Witam
Przyznam szczerze że pierwszy raz idę na osiemnastkę... I prosiłbym o jakieś rady. Wiadomo, pewnie dużo dziewczyn, masa kontaktów do zgłębienia.
Po pierwsze... Co dla solenizanta? Wódka? Jakiś pluszak do tego? I jak z kobietami? Wybaczcie, może banalne pytanie, lecz jest to moja pierwsza taka impreza i chciałbym usłyszeć parę fundamentalnych rad w tej sprawie 
Jeśli nie życzy sobie kasy to wódką nie pogardzi.
A sama impreza? No zależy od zamożności rodziców. Może być zwykłe party w piwnicy z ziołem, alkoholem i łatwymi dziewczynami a może być i coś przy stołach albo nawet w klubie. Tam działają zasady, jak z DG zanim dziewczyny sobie popiją - dalej już gadka klei się coraz mniej a coraz łatwiej idzie. Takie zwykłe imprezy, taniec, bicie pasem, etc.. Możesz coś proponować, aby solenizant robił bo będzie wyglądało, jakbyście się długo znali. Taki social mały.
NG to ciężko nazwać, bo w sumie grono znajomych mniej lub więcej będzie i nic poza tym. Nie powywijasz pomiędzy kółkami dziewczyn specjalnie, bo tłumów zwykle nie ma.
'Life Will Pay Whatever Price You Ask. '
Wódka powinna być dodatkiem do prezentu a nie prezentem
Kup mu np. wibrator/dmuchana lalke + wodka
Mi na przykład koleżanki kupiły flaszkę którą w torbie na prezent schowały pod poduszkę ze Spidermanem hah
także można coś wymyślić na gift, byle by było z jajem i pomysłem
Moze to Ci cos pomoze jeżeli chodzi o prezent.
aha, torba na prezent oczywiście z wizerunkiem Hanny Montany była.
Byłem na wielu 18' wiec postaram sie napisac to i owo.
Pierwsza zasada to:
Baw sie dobrze.
Staraj sie rozmawiac ze wszystkimi, chlopakami i dziewczynami (ladnymi i brzydkimi zeby nie wyjsc na podrywacza). Tancz duzo, moim skromnym zdaniem na takich imprezach najlatwiej jest poprosic jakas dziewoje do tanca, nigdy zlewki nie dostalem. Z jakimis KC moze byc ciezko bo zazwyczaj na 18kach sa prawie sami znajomi i zadnia nie bedzie chciala wyjsc na dziwke.
18 to idealna okazja na zrobienie sobie socialu. Poelcam
18 to idealna okazja na zrobienie sobie socialu. Poelcam Laughing out loud
I o to się rozchodzi
Tylko pytanie - jak? Wiem, że będzie tam wiele osób z którymi sięotawrcie nie lubie... Więc może być cięzko.
Cały czas do przodu.
kurcze stary Ty po prostu masz sie dobrze bawic, a nie martwic się czy masz dobry social, czy ktos cie obserwuje itd.
Jak będzie dobra zabawa to będzie tez i social. A z ludzmi, ktorych nie lubisz... Usmiechaj się do nich, stary po co Ty otwarcie okazujesz im wrogosc.. KURWA jakie to jest płytkie
Powiedz zyciu TAK !!!
Byłem na wielu osiemnastkach i przynajmniej u mnie wiekszość daje kase no chyba ze robimy zrzutę i kupujemy cos jakims wiekszym gronem.Solenizant bedzie miał wiekszy pożytek z pieniedzy niz z jakies dmuchanej lalki no chyba ze z dziewczynami to on rozmawiała ale na facebooku .Jeśli jest to twój bardzo dobry kumpel albo kolezanka to raczej jej coś kup ale jesli dobrze sie znasz z tą osoba to chyba wiesz co.
