Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak zwalczyć odzywającą się wewnętrzną pizdę?

17 posts / 0 new
Ostatni
JohnnyDrama
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-10-01
Punkty pomocy: 33
Jak zwalczyć odzywającą się wewnętrzną pizdę?

Witam.

Chłopaki muszę się wygadać, bo stwierdziłem dzisiaj, że już jest źle i odezwała się we mnie wewnętrzna pizda.
Ponad miesiąc temu opisałem swój problem z dziewczyną tutaj: http://www.podrywaj.org/forum/zw...

W sumie już miałem dość, bo waliła w chuja, no i ona też już chyba się zmęczyła moim wkurwianiem się na nią, więc oboje chcieliśmy rozstania (wcześniej ja zerwałem raz, ale wróciliśmy do siebie). Zresztą opisałem zakończenie w powyższym linku (ostatni mój post).

Już po paru dniach wróciła do swojego byłego, do którego cały czas miała wielki sentyment (3 lata razem, pierwszy chłopak). Coś im jednak chyba nie wyszło bo już po tygodniu wyjebali się ze znajomych na fb. W między czasie ja odzwyczajałem się od niej, było już dobrze, znowu byłem radosny, raz się nawet odezwała, co u mnie słychać itp. , ale nie zrobiło to na mnie wrażenia. Ogólnie nie miałem z nią kontaktu około miesiąca.

No, ale parę dni temu napisała mi komentarz pod zdjęciem w stylu: "no no, jakie ciasteczko" i na dodatek tego samego dnia spotkałem ją w klubie, potańczyliśmy razem chwilę i pogadaliśmy. Next day patrzę, że dzwoniła rano, potem sms, że "nawet się cieszyłam, że Cię zobaczyłam, a Ty jak to odebrałeś?", ja na to, że fajnie było ją zobaczyć.

No i kurwa zacząłem o niej myśleć, mimo, że wiem, że to i tak nie wypali, bo laska trzepnięta jest i ma swoje odpały. Niestety jednocześnie jest zajebiście ładna...

Wiem, że odzywa się we mnie wewnętrzna pizda i nie wiem jak sobie z nią poradzić. Pojebane to, że 1 sms i jedno spotkanie może tak zamieszać w głowie...
W ogóle zastanawia mnie, czemu takie uczucia wracają, skoro zdaję sobie sprawę, że to nie ma racji bytu...
No i w sumie, po co ona uskutecznia takie rzeczy?

NocnyJastrząb
Portret użytkownika NocnyJastrząb
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2011-02-13
Punkty pomocy: 87

Tak już funkcjonują nasze mózgi nie ty jeden masz ten problem. Ostatnio odezwała się do mnie moja pierwsza dziewczyna, jeszcze z przed 6 lat i jak się automatycznie odpaliły wspomnienia to dalej coś drgało w serduchu. Niestety mózg nie dysk twardy.
Nie graj w jej gierki, powiedz szczerze żebyście wzajemnie wymazali się z pamięci. Nie wiem czy to dobra rada bo oczywiście ona tego nie zrobi Wink i po jakimś czasie znowu zacznie kombinować.

"To poddawanie się jest tym co zabija ludzi. Kiedy odrzucisz możliwość poddania się, zdobywasz dla siebie prawo do wyniesienia swojego człowieczeństwa na nowy poziom. Nigdy się nie poddawać – nawet jeżeli oznacza to śmierć."

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

czytać, czytać i czytać, potem wprowadzać w życie. Nawet na siłę, wbrew sobie. Choćby nie wiem jak bardzo kusiło.
I potem nie pisać standardowej regułki: "Tak, tak, wiem, że zjebałem, ale..."

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Al
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: -

Dołączył: 2012-09-02
Punkty pomocy: 507

No jeśli chcesz za X dni, czy tygodni znowu pisać tutaj o tym, jak laska Tobą pogrywa (choć może lepsze byłoby określenie - pomiata) to śmiało. Albo przeczytaj raz jeszcze to co napisałeś: "W sumie już miałem dość, bo waliła w chuja, no i ona też już chyba się zmęczyła moim wkurwianiem się na nią, więc oboje chcieliśmy rozstania (wcześniej ja zerwałem raz, ale wróciliśmy do siebie)". No ale jak rozumiem Ty nadal chcesz "dawać jej szansę"? Bo a nuż się zmieni, a nuż będzie lepiej, a nuż się uda. Nonsens. Wychodzę z założenia, że jeśli takie krzywe numery są na samym początku to potem będzie już tylko gorzej. Zamiast tracić czas na jakieś pieskowanie, bycie pionkiem na planszy w jej grze o nazwie 'Manipulacja', rozmyślaniu o najdrobniejszych detalach jej zachowania, które mogło coś oznaczać, OLEJ ją i zajmij się zdrowymi na umyśle pannami, które tylko czekają by być Twoją dziewczyną.

* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."

JohnnyDrama
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-10-01
Punkty pomocy: 33

@Al, z tym pomiataniem, to napisałeś tak, bo przeczytałeś z linku jak ona postępowała, czy dlatego, bo po prostu jej odpisywałem i pogadałem w klubie już po rozstaniu?
Innymi słowy, czy to, że odpowiadam na jej zaczepki, jest wg. Ciebie dawaniem się pomiatać?

Al
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: -

Dołączył: 2012-09-02
Punkty pomocy: 507

Widzę po prostu pewną niespójność w tym co robisz. Zarówno w 1. poście jak i w tych starszych spod linka, widać że jesteś (byłeś) na nią nieźle wkurzony (i to zasadnie, bo laska po prostu miała Cię chyba głęboko gdzieś, jeśli najpierw coś obiecywała, a potem notorycznie się z tego nie wywiązywała; olewała Twoje wiadomości na FB mimo, że na nim była itd. A wydaje mi się, że panna której zależy, się tak nie zachowuje. Zresztą jak pisałeś szybko wróciła z powrotem do swojego loverboya, co najlepiej świadczy o tym jak zapatrywała się na Waszą znajomość).
Sam się zastanów - olałeś ją, pisałeś że odzwyczaiłeś się od niej itd. A co teraz się dzieje? Wystarczyło jedno spotkanie i jakieś pierdołowate smsy żebyś znowu wrócił z pytaniem na forum? No jak to wygląda - była z Tobą, potem od razu wróciła do swojego kolesia, a teraz znowu chce do Ciebie? Wysyła smsy i komentuje zdjęcia badając grunt. Laska Cię olewa, potem robi szybki come back do byłego, a teraz sprawdza czy jeszcze ma Cię w garści i czy przybiegniesz na jej zawołanie. Chyba nie muszę pisać kto moim zdaniem rządzi tą znajomością i rozdaje karty. A potem może znowu znajdzie sobie innego, a gdy ten ją oleje, to zacznie pisać smsy do Ciebie.

"bo jednego dnia jest kochająca, a drugiego zachowuje się tak jakby miała wyjebkę i tak w kółko"

I jak rozumiem nadal chce Ci się w to "odgadywanie nastrojów panny" bawić? A nie lepiej znaleźć stabilną emocjonalnie pannę, której zachowanie jest bardziej przewidywalne? Może moja opinia wydaje Ci się dosyć ostra, ale po prostu piszę z własnego doświadczenia. Szkoda życia, nerwów i własnego zdrowia na wojowanie z jakimiś nie wiadomo czego chcącymi lalami. A "wewnętrzną pizdę" zwalcz zerwaniem kontaktów z panienką. Pewnie się nagłą ciszą w eterze nieźle zdziwi, bo wydaje mi się, że sądzi iż już ma Cię w garści.

poza tym nie jest to typ kurwiszona, jest uczciwa no i seks był

Też znałem taką, za którą dałbym sobie rękę uciąć. I teraz k.... nie miałbym ręki Wink To już tak poza tematem.

* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."

JohnnyDrama
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-10-01
Punkty pomocy: 33

"[...] a teraz znowu chce do Ciebie? Wysyła smsy i komentuje zdjęcia badając grunt. [...] a teraz sprawdza czy jeszcze ma Cię w garści i czy przybiegniesz na jej zawołanie"

Wiesz co, nie wiem czy ona chce znowu do mnie, trudno powiedzieć. Ale w sumie faktycznie może, tak jak piszesz, badać grunt, i teraz się zastanawiam czy za dużo sobie tam z nią nie pisałem w zbyt miłym tonie i nie pokazałem jej, że ma mnie w garści i może wrócić kiedy chce. Oby nie.

"A wewnętrzną pizdę zwalcz zerwaniem kontaktów z panienką. Pewnie się nagłą ciszą w eterze nieźle zdziwi, bo wydaje mi się, że sądzi iż już ma Cię w garści."

