Witam!
Zaczne jak wiekszosc osob na forum i napisze ze jestem tutaj nowy:P
Chce aby ktorys z was drodzy uzytkownicy spojrzal sucho na moją relacje z pewna kobietą nazwijmy ją WXZ.
WIEK:
Ja-28 WXZ-26
Znam WXZ od marca zaczelismy sie spotykac w sierpniu. Na samym poczatku wszystko slicznie pieknie jak to zawsze na poczatku kazdej relacji. Mniej wiecej na 6 spotkaniu gdzi sie dowiedziala ze bawilem sie z kolezanka i ze sie z nia calowalem, poprosila mnie abym byl wobec niej fer i nie spotykal sie z innymi kobietami...odpowiedzialem ze ok
Sex po miesiacu znajomosci bylo to 10 nasze spotkanie(mam zasade 10 spotkan). Po tym sportkaniu spytala kim jestesmy dla siebie odpowiedzialem ze jak narazie kolegami.
Ponad dwa tygodnie temu stwierdzilem ze chce byc z ta kobieta i ustalielm ze chce zwiazku opartego o sz,z,sz.
Spotykamy sie ze soba rzadko (2 badz 3 razy w tygodniu) jak dla mnie za rzadko.
Z wczesniejszymi partnerkami robilem to duzo czesciej mniej wiecej 6 w tygodniu. Jedna z nich byłem 7 lat.
Jesli chodzi o kontak sms...przez 3 miesiace z mojej strony 20 sms z jej okolo 40.
Do tej soboty bylo wszystko ok. WXZ tego dnia miala urodziny. Z piatku na sobote spalem u niej o 24 wyskoczyłem z swieczka wbita w ciasto, dalem prezent,wogule sie tego nie spodziwala... ogulnikowo caly wieczor rewelacja. Wieczorem poszedlem do kumpla na browarka... nagle sms o dniej gdzie jestem co robie....zlalem to bo nie mialem ochoty odpisywac...
Okazal sie ze poszla z kolezankami na balety urodzinowe...spotkala mojego kumpla i on jej powiedzial ze siedze na piwku...O 4 rano kolejny sms o tresci ,,Mam nadziej ze imprezka ci sie udala...". Standardowo jak to ja wylalem sie na to wszystko...
Od poniedzialku jak sie ze soba kontaktowalismy zaczela byc oschla...troche mnie to ruszylo ale tez to olalem...
Wczoraj WXZ zaproponowala abaysmy poszli na spacer... zgodzilem sie odrazu bo bylem zteskniony.
Gdy tylko ja zobaczylem wiedzialem ze cos jest w huj nie tak... Chwile szlismy, nagle WXZ wywalila:
,, Nie wiem jak ci to powiedziec..."
Pomyslalem sobie zuca mnie... mowi sie trudno...dobrze ze teraz gdy zaczynam cos czuc a nie jak sie calkowicie rozkrece.
WXZ mowila ze moge jej przeszzkodzic w karierze(tu miala racje) wyjezdza teraz na 8 miesiecy w naszym miescie bedzie raz na tydzien bedzie miala malo czasu itp... itd...
Na koniec stwierdzila ze nie wie czego chce
Na wszystko co mi mowila odpowiadalem: ,,ok, rozumiem".
Bo co innego mialem powiedziec.
SZlismy tak przez park pytam sie jej kiedy mam przyjsc po rzeczy...a ona nagle ze ona chce aby bylo tak jak jest do tej pory tylko nie chce abym sie zakochiwal...
No i tu zgupialem...
Stwierdzilem ze nie bede pokazywal ze nie jaze i zaczolem z nia sobie rozmawiac bo chcailem wybadac o huj chodzi... wydaje mi sie ze ona chce sie spotykac na sex i ze mozemy sie tez spotykac z innymi...akurat to by spotykac sie z innymi to byl moj pomysl...
W miedzy czasie powiedziala mi jeszcze ze jestem zawsze dostepny gdzie wedlug mnie nie jest to prawda. Zdarzalo mi sie odwolywac spotkania, badz nie zgadzac sie na spotkanie.
Sex bez zobowiazan mi pasi ale zdugiej strony na WXZ zaczelo mi troszeczke zalezec.
