Jestem z kobieta od marca 2011 .
Na poczatku ?(przez okolo rok) nasze relacje byly ksiazkowe wg naszej biblii (Podrywaj.org) i potem cos sie stalo,moze naweet nie po roku ale nie dawno jakies 3 mc temu.
Nie ma dnia bez klotni , bez mowienia ze zrywamy itp
Panna twierdzi za ja nie pociagam jak kiedys,mowi ze zbrzydlem i ogolnie mi dop******a ,wiem z czym to jest zwiazane(z tym ze nie dawalem jej wszystkich emocji,i zaczalem troche pieskowac),co gorsza sama mi to w oczy powieddziala(ten zwiazek jest oparty na szczerosci i prawdzie) ze jestem dla niej za dobry,ze ona nie chce pieska a faceta itp...
Tu moje pytanie czy moge cos zrobic aby wrocic do dawnego stanu,aby mnie pragnela jak kiedys??
Od 2 tygodni wgl sie nie kochalismy czemu? Nie wiem... i jeszcze to tego bola mnie jadra i mam brak apetytu...
Chcialbym zrobic cos aby bylo tak jak kiedys,tylko nie wiem czy sie da i czy warto(zalezy mi na niej),bo P&P albo chlodnik to chyba rezultatu nie zda...
Nie wiem co i jak dlatego licze na wasza pomoc.
Do waszego związku wkradła się kiła. Stąd te bolące jądra. Wytęp ją to związek wróci do pierwotnego stanu.
PS: Skoro stwierdziła, że jesteś dla niej za dobry, to widocznie tak jest. Zjamniczyłeś się.
Czasem nie trzeba się doszukiwać drugiego dna, więc może i w tym przypadku po prostu coś się skończyło, wypaliło i pora iść dalej. To "że jesteś za dobry", to takie typowe babskie gadanie, czasem to zwykły ST, czasem znak poczucia winy kobiety i chce ją zrzucić na ciebie, albo pretekst, czasem może rzeczywiście ty coś zjebałeś.
Piszesz, że zacząłeś pieskować, może w tym należy szukać przyczyny. Że być może przez to straciłeś w jej oczach to, co miałeś przedtem.
Musisz sam rozkminić która wersja może być prawdziwa, może inna, może żadna, tylko nie rób tego pod wpływem emocji, bo wtedy wniosków się zazwyczaj żałuje.
Para-Noir
Króliczówka
Wiesz że pieskujesz więc zmień to! Bądź taki jak kiedyś. Poczytaj podstawy, blogi ludzi którzy dłużej są na stronie. Najwidoczniej słabo znasz stronę chociażby patrząc na twoje punkty pomocy.
nie rozumiem! Przecież powiedziała Ci, w czym jest problem. No to zmień to! A jak? Wszystko na tej stronie.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Moje punkty pomocy? wszedlem na te strone 1 raz od poltora roku,jest tu tyle zmian ze jestem w szoku wiec nie moglem dostac tych punktow pomocy za to co pisze teraz lecz co pisalem kiedys..
Wnioskuję tylko to że nie wiesz jak należy postępować ponieważ opuściłeś stronę i robiłeś tak jak kiedyś pisałeś czyli źle. Dlatego stałeś się pieskiem.
EDIT!
Pogodzilem sie ze z nia nie bede,koniec nerwow.
Wraca stary,dobry LUNATICO!
Dzieki Panowie,ale kobiety ne sa godne naszych nerwow.
Dłuższy chłodnik, niech zatęskni.
"Strach" to tylko rzeczownik
Ta pogodziłeś... A jutro pewnie znowu przylecisz z podobnym tematem.
Chyba posłuchałeś się mnie, naczytałeś się i "zostawiasz ją" Potwierdzam słowa kolegi Chojan25 - ciekawe kiedy wrócisz z pytaniem. Ale mam nadzieję że tak nie będzie i powrócisz do normalności.
Ja mialem lepsza jazde, stwierdzila, ze jestem za dobry i za zly jednoczesnie. Skumaj to.
Po co to rozkiminiać? Ta powiedziała to, tamta powiedziała tamto. Nie słowa, a czyny. Dobrze wiecie , że one pierdolą jak potłuczone, co im tylko ślina na język przyniesie. Weźcie się w garść chłopaki,a będzie dobrze.
Be yourself!