Witam
2 tygodnie temu poznałem naprawdę ładna dziewczynę i jak mi się wydawało z naprawdę fajnym charakterem. Jakby idealnie do mnie pasowała bo lubię wesołe i wygadane dziewczyny. Smsowaliśmy ze sobą, pisaliśmy też na gg, nawet 2 godziny jak wracałem z pracy. Szybko stwierdziłem, że mam u niej szansę i że dziewczyna mnie lubi i zaproponowałem wyjście na kawę. I tu pojawił się problem bo ona od razu stwierdziła, że teraz nie chce się spotkać, ale jak lepiej się poznamy to chętnie. I tak pisaliśmy przez kolejny tydzień. Raz ja do niej pisałem raz ona do mnie zawsze było super. Dziewczyna niby była strasznie zakompleksiona i miała też jakieś inne problemy, o których mi nie powiedziała. Po tygodniu czasu za namową kolegi postanowiłem jej powiedzieć o tym, że trochę się jąkam, ale to u mnie wygląda tak, że czasami zatne się n jakimś wyrazie. PO prostu wolałem, żeby wiedziała i że nie stresowałbym się tak podczas randki. Kiedy jej to napisałem na gg to przez 2 godziny się do mnie nie odzywała, ale cały czas była dostępna. Ja w końcu miałem dosyć i zamknąłem gg a wtedy ona mi napisała czemu poszedłem i że chce popisać. Napisała, że super ze mnie facet i że jej to nie przeszkadza. Wtedy jej napisałem, że musimy posunąć do przodu nasze pisanie i w końcu się spotkać. Ona sama zaproponowała piątek, czyli za 5 dni że pójdziemy na kawę. Ja zaproponowałem 19 a ona zmieniła na 19.30. Następnego dnia przywitała mnie słowami Happy day, szczęśliwego dzionka. Miałem wrażenie, że jej bardziej zależny, ale z drugiej strony jakby zaczęła mnie testować. Coraz rzadziej odpisywała, ale zdarzały się momenty, że nagle zasypywała mnie smsami. W środę jak byłem w pracy to napisała do mnie około 60 smsów żaląc się, że jej współlokator zakręcił jej zimną wodę i kąpała się w zimnej, jaka była wściekła i że się zemści na nim, na końcu dodała, że dobrze że ją popieram. Wtedy też pomyślałem, że mnie sprawdza i odpisałem jej w taki sposób, że pokazałem iż mam własne zdanie, a potem napisałem, że mam pracę i muszę wracać. Potem odezwała się dopiero wieczorem złoszcząc się na to, że wraca od rodziny z wielką walizką, której nie ma siły pchać. Było widać, że ma zły humor. Ja oczywiście zaproponowałem jej pomoc, ona oczywiście odmówiła i dalej się złościła. Wysłałem jej jeszcze ze 2 smsy ona nie odpisała już i skończył się kontakt między nami.
Po przeczytaniu ostatnio kilku artykułów na tej stronie trochę inaczej spojrzałem na tą sytuację, ale chciałbym usłyszeć też ocenę osób z dużo większym doświadczeniem i wiedzą niż moja.
P&P widzę kobieta stosuje , nie pieskuj , staraj się ostatni raz sam dostosować miejsce i czas spotkania tak żebyś to Ty dominował w tej relacji ,a nie że ona zmienia godzinę spotkania. Poza tym powinieneś ją uświadomić że nie lubisz pisać sms-ów tylko ewentualnie do niej zadzwonić i po prostu się umówić . Przez smsy nigdy nie wynika nic dobrego. Jeżeli odmówi to ją olej i poznawaj inne kobiety
Co tu dużo mówić... na stronie jest setki artykułów o tym, że pisanie setek esów z kobietami przed spotkaniem w niczym Ci nie pomoże. Na początku to wszystko wygląda pięknie i obiecująco, ale jak zapytasz później o spotkanie, to wychodzi sam widzisz co.
Ma zimną wodę w mieszkaniu? Trudno, myj się w zimnej, albo wpadnij do mnie, ja mam ciepłą ;p
Ma ciężką walizkę? Chcesz jej pomóc? Zapytaj co ma w walizce, pewnie setke ubrań i innego badziewia... obróć to w żart zamiast proponować pomoc, bo wychodzisz na frajera na zawołanie. (w pewnym artykule o seksie była podobna sytacja, kobieta głośno myśli, i daje tylko mały sygnał..podtekst... a Ty już w głowie, plan jak jej pomóc, wykonanie go i do dzieła.)
Teraz urwij kontakt na kilka dni, aż sama nie napisze, po czym daj jej do zrozumienia, że nudzi Cię taka smsowa znajomość i chciał byś się spotkać i poznać ją.
(masz 28lat, a piszesz smsy z nieznajomą kobietą tygodniami jak te dzieci z gimnazjum^^ )
Powodzenia
Dzięki za pomoc. Tylko, że już od tygodnia nie piszemy ze sobą. Tego dnia co ciągnęła tą ciężka walizkę już nie odpisała. Wtedy trochę mnie to bolało, ale teraz widzę, że dobrze iż się z nią nie spotkałem. A pisałem do niej smsy bo poznałem ja na fb i nie widzieliśmy się w realu, możecie mnie nawet za to zjechać, ale jednak przez tydzień fajnie się pisało, a po drugie dzięki temu wszedłem na tą stronę i czegoś się uczę.