Tak sobie teraz mysle czy to niebyl przypadkowo shit test
Powiedzcie co o tym sadzicie...
A zapomnialem dodac ze jest pod wplywem ,,Dlaczego mężczyźni kochają zołzy"
Jesli czegos istotnego nie napisalem, pytajcie.
"nie wie czego chce" - wypierdalaj od niej w podskokach, bo bedzie ci ryła banie jak ksiadz dupe nowemu ministrantowi. Jesli nie wie czego chce, to Ty za nia sie tego nie dowiesz. Chcesz być non stopo na hustawce emocjonalnej ? Przez tydzien bedziesz ruchał, moze nawet spedzal z nia całe dnie jak para a przez nastepny nawet sie z panna nie zobaczysz i bedziesz sie zastanawial o chuj jej chodzi, przeciez w tamtym tyg. było tak swietnie. Stary przerabialem to, wykonczysz sie psychicznie.
"ona nagle ze ona chce aby bylo tak jak jest do tej pory tylko nie chce abym sie zakochiwal..." - no ewidentnie szuka przeleciela, ktory bedzie z nia spedzal czas, ruchal dopoki nie pojawi sie ktos lepszy na twoje miejsce i zostainesz z reka w nocniku albo moze nawet w szambie, bo juz mowisz, ze zaczyna ci na niej zalezec.
"wydaje mi sie ze ona chce sie spotykac na sex i ze mozemy sie tez spotykac z innymi...akurat to by spotykac sie z innymi to byl moj pomysl..." - tak, tylko zadaj sobie zajebiscie wazne pytanie: Zalezy ci na tej dupie, wkrecasz sie w nia. Myslisz, ze jak bedziesz sie z nia spotykal, ruchal i jednoczesnie chodzil i ruchal inne, to podejdziesz do tego na luzie ? NIE ! Zalezy ci na niej, przywiazujesz sie do niej i nawet seks z innymi dupami nie sprawi, ze podejdzisz do relacji z ta twoja WXZ czy jakos tam na luzie.
W skrocie - jesli ci na niej na prawde zalezy a dupa nie wie czego chce, to wypierdalaj od niej. Bedziesz zdrowszy.
TheSpecialOne dzieki za odpowiedz.
",,ona nagle ze ona chce aby bylo tak jak jest do tej pory tylko nie chce abym sie zakochiwal..." - no ewidentnie szuka przeleciela, ktory bedzie z nia spedzal czas, ruchal dopoki nie pojawi sie ktos lepszy na twoje miejsce i zostainesz z reka w nocniku albo moze nawet w szambie, bo juz mowisz, ze zaczyna ci na niej zalezec."
Tez sobie tak pomyslałem...
Tak wogule to niedziele sie bede widzial z WXZ.
Jesli nikt inny nie bedzie mial innego spojrzenia na sprawe....to prawdopodobnie przelece ja ostro ostatni raz i zostawie ze swoim nie zdecydowaniem...Musze jeszcze to na spojkojnie przemyslec...
Przydala by mi sie jescze opinia innych użytkowników, zawsze lepiej spojrzec na problem z szerszej perpektywy.
Ona jest pod wpływem tej książki ? Czytałem ją - ogólne przesłanie tej książki jest takie, że kobieta ma być niedostępną suką - a na pewno faceci będą za nią szaleć. MASKRA ! A gdzie te cechy kojarzące się z kobiecością: opiekuńczość, empatia, emocjonalność, dbałość o partnera, zaangażowanie etc. W tej książce tego nie ma. Moim zdaniem ta książka jest doskonałym przykładem, co robić, aby NIE zatrzymać przy sobie faceta. To tak na temat książki.
A co do tej relacji. Ona Cię chyba bada, co do niej czujesz. Ja bym się na Twoim miejscu zgodził na taki układ. Poruchasz sobie od czasu do czasu, a będziesz miał okazję poznawać inne kobiety. I nadejdzie taki dzień, kiedy powiesz tej pannie: "Wiesz zaangażowałem się, nie możemy się już spotykać.". I idziesz sobie swoją drogą. Pamiętaj, wszystko się kiedyś kończy, prędzej czy później, ale się kończy. Więc ja bym tu za bardzo nie rozkminiał. Ona też się tak zachowuje jakby chciała mieć ciastko i jednocześnie je zjeść. Zdarzają się takie panny, wówczas wymyślają różne układy dziwne, aby było im dobrze, czy też aby to im było najlepiej.
