkty pomocy: 413

byles jej przyjacioleczka Tongue i dalej jestes Tongue

3 punkt doskonaly jest w Twojej sytuacji Tongue nic juz z tym nie zrobisz Tongue

masz wiedze na tej stronie wiec bierz sie za siebie!

"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!

kubernator
Portret użytkownika kubernator
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2012-10-11
Punkty pomocy: 40

Ludzie to zazdrosne bestie, a najbardziej zazdrosne mogą być właśnie o uczucia. Dlatego miedzy innymi nie pyta się o rady przyjaciółki Twojego Celu. No chyba, że masz jakieś w tym intencje Wink no ale to wyższa szkoła jazdy i manipulowania ;D

stiwen
Nieobecny
Wiek: xx
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-11-03
Punkty pomocy: 18

Walczyć do końca? To już jest koniec niestety. Nic nie robić. Zając sie innymi kobietami. Jak zechce to sama się odezwie lecz wtedy bądż troche niedostępny - niech o Ciebie troche powalczy. Miałeś szanse na dotyk, zbliżenie, pocałunek i tego nie zrobiłeś. Wtedy ona utwierdziła sie w przekonaniu , że jesteś koleżanką z fiutkiem. Sory, że tak ostro ale tak to widzę.
Głowa do góry.
Inne też mają
Powodzenia

stiwen