Sytuacja całkowicie hipotetyczna.
Wyobraźcie sobie, że jesteście w klubie/na imprezie/domówce etc. Podbijasz grzecznie do jakiejś dziewczyny. Zaczynasz grzecznie coś w stylu: hej miło poznać/zatańczymy/jak masz na imię itp. Okazuje się, że laska odpryskuje coś prostego w stylu spieprzaj/spierdalaj/leć na drzewo. A jak próbujesz jej zwrócić uwagę, pociągnąć dalej rozmowę ona przy wszystkich oblewa Cię piwem/winem/sokiem. Wszyscy zaczynają się brechtać z Ciebie, ona i jej koleżanki też. Męska duma urażona. Co wy na to?
"A jak próbujesz jej zwrócić uwagę, pociągnąć dalej rozmowę ..."
Nie próbuję. Jest tyle normalnych lasek, które normalnie i miło z Tobą pogadają jak do nich podbijesz, że szkoda czasu na te, które srają ogniem...
A jak już by mnie jakaś oblała, to powiedziałbym jej, że chyba jest pojebana, że tak alkohol marnuje. I zabrałbym się za taką, która wie co się robi z alko - pije...
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Pewnie rozpiąłbym spodnie i na nią naszczał
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
chcesz mi powiedzieć, że grzecznie prosisz, a ona wulgarnie i winem oblewa?
A cała akcja odbywa się w więzieniu dla kobiet czy poprawczaku?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Przecież to jest hipotetycznie nie możliwe, więc zamiast zakładać durne tematy z problemami hipotetycznie nie mozliwymi, wyjdz na miasto w weekend ma byc z 20 stopni.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Widziałem raz taką sytuację w klubie, sam nie wiem jak bym się zachował..
Nie wiem czy to jakiś koleś co jej zalazł za skórę czy o chuj chodziło ale podszedł, nachylił się coś powiedział ona niezbyt zadowoloną minkę zrobiła, znowu coś powiedział i dostał piwem ;>
Nie jestem z ludzi którzy lubią robić jakieś burdy/sceny ale takie coś na pewno by mnie wkurwiło.. odwinąć lasce - nienada.
Zostawić jak by nigdy nic też chujowo...
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Szkoda piwa ale też bym ją oblał
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Ej ja miałem taka sytuacje ostatnio. Kolega najebany coś do laski zagaduje, jej się nie spodobało i uderzyła w szklankę którą trzymał, wszystko wylało się na mnie...
Podchodzimy do niej, ja mokry, mówię: "Czemu to zrobiłaś? Zrobiłem Ci coś?"
A ona się zaczęła drzeć na cały regulator "WYPIERDALAAAAJJJ!!!!"
Na 90% była trzeźwa.
Pojebanym zwierzęciem nie ma się co przejmować. Do zoo kurwa.
Ciężka praca. Indywidualne zasady. Nieustający rozwój.