Bo prawdziwy RockAndRolla chce kurewsko dużo ...
IRENS:
Tez czytalem ta ksiazke...nawet jej mowilem ze to jest najgorsza zecz jaka moze zrobic aby zaczac zachowywac sie tak jak tam jest to napisane...ale jak to kobieta nie slucha sie mądrzejszych i robi na opak...jest pod wplywem i to na 100%. Nawet wczoraj mi mowila ze jest zimna suką...
A najlepsze jest to ze widac ze gra.
"A co do tej relacji. Ona Cię chyba bada, co do niej czujesz."
qrwa tez pomyslalem ze mnie sprawdza...
"Ja bym się na Twoim miejscu zgodził na taki układ. Poruchasz sobie od czasu do czasu, a będziesz miał okazję poznawać inne kobiety. I nadejdzie taki dzień, kiedy powiesz tej pannie: "Wiesz zaangażowałem się, nie możemy się już spotykać.". I idziesz sobie swoją drogą. Pamiętaj, wszystko się kiedyś kończy, prędzej czy później, ale się kończy. Więc ja bym tu za bardzo nie rozkminiał. Ona też się tak zachowuje jakby chciała mieć ciastko i jednocześnie je zjeść. Zdarzają się takie panny, wówczas wymyślają różne układy dziwne, aby było im dobrze, czy też aby to im było najlepiej"
Jak narazie napisaliscie o wszystkim co bralem pod uwage.
Bralem nastepujace rzeczy:
- sprawdza co czuje (wczoraj stwierdzila ze ja musze kochac jeszcze bylą)
- chce mnie jako chodzacy wibrator z ktorym mozna jescze poza domem fajnie spedzic czas do momentu az znajdzie cos lepszego
- odpierdala aby mi bardziej na niej zalerzalo
- jest poprostu czepliwa i rozpierdala ja ze gdy sie nie odzywam przez pare dni to moga byc inne dlatego sie zgodzila na to ze moge spotykac sie z innymi
-Bala sie ze Ja z nia skoncze gdy wyjedzie i bedzie tylko co tydzien chciala to zrobic wczesniej aby nie byc zraniona...tak jak by czytala mi w myslach... bo o tym pare dni wczesniej myslalem... czegos tam mi brakowalo a czulem ze przychodza jakies tam uczucia...pozniej te mysli znikly...
-Chciala skonczyc z ta relacja bo boi sie o kariere ale nie potrafi bo cos tam czuje...zakochanie lub cos podobnego...
Musze to wszystko dokladnie przemyslec...nie chce mi sie cierpiec przez kobiete...juz to przerabialem...
Teraz wszystko robie z wielkim wyczuciem aby sie nie sparzyc a jak wydaje mi sie ze moge sobie pozwolic na uczucia wszystko sie spierdala...
Przemysle to wszystko porzadnie co do mnie napisaliscie...a jesli skozystam z kogos rady i sie spaze.... to go dorwę
Jesli ktos ma jeszcze jakies spostrzezenia... to zapraszam do uczestnictwa w dyskusji..
Przerabiałem to jakiś czas temu.. Spotykałem się z panną, która "dlaczego faceci kochają zołzy" czytała jak mantrę. Powiem tak: wobec mnie używała każdej techniki z tej książki, o dziwo te techniki na mnie działały, mimo że siedziałem w temacie. Nie wiem, jak Ty to chcesz rozegrać, szczególnie że Twoja niunia ewidentnie gra, jak sam to odczułeś, ale ja z panną "pogadałem" i zafundowałem jej sporą dawkę zazdrości i o dziwo, na jej własne życzenie (zaczęła biegać po klubach, gdzie przebywam od dawna). Widać, że moja zapomniała chyba o książce, bo zaraz zaczęły się jakieś podchody, smsy, zaczepki - zlałem, bo po co wpieprzać się w takie bagno? Panna odpości gierki na jakiś czas, znowu zacznie się namiętność, seks, ciepło i.. uczucia. A gdy znowu zobaczy, że coś chłop do kobieciny ma, wiesz jaki będzie finał
Kobieta wierzy, że dwa i dwa zmieni się w pięć, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę..
