Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Push&Pull, inicjatywa kolejnego spotkania, analiza.

6 posts / 0 new
Ostatni
Slasher
Portret użytkownika Slasher
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Project Hollywood

Dołączył: 2012-01-05
Punkty pomocy: 176
Push&Pull, inicjatywa kolejnego spotkania, analiza.

To co tutaj opiszę jest dla mnie trudnym elementem podrywu i prowadzenia dalszej relacji z kobietą, która ma mnie doprowadzić do seksu i przy okazji wejścia na jej studniówkę. A więc wyrwałem tą ślicznotkę w klubie w sobotę 2 tyg temu - standardowo KC,IOI,Kino. Pierwsza do mnie napisała kolejnego dnia, jak się czuje itp. Umówiliśmy się na spotkanie dopiero w piątek, więc nie smsowałem z nią dużo tak jak radzą tutejsi PUA. Trochę popisaliśmy, a kiedy się nie odzywałem przez 1,5 dnia puściła strzałę - czyli że dobrze, trochę P&P z mojej strony. Krótka wymiana smsów, w pierwszej wiadomości od niej standardowo: "chyba o mnie zapomniałeś" i kolejne 2 dni cisza z mojej strony, ale teraz wybrała inną formę zaczepki abym się odezwał lubiąc moje stare zdjęcie z Fb - znaczy się myśli o mnie i przegląda moje zdjęcia.

Następnego dnia to już był dzień spotkania więc się z nią widziałem. Było bardzo sympatycznie dużo komplementów poleciało w moją stronę np. "nie dużo jest tutaj takich chłopaków jak Ty". Po spotkaniu dostałem sms:
"dziękuje Sexy :*" , odpisałem znając odpowiedz: "za co dziękujesz?" a ona :"za dzisiaj, kochany jesteś :*"

3, 4 dni po tym spotkaniu (pisała do mnie przez ten czas) postanowiłem pojechać do kumpla, a że ona mieszka w jego wiosce napisałem co robi i czy wyjdzie bo jestem niedaleko. Ona zaskoczona, ucieszona wyszła do mnie i spędziliśmy trochę czasu - kolejny + dla mnie pod tytułem "spontaniczność w uwodzeniu". Dziękowała mi za to.

Następne spotkanie, następnego dnia zaraz po szkole. Byłem głodny, ona również więc poszliśmy na pizze. Mimo że miałem wrażenie że coś jest nie tak, cały czas otrzymywałem otwarte piłki typu: "musisz mnie nauczyć robić pizze" , przytulała się do mnie czule, odwzajemniała pocałunki itp.

I znowu cisza na kolejne dwa dni, a po dwóch dniach sms z jakąs pierdołą czy mam węgielki do shishy - ściema prawda? chciała po prostu zagadać. Tego dnia miałem w planach imprezę a ona miała wypaść z jakimiś koleżankami gdzieś, więc napisałem jak tam z jej planami na dzisiejszy wieczór a ona że nie wyszło że będzie siedzieć w domu sama, bo koleżanki wszystkie ze swoimi chłopakami. Hmm, czy to pułapka? Jeżeli tak to nie wiem czy w nią wpadłem czy nie ale napisałem "chętnie bym się z Tobą zobaczył, ale nie mam jak" ponieważ dzieli nas pewna odległość. A ona odpisała: "no widzisz, trudno sie mówi, baw sie dobrze" - kurwa, powiem wam że to "trudno sie mówi" mało przekonujące, jakby jej wgl nie zależało.

Dzień później wychodzę z kolejną inicjatywą spotkania a ona: "powiedz gdzie i kiedy bo musze wszystko rozplanować". Takie tam pierdoły ale zakończyliśmy rozmowę smsem "dzisiaj już nie dam rady :(" A ja: "spoko, pomyślimy jutro". Dwa dni później czyli do dzisiaj jest cisza z obu stron.

W między czasie wstawiła na Fb cytat z piosenką "I don't need a man".

Obawiam się najgorszego, czyli pozwolę sobie wrzucić cytat z lekcji Gracjana:

"Częstą gierką na jaką nabierają się faceci jest jej wahanie nastrojów. Ona stara się bardzo o Ciebie. Lata za Tobą i nawet trochę się narzuca. Jednak nagle powoli zaczyna udawać obojętność. Przestaje się angażować. A faceci są często w strachu i zaczynają zabiegać o jej względy bardziej niż kiedykolwiek.

Niestety tak to już jest że gdy ona na początku więcej się starała a później ty pod wpływem jej gierki angażujesz się to ona ma Cię za frajera i traci Tobą zainteresowanie."

Czy jak jej teraz napisze że chcę się spotkać to nie będę w jej oczach tym frajerem, który ubiega o jej względy?
Czy ona stosuje typowy Push&Pull... Pomóżcie mi to dobrze rozegrać. Tu nie chodzi o to że zaczynam świrować tylko miałem kiedyś bardzo podobną sytuacje z kobietą z którą sie spotykałem i która mnie olała bo byłem za bardzo needy. Tylko z taką różnicą że tamta kobieta była przed znalezieniem tej strony. Rozumiecie...

Wojtek1243
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Warszawa - okolice

Dołączył: 2012-06-11
Punkty pomocy: 308

Że coś tam gdzieś wstawiła to wiesz. Koleżanka polubiła na FB "jestem wolna i chuj" tydzień później była już w związku z kolegą a to "gówno" nadal było u niej na koncie. Moim zdaniem Panie Slasher, wszystko robiłeś elegancko, widać chociażby po twojej wypowiedzi że jesteś bardzo ogarnięty, wstawiłeś cytat Gracjana tzn. że sam kombinujesz, szukasz zamiast czekać na gotowe. Według mnie na razie nie odzywaj się, zobaczysz jaki będzie kontakt z jej strony. Odezwiesz się za kilka dni 3-4. Życie pokaże.

Glodny_ursus
Portret użytkownika Glodny_ursus
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-10-10
Punkty pomocy: 0

Wielki szacun za opanowanie. Jak dla mnie tutaj ona rozstawiła gierkę i czeka na twój ruch. Więc trzeba raczej nie dać się wciągnąć w tą gierkę bo nie ważne jak ona się skończy będzie to zły koniec.

Każda wielka podróż zaczyna się od małego kroku.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

jak ci napisała, że jest sama to napisałbym "no to za godzinę jestem u ciebie. Szykuj się bo to bedzie niezapomniany wieczor"

Jak na moj gust nie ma kolejnego kroku w relacji

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

DominoM
Nieobecny
Wiek: 666 :)
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-10-11
Punkty pomocy: 1

Zgadzam się z Guestem. "Nie ma kolejnego kroku w relacji". Ona też to widzi, dlatego wyjeżdża z Push&Pullem. Powinieneś moim zdaniem przeczekać teraz kilka dni i wymyślić coś na prawdę zaskakującego dla niej. A i z tym cytatem na Facebooku to ja myślę, że to nic wielkiego nie znaczy ;D