Słuchacz1993, trochę mnie zaskoczyłeś tym co napisałeś, że proponując jej pomoc z walizką wyszedłem na frajera. Myślałem, że w ten sposób pokarze jej że mi zależy i że może liczyć na mnie. A przynajmniej takie bzdury mi wpajano w młodości.
Widzicie w pracy też często pomagam dziewczyną, czy to jakieś akta przewieźć, albo zanieść ciężkie pudelku. Wtedy według was też wychodzę na frajera? Bo jakoś większość facetów z mojej pracy nie kwapi się do pomocy.
Panie Yoshiharu1. Założyłeś Pan co dopiero konto na portalu i masz Pan taaaki poważny problem. Weź Pan nie wiem, zapisz się na sztuki walki czy coś, ale wcześniej Panie Yoshiharu1 poczytaj Pan sobie jakieś artykuły, bo na prawdę faaajne są.
"I tu pojawił się problem bo ona od razu stwierdziła, że teraz nie chce się spotkać, ale jak lepiej się poznamy to chętnie." to właśnie w rzeczywistości powinno się poznać tą drugą osobę, a nie przez sms'y, gg.
"Ja zaproponowałem 19 a ona zmieniła na 19.30." to Ty jesteś facetem, nie proponuj jej godziny, tylko napisz "że o 19", a nie "Może o 19?" (myślę, że wiesz co mam na myśli)
Widzisz Avier tak to jest jak za bardzo zaczyna Ci zależeć.
Na początku jak pisaliśmy to jeszcze tak mi nie zależało i pisało się nawet lepiej. Lubię z kobietami rozmawiać na temat seks i nawet z nią próbowałem, ale nigdy nie podchwyciła tematu. Jak raz jej napisałem, że lubię jak dziewczyna ma duży biust a ona akurat miała, to miałem kilka dni taki test z jej strony. Było już bardzo późno, a ja chciałem pójść już spać, a ona do mnie z takim tekstem, "że jak by teraz rozpięła bluzkę to pewnie odechciałoby mi się spać", a ja "że ma rację", a ona "że żartuje tylko". Teraz widzę, że jej od samego początku nie zależało, po prostu zabijała przy mnie nudę.
Po pierwszych zdaniach topicu, wnioskuje ze Sneakers zaraz tu wpadnie i go usunie.
"W środę jak byłem w pracy to napisała do mnie około 60 smsów żaląc się"
Łoooooż kurważ mać O_o
Porzuć nadzieje, że panna pisząc do Ciebie TYLE smsów, TAKIEJ treści jest Tobą zainteresowana: ona ma formułę 4.0. w play ( tudzież inne darmówki ), a ty masz metkę "pocieszyciel".
Pozdrawiam.
"wyżej dupy nie podskoczysz"
Kurwa stary, ile Ty masz lat? Tyle smsów? Co to gimnazjum? "Było już bardzo późno, a ja chciałem pójść już spać, a ona do mnie z takim tekstem, "że jak by teraz rozpięła bluzkę to pewnie odechciałoby mi się spać", a ja "że ma rację", a ona "że żartuje tylko" - A to co to jest? Totalna porażka. Trzeba jej było powiedzieć że się myli czy coś a nie od razu że ma rację i biegłbyś do tych cycek jak dzieciak do mleka matki. Dużo pracy przed Tobą. Czytaj stronę czytaj i jeszcze raz czytaj bo marnie z Tobą będzie. Zależy Ci bo wypisałeś z nią setki smsów? Nawet jej nie znasz!
A rozmawiałeś z nią chociaż ? Przez telefon ?
Bo prawdziwy RockAndRolla chce kurewsko dużo ...
napisała do mnie około 60 smsów żaląc się, że jej współlokator zakręcił jej zimną wodę
Spierdalałbym gdzie pieprz rośnie, ale to Twoje życie.
"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić Twoje życie"
Jest dobra strona całej sytuacji. W pewnym sensie dzięki tej dziewczynie trafiłeś na tą stronę
Periculum in mora.
Prowokacja, trolloloowanie, jak zwał, tak zwał. Spokojnie przeczytać wystarczy, którąkolwiek wiadomość. Szkoda klawiatury Panowie.
nervvoo o jakiej ty prowokacji niby piszesz i dlaczego tak w ogóle twierdzisz. Opisałem całą sytuację jak najszczerzej potrafiłem, a że nie mam takiego doświadczenia jak niektórzy z was i nie potrafię dostrzec oczywistych rzeczy to już nie moja wina, bo tego dopiero się uczę czytając te forum.
Zostaw ten telefon w spokoju i przestań pisać te pedalskie smsy. Zafundowałeś sobie matriksa. Stworzyłeś wirtualny świat i wirtualny problem, którym się teraz karmisz. Prawdopodobnie pisanie smsow jest dla Ciebie bodzcem osmielajacym z racji kompleksu, ktory wiaze sie z Twoja wadą wymowy. Serio, to ze sie jakasz, nic nie znaczy. Kurwa, ludzie nie mają rąk, nóg, chorują.... Jeb to, nie musisz sie nikomu z tego spowiadać.
Musisz sobie ustalić czego chcesz od tej dziewczyny. Co mozesz od niej wziąć, co możesz jej dać. Jak mozesz to wziac, jak mozesz to dać. Czy gg i sms przybliza Cie do tego ? Ta cała baja, którą teraz nakręcasz moze prysnac w momencie spotkania.
Pozatym gadajac tak duzo o pierdolach, ona uzna cie za kolezanke z kutasem predzej niz myslisz. Serio, wyluzuj z tym tematem, i trkatuj te 2 rzeczy jedynie jako sposoby do umowienia sie w realul.
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.