Jacław:
Ja mam naturlana odpornosc na ich gierki nie wszystkie oczywisicie i na kilometr wyczuwam jak cos smierdzi. Dlatego sie nie lapalem na ten syf...push i upll tez na mnie nigdy nie dzialal nawet jak nie wiedzialem co to jest bo jak ktoras mnie chlodzi to odrazu reguje tym samym i przestaje mi zalerzec.
Najgorsze jest to ze nawet jak bym zrobil jak pisal TheSpecialOne aby sie na nia wyjebac...to bede sie caly czas zastanwaial o co chodzi czy to kolejna zagrywka czy cos spierdolilem.
Najbardziej rozpierdala mnie ze mi mowila ze jestem ciagle ,,dyspozycyjny" i ,,dostepny".
"Najbardziej rozpierdala mnie ze mi mowila ze jestem ciagle ,,dyspozycyjny" i ,,dostepny"."
Nie zauważyłeś, że kobiety lubią Ci wmawiać pewne kwestie? Do tego stopnia, że nie wiesz o co chodzi? Gierki.. Nie patrz co mówi, tylko jak się zachowuje. A jeżeli jeszcze dochodzi do tego sprawa, że ona chce Cię przeramować? Nie wiem jak Ty to widzisz, ale ja sobie dałem spokój - szkoda zdrowia. Zastanów się ile energii i czasu już zmarnowałeś na tą kobietę. Chcesz tkwić w takim układzie i wykończyć się psychicznie? Nie przez przypadek wszedłeś na forum i pytasz innych o zdanie. Inne też mają, a i zdrowszy będziesz
Kobieta wierzy, że dwa i dwa zmieni się w pięć, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę..
Jacław:
Racja ale z drugiej strony IRENS tez ma sporo racji. Bo jesli sie bede z nia spotykal to bede mogl ,,zjesc cistko i miec ciastko"
Jest tylko jdedn maly problem. Nie wiem na ile sobie z tym dam rade.
Bylem juz w ukladach opartych tylko o sex i bylo fajnie ale tam byl tylko sex.
Kobieta byla moja suka niczym wiecej nie bylo polaczenia emocjonalnego a tu takie polaczenie jest...i w tym jest problem...
Jak narazie widze ze wiekszosc by odpuscila...
Po pierwsze czemu zgodziłeś się na to, że ci zabroniła spotykać się z innymi pannami ? Uspokoiłeś ją tym i doszło do tego, że sam wyjechałeś ze zwiazkiem bo ona nigdy by tego ne zrobiła w takim układzie. No bo po co jak nie ma konkurencji.
Druga kwestia to ta twoja niby odporność na manipulację. Gdyby tak było to nie było by tego tematu a niunia by nie udziwniała waszej relacji na siłę. A jak jeszcze dobrała się do książki o tej tematyce toś chłopie przepadł. No i trza wspomnieć, że na 99% po przeczytaniu tej kupi sobie następną tego typu.
Panowie gdzieś padło stwierdzenie , że gdy pojawiają się uczucia lub zaczyna mi zależeć to wszystko zaczyna się pie***** . Według mnie tak się dzieje , ponieważ większość tutaj osób nie jest spójnych ze sobą. Na początku relacji z kobietą udają kogoś kim nie są ( zasady ,,PUA" ) a gdy pojawiają się emocje do partnerki podświadomie zmieniają swoje zachowanie i zaczyna się związek psuć
Bodajże w Twoim poście ikmen to przeczytałem , więc przemyśl sobie wszystko na spokojnie 
Nie bój się kobiecej złości
Chojan:
,,Po pierwsze czemu zgodziłeś się na to, że ci zabroniła spotykać się z innymi pannami ? Uspokoiłeś ją tym i doszło do tego, że sam wyjechałeś ze zwiazkiem bo ona nigdy by tego ne zrobiła w takim układzie"
No tu masz racje ze zjebalem...powod dlaczego: mialem 2 miesieczną przerwe i chcailem zaruchac
,,Druga kwestia to ta twoja niby odporność na manipulację. Gdyby tak było to nie było by tego tematu a niunia by nie udziwniała waszej relacji na siłę"
Nie pisalem ze jestem odporny w 100% wiekszosc tego syfu automtycznie zawsze od kiedy pamietam wylapywalem
,,A jak jeszcze dobrała się do książki o tej tematyce toś chłopie przepadł. No i trza wspomnieć, że na 99% po przeczytaniu tej kupi sobie następną tego typu."
