Siemano wszystkim. Dziś chciałbym Wam opisać pewną nietypową sytuację z dziewczyną, pierwszy raz w takiej jestem i chciałbym się dowiedzieć Waszych opinii, jak się najlepiej zachować. Zaczęło się tak, że ja do niej zagadałem pierwszy raz, nie było zbyt wiele czasu więc powiedziałem, że wcześniej nie mieliśmy okazji się poznać, więc chciałbym się z nią spotkać. ona powiedziała ok, zobaczymy. dowiedziałem się, że wyjeżdża na krótko, ale ona nie wiedziała dokładnie kiedy, powiedziałem więc żeby dała znać to ustalimy spotkanie. nie dała znać, więc uznałem, że to ona powinna wykonać teraz ruch. no i wykonała: spytała się, czy się na nią obraziłem. odpowiedzialem ze nie, po prostu miała dać znać. wszystko niby normalnie, tyle że następnego dnia napisała sms-a: "Wiesz, chyba nie powinniśmy się poznawać..." Odbiłem to zmieniając jakoś temat. Później dodała, że serio pisała i żebym uwierzył. Ja odpowiedziałem, że najpierw muszę mieć w co uwierzyć. i na tym się skończyło. Według mnie po prostu powinienem teraz zadzwonić, pogadać o dupie Maryni i zaproponować spotkanie, a jak dalej będzie mówić że nie powinniśmy się poznawać to zagaić o co dokładnie chodzi. Co sądzicie o tej sytuacji? mam nadzieję, że zrozumieliście niejako ten chaotyczny przekaz
z góry dzięki za odpowiedzi
dzwon... proponuj... w koncu do 100 x sztuka:)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nie wiem czy to jej jakaś gierka czy po prostu coś odjebałeś. Jednak wydaje mi się, że ta dziewczyna może mieć kogoś i jest na maxa ograniczana. Nie masz powodu żeby do niej dzwonić bo niby po co? Skoro nie chce się dać poznać to nie jej strata. Miej wyjebane, nie pisz do niej a jeszcze sama się odezwie o spotkanie.
nie, nic nie odjebalem, bardziej prawdopodobna chyba jakas gierka. i raczej nikogo nie ma. a oczywiscie nie dzwonil bym do niej, tylko mąci rzeczywistość to, że pierwsza sie odezwala i spytala, czy się na nią obraziłem.
a mnie sie wydaje ze ta "nietypowa sytuacja" jest zwyklym shitem ladnie mówiac
nie umiales wziasc spraw w Swoje rece,wiec laska Ci grzecznie chciala przekazac zebys dal Sobie spokój bo zjebales pierwsze wrazenie 
mozesz sie cieszyc dalej Swoim zyciem albo truc jej pupe az sie z laski Swojej zgodzi to jeszcze kiedy jej bedzie pasowac a nie Tobie
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
"wziąć sprawy w swoje ręce" czyli? co to oznacza w tej sytuacji? co źle zrobilem? nie jestem do konca pewien, bo po co poprzedniego dnia pytalaby sie czy sie na nia obrazilem? po prostu nie byloby zadnego ruchu z jej strony tak sądzę
"to Ty posuwasz królowa a nie ona Ciebie", jako mezczyzna w tej sytuacji inicjatywa nalezy do Ciebie, jeszcze jak laska byla niezbyt chetna "ona powiedziała ok, zobaczymy". A co to oznacza? ze Ty masz wolna reke do zrobienia z nia czegos zeby ja Soba zainteresowac. A Ty co zrobiles? oddales jej to czekajac az ona zrobi jakis krok w kierunku Ciebie.
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
Poprę co niektórych i powiem że spierdzieliłeś
Powinieneś na początku zaprezentowaź swoje atrakcyjne cechy a nie od razu wyjeżdżać ze spotkaniem. Jakbyś to zrobił teraz nie byłoby tego problemu. Spróbuj pokazać jej że jesteś dla niej najlepszym wyborem i spróbuj się umówić znowu.
Pozdrawiam
ok, teraz rzeczywiście zaczynam dostrzegać pewne błędy.
dobra, więc jutro zadzwonię. a co do samej rozmowy to macie jakieś wskazówki? żeby nie spierdzielić do końca ;D
Spierdzieliłeś otwieracz. Powinieneś spokojnie porozmawiać za pierwszym razem. Później pewnie z nią sporo pisałeś, straciłeś pierwsze wrażenie i nie sprawiłeś, że się zainteresowała. Czyli praktycznie wszystko od początku źle