(osiemnastka w lokalu)Ogólnie to zawsze wychodziłem z nastawieniem na zajebistą zabawe.Przyjedz tak nie za wczesnie nie za pózno żebyś sobie fajne miejsce wybrał bo sam mówisz że niektórych tam nie trawisz.Usiądz obok jakiś dobrych znajomych.Zjedz obiad,walnij pare kielonków ludzie powoli zaczną zbierac się na parkiet.Jeśli umiesz tanczyc to możesz od razu isc na parkiet poruszac sie troche w kóleczku , powygłupiać ze znajomymi i potem wyciągnąc sobie jakąs dziewczyne do tanca.Ja zazwyczaj zaczynam od nie tych najpiękniejszych ale nie brzydkich
Pare tanców i znowu pic
oczywiscie cały czas banan na mordzie.To zabawa a nie stypa i solenizant chce abyście sie dobrze bawili.Zawsze mnie bawią taccy zamulacze co siadają i przynudzaja albo dziewczyny co namietnie sms piszą.Ogólnie wygłupiaj się ,tancz, pij ,zartuj.Dużo zalezy od tanca jesli dobrze to robisz to zapewne juz połowa dziewczyn bedzie wpatrzona w Ciebie jak w obrazek jeśli nie to i tak zaraz będą.Ogólnie gdzieś po pasach te najładniejsze dziewczyny które dotychczas olewałeś i nie tanczyłeś z nimi tylko czasem zaczepiłeś albo same mnie proszą (wtf)albo tylko czekaja az sam je porwe;D Nie rzucaj sie na te najladniejsze napoczatku imprezy a to zaprocentuje.Możesz iść do rodziców solenizanta(jeśli robi z rodziną) sie napić.Co byś nei mówił i tak na drugi dzien bedą opowiadac jaki to ty fajny;d
Starczy tego pisania bo i tak za dużo bzdur juz napisalem a jeszcze dużo by mozna;d
Ogólnie to baw sie dobrze i nie zamulaj.50% sukcesu to tanczenie i dobry humor.Nastaw się że chcesz sie dobrze bawic i poznac fajnych ludzi a impreza sie uda;d Ogólnie to ALKOHOL LĄCZY:D
PS Nie zchlej się
Sprawa tez tyczy sie osiemnastki takze pomyslalem ze sie podlocze. W sobote organizuje wraz z kumplem nasza wspolna osiemnastke i zastanawiam sie czy jest to dobra okazja do przyczajenia sie do pewnej panny. Sprawa wyglada tak ze moze nasze kontakty jak na 3 wspolne lata w jednej klasie sa na dosyc niskim poziomie aczkolwiek ostatnio ulegly znacznej poprawie. Dodatkowo nasi znajomi w ramach smiechu i( na co sobirle troche zasluzylem) zemsty zaczeli mnie z nia usilnie laczyc. Nie szczedza gluich zartow w moja i jej strone, ona zazwyczaj nic nie mowi i zawstydzona sie usmiecha, ja odbijam to w lepszy zart albo mowie cos w stylu ze jak juz bedziemy razem to powiemy. I gdy zaczeli tak mowic przyznam ze spojrzalem na nia inaczej. W sumie czemu by nie?
. I wlasnie wydaje mi sie ze moja osiemnastka bedzie dobra opcja choc moze byc troche gorzej o tyle ze wszyscy znajomi wiec troche oporow z jej strony oraz moej pewnie tez bedzie. Choc mam nadziej ze melanz zroi swoje i nie bede patrzyl na opinie innych. I wlasnie nie wiem za bardzo jak przetestowac troche czy moge liczyc na cos wiecej z jej strony. Nie wiem po prostu jak wzgledem jej sie zachowac. Pomozecie?
Jak chodziłem na 18stki, to kupowałem bony za 50zł do różnych sklepów i do tego wódeczka, która schodziła na samej imprezie. W sumie na takiej 18stce nic poza biciem pasem solenizanta to nie ma specjalnego, impreza jak impreza - są laski, są faceci, jest alko. Na alfie wchodzisz i działasz jak coś upatrzysz.
Nie, nie jestem oschły.
Przede wszystkim lubiłem się wyróżniać, nie być jak ten szary szczurek. Ludzie oczywiście przychodzili w białych koszulach, granatowych/czarnych garniakach - a ja różowa koszula, srebrny jasny garniak i zjebana fryzurka, uwierz mi stary, miałem branie jak nigdy. Generalnie po poldku, to jest ciężko często uderzyć na parkiet, bo mało osób tańczy i wszyscy w 100% trzeźwi. Wtedy byłem troszkę nieśmiały, dlatego też troszkę przy stoliku ze znajomymi się piło, jadło i gadało. Po około godzince można już szaleć do rana.
W życiu byłem na tylko 2 studniówkach - uważam je za najlepsze imprezy w swoim życiu (nie żadne domówki, kluby, 18stki, czy nawet półmetek engineera!), dlatego baw się dobrze!
NAJWAŻNIEJSZE! Nie przesadź z alko, wynoszenie ludzi z takiej imprezy to po prostu wstyd...
Nie, nie jestem oschły.
A z ludzmi, ktorych nie lubisz... Usmiechaj się do nich, stary po co Ty otwarcie okazujesz im wrogosc.. KURWA jakie to jest płytkie
Nie o to chodzi, ze ich nie lubię. To osoby, które w przeszłości traktowały mnie... źle. Po prostu nie umiałem się postawić, byłem często przezywany, przeklinany itd. Teraz po prostu mam ich daleko w tyle, nie ma żadnych spin, no ale nie mam zamiaru nagle wyskakiwać do takich ludzi z uśmiechem i otwartymi rękami.
Cały czas do przodu.
olej ich na maksa, pokaz ze ty jestes alfa i ze jestes lepszy od nich