Witam, to moja pierwsza wiadomość.
Troszkę namieszałem. Poznałem dziewczynę, trochę pogadaliśmy, dała mi swój numer, trochę popisaliśmy. W między czasie poznałem drugą dziewczynę, której też dostałem numer i zaczęliśmy pisać. Niestety, okazało się, że to koleżanki i ta pierwsza napisała mi, że jestem zwykłym podrywaczem, bo też podrywam jej koleżankę, a ta druga wcale się już nie odzywa. No i teraz pytanie jak tu wybrnąć? Co jej odpisać na sms, ze jestem podrywaczem, żeby jakoś z tego wybrnąć? Dziękuję za ewentualną pomoc. Oczywiście dziewczyny poznane na żywo i numery też na żywo pobrane. Nie przez internet.
heh
No ja to bym nazwał jednym słowem: FAIL
Pytanie brzmi jak bardzo chcesz z tego wybrnąc? Oczywiście faktyczna sytuacja jest taka, ze z żadną z nich sie nie związałes. Cały czas jesteś wolnym człowiekiem i możesz sie spotykac z kim chcesz.
A to ze jedna z drugą po nawiązaniu znajomości uroiła sobie iż jest ta jedną jedyna na wjazd no to jej problem nie twój przecież.
I w ten sposób możesz próbowac odkręcać jesli chcesz. Tylko zęby mi to nie było tłumaczenie winnego
Stawiasz sprawę jasn: jestes wolny poznajesz rózne kobiety i jeszcze nie zdecydowałeś z którą chcesz być i czy w ogóle z którąs...
Chociaż bądź przygotowany że sprawa se rypnie do końca. Zalezy jakie to kobiety. Jesli mają wysoko ustawiony level ksieżniczkowatości to ich ego może nie znieść takiej zniewagi
A tak w ogóle to daj sobie luz z tymi smsami. Czy wy do kurwy zadzwonić nie umiecie???
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Ja ogólnie lubię poznawać ludzi i uważam, że to pomaga wzmocnić pewność siebie. Znajomość z tymi dwiema Paniami właśnie taka spontaniczna była. Na żadną się nie "napalałem". Bardziej tak na luzie to traktuję. Teraz bardziej mi chodziło o to jak wybrnąć z tej sytuacji z jajami, a nie że winny się tłumaczy. To, że się rypnie to trudno. Płakać nie będę
Telefon do jednej był, a do drugiej już nie zdążyłem zadzwonić
Nie napaliłeś się, one są tylko koleżankami, chcesz wyjść z tego z jajami ? Zrób tak jak Ci napisał frozenKAI, a bedzie dobrze. Spotkaj się z tą która powiedziała Ci, że jesteś podrywaczem i stanowczo jej to powiedz, a co ona z tym zrobi - czas pokaże, Ty żyj dalej swoim życiem i poznawaj nowe kobiety !
Nie myśl negatywnie, bo blokujesz się przed sukcesem..
"Boże chroń mnie przed przyjaciółmi, z wrogami sam sobie poradzę"
A może po prostu im wytłumacz ze są tylko koleżankami i masz prawo się spotykać z kim chcesz?Oraz ze to one za dużo sobie wyobrażają i czegoś więcej od ciebie oczekują?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Zapewniam Cię, że większość kobiet nie miałoby takich rozterek i poczucia, że zostały złapane in flagranti. Możesz im powiedzieć, że nie jesteś żadnym podrywaczem - ot chciałeś je poznać. I tyle. A to że one sobie coś ubzdurały, ich problem. Pewna panna spotykała się jednocześnie ze mną, z moim kumplem i nie widziała w tym niczego złego. A wydało się tylko dlatego, bo kumpel lubił chwalić się nowymi znajomościami. Gdy rzecz wyszła na jaw brnęła w to dalej mówiąc mi, że koniec spotkań z nim, a jemu twierdziła coś zupełnie innego. Kobiety
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
"nieprawdopobne a jednak"
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
nic się jeszcze się nie zepsuło, zazdrość to zajebista broń w podrywaniu dziewczyn. Jeśli nie jest jakaś jej mega koleżanka której mówi wszystko to spokojnie możesz czarować obie. Kobiety lubią zdobywać nawet chyba bardziej niż faceci;)
nie tłumacz się za bardzo, daj jej czy im do zrozumienia że nie czujesz się winny i że to są jakieś ich fantazje że jesteś podrywaczem 
Jednak ważne jest teraz jak i co powiesz, frozenKAI mówi dobrze. Powiedz jej lubisz poznawać nowych ludzi i nie czujesz się z tego powodu winny, ona też przecież poznaje nowych kolegów. Będziesz musiał pomyśleć i ładnie to ubrać w słowa... byle nie wyszedł ci monolog
Natomiast jeśli to bliskie koleżanki to dupa... bo co zrobisz z jedna, druga i tak dowie.
Dzięki Panowie, zastosowałem się do rad i wybrnąłem z twarzą. Tak jak mówiłem, nie zależy mi jakoś szczególnie na żadnej, ale to co napisaliście bardzo przyda się na przyszłość. Bardzo fajne miejsce i wiele cennych informacji.