Witam, 2dni temu pożegnałem się, że tak powiem z dziewczyną z która się spotykałem ponad miesiąc, miała chłopaka z którym była 2lata. Było KC, dotyk, chodzenie za rękę nawet przy znajomych się zachowywaliśmy jakbyśmy byli razem lecz jak z nim zerwała przeze mnie trochę zaczęło się psuć, mówiąc mi, że nie jest teraz szczęśliwa i wrócili do siebie. Mimo tego, że po tym zerwaniu pytała się mnie czy nie zostawię jej i, że zależy jej na mnie po paru dniach mówi, że jednak nie jest szczęśliwa. POJEBANA SYTUACJA ale chuj z tym. Bardziej chodzi mi o to, że się odezwała do mnie czy ma mi oddać książkę, która wypożyczyłem jej w bibliotece. lecz wyjebane mam na tą książkę, to był bardziej pretekst żebym się odezwał lecz jak na razie nie mam zamiaru się odzywać. Powiedzcie mi Panowie czy dobrze się zachowując nie odpisując do niej? To jakoś zajebiście działa na tych kobietach? W sumie nie chce jej powrotu ani nic, bardziej mi zależy by zapomnieć o niej:)
super jestes badboyem .
Powiedz zyciu TAK !!!
A więc muszę mieć wyjebane. Pytam bo 2x zdarza mi się taka sytuacja
Stary wyjebane, olewka i wszystko co się tylko da. Uciekaj od takich panienek, tu jest szczęśliwa tu nie jest za chwilę znowu jest. Książka to już jej sprawa, a Ty baw się, poznawaj inne kobiety i oczywiście czytaj stronę.
No właśnie, pomimo tego, że mam wyjebane to jednak trochę zależy a najbardziej wkurwia mnie to, że codziennie ją widzę. Chujowa sytuacja
Hehe jak zwykle mogę na Ciebie liczyć! Spokojnie to już ostatnie moje tematy, po prostu wolałem się upewnić abym znowu czegoś nie zjebał!
Wybacz BRO: )
Ty, ale książkę do biblioteki to zwróć!
"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."
Zwrócę, zwrócę. Miałem rację, że to był pretekst do tego abym odpisał bo jakiś czas temu dostałem 2 sms w którym mnie przeprasza za to wszystko jak się zachowała, że mnie zraniła itp. Ale nie mam zamiaru odpisać, trzeba zapomnieć
tutaj starasz się nam pokazać jako twardziel, a Twoje myśli są takie że jeszcze będziesz rozmyślał czy nie dać jej szansy i sam zaczniesz za nią latać jak kundel, a za kilka dni założysz kolejny taki temat z rozkminami z którymi mógłbyś sobie sam dać rade...
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
ja pierdole, kolejny żałosny temat na forum, ludzie czy wy kiedyś zasięgniecie własnych myśli/możliwości i użyjecie tego co się kryje pod czaszką czy dalej będziecie o każde gówno na forum pytać???
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Najpierw pytasz się czy to na nią działa, widać, że chciałbyś być z nią blisko a na koniec walisz
"W sumie nie chce jej powrotu ani nic, bardziej mi zależy by zapomnieć o niej"
Robi ci P&P, jest niezrównoważona emocjonalnie i zachowuje się jak 15-latka.
Zacznij dostrzegać jej wady, najlepiej z perspektywy trzeciej osoby.
Na razie zapomnij o niej.
Uwodź inne, jeżeli dałeś jej chociaż trochę emocji i pokazałeś te cechy, które powinieneś pokazać to jak zobaczy, że bawisz się doskonale pośród innych dziewczyn to sama zrozumie, że powrót do nudnego poprzedniego chłopaka to był jej błąd!
Na wstępie jednak popracuj nad innerem bo po samym poscie widać, że działają tobą emocje
JUST DO IT!
Rozumiem. Dzisiaj dostałem od niej 3sms i ponad 10x do mnie dzwoniła. Nic nie robię w tej sytuacji, choć sam już nie wiem czy dobrze robię czy źle...
A właśnie, że udowodnię Ci, że taki nie jestem i spotkam się, wezmę tą książkę i nie będę z nią rozmawiał na żaden temat. Powiem tak jak mi napisałeś. Tylko kurwa jakoś mam brak ochoty do tego żeby zadzwonić do niej żeby się spotkać...
"A właśnie, że udowodnię Ci, że taki nie jestem i spotkam się, wezmę tą książkę i nie będę z nią rozmawiał na żaden temat. Powiem tak jak mi napisałeś. Tylko kurwa jakoś mam brak ochoty do tego żeby zadzwonić do niej żeby się spotkać..."
Hehe, dobre
Nie myślałem, że w tym roku Prima Aprilis jest dwa razy...
Stary, specjalnie dla Ciebie przytoczę wypowiedź jednego z userów z innego tematu, bo świetnie pasuje do sytuacji - ściemniasz jak k*rwa na komisariacie. Nawet w ostatniej Twojej wypowiedzi nie możesz się zdecydować - "udowodnię Ci", a za moment "Tylko jakoś kurwa mam brak ochoty..."
Hitem i nie lada wyczynem jest to, że to już Twój 10 (sic!) temat dotyczący tej samej dupy założony w ciągu niecałego miesiąca!! Laska tak już Ci do łba wlazła, że jestem pewien, że zajmuje 99,(9)% Twoich myśli i obudzony w nocy prędzej byś wyrecytował jej imię albo numer jej komórki niż własny adres.
Nie wiem gdzie Ty masz jaja i mózg ziomek, ale radzę Ci w tym momencie wyłączyć kompa i wybrać się na ich poszukiwanie, bo źle będzie z Tobą. Chociaż Ty chyba z tych niereformowalnych jesteś i dopóki po dupie nie dostaniesz, to o kant dupy nasze pisanie...
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.