Właśnie w tym problem że tu masz racje ma jeszcze jakies dwie...o nich nie chciala wspominac bo wiedziala ze czytalem wlasnie to gowno.
breezero :
Przemyle to...
Nie wiem czy to kogos interesuje...
Wszystko przemyślałem i rzeczywiscie zaczelo mi bardzo zalerzec dlatego postanowilem zkonczyc ta relacje....
wysłałem sms ze chce z nia poważnie porozmawiać
Dzisiaj zadzwonilem bop bylismy umowieni na piatek... wczasie rozmowy ponisoly mnie emocje ja rowniez...powiedzialem ze chce zabrać swoje rzeczy i ze niechce czegos takiego bo sie boje ze sie zamocno zaangażuje...
Wyglądało to bardzo chujowo jestem tym troszeczkę zażenowany ...
Wqrwiona wziela i przywiozla mi je w 5 minut razem z prezentem ktory dostala oddemnie na urodziny...
wyszla tylko z samochodu dala mi rzeczy i jak chcialem cos powiedziec zaczela krzyczec ze mam sie nie tlumaczyc...
po tym wyslalem sms: prezentow sie nie oddaje. szkoda ze spokojnie nie chcialas ze mna pogadac...pa
Qrwa jak mi teraz zeszły emocje... musze sie nauczyc nad nimi panowac...
Jeszcze raz dzięki wszystkim za rady...
Jakos sie nie nadaje na bycie chodzącym wibratorem az pojawi sie ktoś według niej lepszy
Najgorsze ze jutro bede na tych samych baletach co ona i nie wiem zbytnio jak sie zachowac
Relacja fuck friend nie jest dla mieczakow. Trzeba miec konkretne jaja, zeby w niej byc i sie nie wkrecic w nic wiecej.
Jak masz sie zachowac na baletach ?
Strzelilbys sobie w oba kolana, gdybys stal przy scianie ze smutna minka.
Masz byc:
- USMIECHNIETY
- WYRYWAC INNE DUPY
- I DOBRZE SIE BAWIC !
A i jeszcze jedno: przywitaj sie z ta swoja WXZ, nie udawaj, ze jej nie znasz. Przywitanie, ewentualnie krotka gadka jak sie bawi i spadasz wyrywac dupeczki.
Sorry, że piszę nie na temat, ale masz genialny sposób narracji i ogólnie zajebiste podejście.
Przy:
"Od poniedzialku jak sie ze soba kontaktowalismy zaczela byc oschla...troche mnie to ruszylo ale tez to olalem..." rozsypałem ryż z talerza
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Dzięki...potraktuje to jako komplement...
Ma 26 lat - w takim wieku to przeważnie szukają stałego związku.
Ona wyjeżdża a Ty zaczynasz coś więcej do niej czuć... nie ma to jak związek na pdległość...
Ona nie wie czego chce ale chce żeby nic się nie zmieniło między wami... nie chce zebyś się zakochał... a potem ''Chciala skonczyc z ta relacja bo boi sie o kariere ale nie potrafi bo cos tam czuje''...
wtf?! Co za bzdury. Ona ma ze sobą poważny problem , jest rozdarta emocjonalnie i może wyjść z tego niezłe gówno.
Red rose
Temat od paru miechow nie aktualny... Tak naprawdę dziewcze mnie testowało...w jakiejs zajebistej ksiazce to wyczytala...jak sie pozniej okazalo chciała sprawdzic co do niej czuje...myślała że pobiegne za nią ale troszeczkę sie przeliczyła...wsumie to szkoda bo miła dziewczyna z niej była..
Nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem zreszta bardzo dawno temu bylo:)
Co ciekawe od samego poczatku dobrze to czułem że to jakis tescik jakas głupia gierka...
Teraz podobno jestem dla niej najwiekszym hujem bo wykozystałem ją i zostawiłem...Kobiety kochają sie oszukiwac...
Nic nie poradze trza mi wybudowac pomnik skurwysynstwa...