Witam
Kiedys dziewczyna oznajmila bez wczesniejszych rozmow ze przeprowadza sie z kolega(tylko we dwojke)do nowego lokum
zareagowalem ostro - od razu powiedzialem ze to nie ma sesnu i koniec
postarala sie (spotykamy sie 2 miechy)
teraz szuka mieszkania tylko dla siebie albo w ogole sie nie przeprowadzi
moge spokojnie stwierdzic ze jej zalezy, wszytko idzie w dobrym kierunku
mysle ze pamieta jak zareagowalem rygorystycznie i teraz z tego powodu moze ukrywac cos
o toz
dzisiaj wyszla do knajpy na jedno piwko z kolezanka. chciala ze mna ale ja poszedlem na mini-impreze do znajomych.
moge smialo podejrzewac ze poszla tam z kolega.
mam to gdzies bo wiem, ze nawet jak kombinuje z kims zeby miec cos w w zanadrzu to i tak ja wygram pozatym niechce jej uwiazywac. ona wie ze mam sporo kolezanek z ktorymi sie spotykam ale nigdy jej o tym nie mowie.
pytanie jak zareagowac. nie ukrywam ze chcialbym zeby wiedziala ze domyslam sie.
naprostujcie mi glowe Panowie
Chciała z Tobą... ale nie chciałeś - ok poszła z koleżANKĄ
Nawet jak poszła z kolegą to co w tym złego, sądzisz, że kobiety wszędzie i we wszystkim szukają opcji zapasowej? Sam mam kilka dobrych koleżanek które mają chłopaków i wychodzimy czasami na piwo..
Jak byś był pewien swojej pozycji/wartośći (to, że i tak wygrasz) to tego tematu by tutaj nie było (mydl sobie dalej oczy).
W ogóle nie rozumie sensu tego tematu...
Domyślasz się? Zapytaj w prost, z kim była na piwie bo jesteś ciekaw, czy miło spędziła czas... mniej podchodów więcej... naturalności?
I na co Ty chcesz reagować? Nie chcesz jej uwiązywać ale nawet jak wyszła z kolegą na piwo skoro Ty jej odmówiłeś to już musisz REAGOWAĆ?
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Nie rozumiem o co Ci teraz chodzi. Jeśli Ty ukrywasz to, że się spotykasz z koleżankami i jej o tym nic nie mówisz, to ona może robić to samo. Pewnie ona też wie, że tak robisz to żeby Ci zrobić na złość też tak postępuje.
Nomen tutaj mi chodzilo o cos innego
oczekuje od niej szczerosci bo dla mnie to jest najwazniejsze
gdyby powiedziala ze idzie z kolega nie bylo by zadnego problemu poza lekka ukryta zazdroscia, ktora musi sie pozazywac jezeli zaczyna zalezec
nie ma co robic bo jestem zajety..
niech sobie zorganizuje czas jak chce
i nic mi do tego
tylko niech mi mowi prawde
obawiam sie ze w tej sytuacji boi sie mojej reakcji
i w tym jest moj problem bo nie wiem jak mam teraz z nia pogadac zeby jej za bardzo nie wystraszyc i nie pokazac ze probuje ja "oplesc"
zle przeprowadzona rozmowa moze jej dac do zrozumienia ze juz "mnie ma"
KRK
A może po prostu powiedz jej w prost, że nie lubisz niedomówień / gdy ktoś Cię kłamie?
Powiedz w prost, nie masz nic przeciwko jej spotkaniom z kolegami/przyjaciółmi w czysto koleżeńskich relacjach ale wolał byś wiedzieć gdzie i z kim wychodzi chociażby z czystej troski.
Po co sobie komplikujesz?
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
big cojones
moze troche czasem udawane ale sa 
dzieki wam - otwieracie oczy
ale caly czas chodzi mi o to co opisalem te 4 odpowiedzi wyzej
moze wpadniecie na jakis pomysl
KRK
Hahaha
Autorze:
"moge smialo podejrzewac ze poszla tam z kolega."
Jakie masz ku temu podstawy?
"mam to gdzies ...""
Tak, właśnie widać...
Najlepsze:
"ona wie ze mam sporo kolezanek z ktorymi sie spotykam ale nigdy jej o tym nie mowie." - to o ch*j Ci chodzi?
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
"""to i tak ja wygram pozatym niechce jej uwiazywac. ona wie ze mam sporo kolezanek z ktorymi sie spotykam ale nigdy jej o tym nie mowie.""""
oczekujesz szczerości a sam co robisz skoro jej o tym nie mowisz?? Hipokryta
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.