Nie wiem, czy wybrałem dobry dział, jeśli nie to od razu przepraszam i proszę o przeniesienie do poprawnego.
Mam dość nietypowy problem:
Dziewczyna z mojej klasy (oboje po 18 lat), ani piękna, ani brzydka, jest we mnie serio ostro zakochana, stara się jak cholera i co chwila mnie gdzieś zaprasza, (kręgle, kino, spacer, nauka wspólna, jakiś wyjazd, impreza, proponowała nawet żebym przyszedł do niej na noc, kiedy jej rodziców nie było w domu). Sama inicjuje kino, patrzy się na mnie cały czas jak w obrazek, śmieje się ze wszystkiego co powiem i zawsze się ze mną zgadza. Na razie wszystkie jej zaproszenia odrzucałem, chyba, że szliśmy gdzieś w szerszym gronie. Nie mam zamiaru wchodzić z nią w jakiekolwiek poza koleżeńskie relacje, tylko przyjaźń. Jest mi "potrzebna" bo to najpopularniejsza dziewczyna w szkole, każdy ją zna i gdzieś zaprasza, jeśli jesteś w jej "ekipie" masz od razu zajebisty social i wjazd na każdą domówkę itp. itd. A social bardzo pomaga w podrywaniu w liceum. I tu się rodzi moje pytanie:
Jak sprawić, żeby się we mnie odkochała, jak obniżyć u niej moje attraction, tak żeby bez problemu wejść w szufladkę przyjaciel?
Nie mozesz z nia po prostu porozmawiac i postawic sprawy jasno ? Powiedz jej, ze maksymalnie moze liczyc tylko na przyjazn. Wiem, ze chujowo cos takiego uslyszec, jesli jednej osobie zalezy na czyms wiecej, ale przynajmniej bedziesz mial czyste sumienie nie robiac dziewczynie nadziei.
Moim zdaniem tylko rozmowa i przedstawienie jej swoich oczekiwań w tym wypadku przyniesie rezultat. Uświadom ją że widzisz waszą relacje jedynie jako koleżeńską i myślę że to pomoże ,za dużej filozofii nie ma przy rozwiązaniu tego problemu. Ogranicz w miarę możliwości wasz kontakt żeby ochłodzić relację.
Tak jak koledzy wyżej napisali. One mogą mówić że tylko przyjaźń wchodzi w grę a my to już nie? Porozmawiaj z nią powiedz jak Ty to widzisz i po sprawie.
Odmawiajac jej co chwile , olewajac wzmagasz jej apetyt tylko ..
Niestety daje to odwrotny rezultat niz bys chcial .
Ona Ci nic nie zrobi jezeli ty nie bedziesz tego chcial .
Ze sie patrzy jak w obrazek i stosuje kino to nie koniec swiata , dopokoi nie dojdzie do czegos powazniejszego nie masz czego sie obawiac .
A jesli bedzie meczaca , to mow ze nie jestes gotowy na zwiazek , ze jak narazie nie umiesz zaufac kobiecie i duzo wody uplynie zanim sie przekonasz co do nich ..
Ale ze potrzebujesz kogos bliskiego ktorym mozesz pogadac i oderwac sie od zeczywistosci taka przyjaciolke ..
Ona bedzie wtedy starala sie przy tobie byc i poceiszac Cie ale dzieki temu nakreslisz jasno granice i laska chodz moze troche zmieni nastawienie ..
Najlepszym sposobem bylo by olac calkowicie ale sam mowisz ze nie chcesz tracic socjalu wiec to odpada .
Poprostu nie pozwalaj jej na za duzo , a ona z czasem moze znajdzie inny obiekt zainteresowan.
Wracajc na sile nic nie zdzialasz , odkochac jest sie ciezko i to nie jest takie latwe.
To cala gama emocji i uczuc , a wiadoma jest rzecza ze kobiety sama sie nakrecaja .
Wiec nie probuj w niej tego wyeliminowac bo to Ci nic nie pomoze .pzdr
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................
Powiedz, że chcesz byście zostali przyjaciółmi, bo taki układ Ci odpowiada i cenisz ją jako przyjaciółkę - tyle, bez zbędnego pierdolenia
*****************
Dziś mężczyzna nie ma innego wyboru jak stać się silnym fizycznie i mentalnie
Przez tydzien powtarzaj jej codziennie po 10 razy,że ją kochasz.
Zobaczysz,że z hukiem wypierdoli przez okno.
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
Po prostu jej powiedz jak jest, zero niedomówień
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Jak koledzy wyżej pisali- powiedz Jej jak sprawa wygląda z Twojej strony. Sam miałem taką sytuacje jak Ty, też nie chciałem tracić znajomości. Powiedziałem jak jest, wyjaśniliśmy sobie wszystko...
Z dziewczyną mam kontakt już ponad miesiąc po takiej rozmowie mimo iż wyjechałem z jej miasta (poznałem ją na pewnym wyjeździe)
Pozdrawiam
Wejdziesz w przyjazn.. a Jak ona zobaczy, że podczas tych wspolnych domówek/wyjsc zarywasz do innej panny to zrobi Ci taką opinię że hohoho. Zazdrość i bycie "psem ogrodnika", strach przed utratą twojej atencji jako przyjaciela będzie ją pchało w takie rzeczy.. Wiec przemysl, czy warto trzymać tą relację. lepiej samemu wypracowac tzw. social..
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Posłuchałem Waszych rad, żeby z nią o tym porozmawiać, ale zachowała się tak, jak przewidywałem. Napisała, że chce się spotkać, żeby pożyczyć jakiś zeszyt czy coś, gdy już się spotkaliśmy zaproponowałem spacer, żeby z nią pogadać na ten temat. Ona cały czas się na mnie zalotnie patrzy i myślała chyba, że to jakaś romantyczna schadzka. Jak powiedziałem, że chce pogadać "o nas" to wyglądała jakby wygrała na loterii. I zacząłem, że wiem, że ona chce czegoś więcej, ale dla mnie jest świetną przyjaciółką, bo mnie rozumie itp. i że nie chce nic ponad taką relację. Ona oburzyła się, stwierdziła że ona też nic nie chce, że coś sobie ubzdurałem itp. Foch i idzie do domu. Po czym 15 minut temu, jakieś 8 godzin po rozmowie, sms, że trochę przesiedziała z reakcją, że przeprasza, chce, żebyśmy zapomnieli o całej rozmowie i żeby było jak wcześniej. Tyle. Nie wiem jak to teraz będzie wyglądało, będę informował na bieżąco, jeśli wyjdzie z tego jakaś dziwna/ciekawa sytuacja.
Powiedz, że możesz co najwyżej być jej przyjacielem.
To ja jestem SPRITE