Wiesz nikt mi nie musi mówić, żebym się do niej pierwszy nie odzywał, nie zagadywał itp. ja to wiem. Problem w tym, że jak ona będzie zagadywać, to niby czemu mam nie odpowiedzieć? Myślę, że to leży po prostu w dobrym wychowaniu, a poza tym wyszedłbym na jakiegoś gbura, tudzież obrażalskiego.

Al
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: -

Dołączył: 2012-09-02
Punkty pomocy: 507

Zaraz tam gbura i obrażalskiego - możesz wyjść równie dobrze na faceta, który ma ważniejsze sprawy na głowie, niż odpisywanie na smsy jakiejś panienki. Dobre wychowanie dobrym wychowaniem - sam pisałeś, że ona bynajmniej do oddzwaniania czy odpisywania nieszczególnie jest skora. Dlaczego Ty miałbyś robić inaczej? Ona może być niewychowana, a Ty nie? No sorry, to będzie zgodne z zasadą wzajemności, ona olewa Ciebie to Ty olewaj ją. Bada, czy nie bada gruntu, trudno powiedzieć, ale odnoszę wrażenie że znowu chce być panią sytuacji, mistrzem gry który będzie sterował jej przebiegiem. Chcesz zwalczyć wewnętrzną pizdę czy nie?

* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."

JohnnyDrama
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-10-01
Punkty pomocy: 33

"Chcesz zwalczyć wewnętrzną pizdę czy nie?"

Pewnie, że chcę, ale zwalczę dopiero, gdy nie będę się wkręcał podczas kontaktu z byłą (będzie to po mnie spływało). Natomiast jeśli nie będę odpowiadał na jej zaczepki, to tak jakbym uciekał, żeby tylko przypadkiem się nie wkręcić.
Mam nadzieję, że rozumiesz mój tok myślenia Smile

Al
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: -

Dołączył: 2012-09-02
Punkty pomocy: 507

Tak i nie, bo mam wrażenie że wcale nie chodzi o odpowiednie "natłuszczenie piór" by spływało to po Tobie jak po kaczce, tylko podświadomie szukasz z nią dalszego kontaktu. Powie Ci kilka miłych słów, wkręcisz się i... po Tobie Smile

* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."

michal90
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Gliwice

Dołączył: 2012-03-27
Punkty pomocy: 5

Dobrze rozumujesz. Nieodpowiadanie jej zrobi z Ciebie może nie przegranego, ale na pewno obrażalskiego, a to słaba cecha. Poniżej masz instruktaż, jak zachować się z pełną klasą i fasonem w tej sytuacji:
- odpowiadasz, ale krótko, konkretnie, elokwentnie, a przede wszystkim chłodno - żadnych emocji i ani grama słodzenia/adorowania/obrażania jej! Zero emocji!
- nigdy (w przedziale od dzisiaj do nieskończoności) jej nie zagadujesz jako pierwszy!

Twoja obojętność i chłód przy pełnym szyku i kulturze ją ZNISZCZY.

Dzięki temu wygrasz. A o to chodzi.

Sprawdzone.

Pozdrawiam.

JohnnyDrama
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-10-01
Punkty pomocy: 33

Właśnie taka postawa wydaje mi się najlepsza - obojętność. Trochę mi jednak popsuje to odzwyczajanie się dzień 1 listopada, bo będziemy stać parę metrów od siebie na cmentarzu przy grobach. Nie będę udawał, nie jestem na tyle silny, żeby jej widok był wówczas dla mnie obojętny.

BAYT
Portret użytkownika BAYT
Nieobecny
Wiek: 666
Miejscowość: Dziki Wschód

Dołączył: 2011-08-12
Punkty pomocy: 1417

Wiesz gdzie leży Twój problem?

Masz mało atrakcyjnych kobiet wokół siebie. Skoro wystarczy jeden smsik od jakiejś zjebanej księżniczki, aby znów tobą targnęły nerwy. Bo gdybyś miał kilka kobiet a trakcyjnych to jej uroda by nie robiła na Tobie aż takiego wrażenia.

Popracuj nad sobą, przeanalizuj swoje życie, system wartości i wzmocnij fundamenty życiowe. I koniecznie jest poznawaj kobiety, ale tylko te które ci się podobają.

''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."

JohnnyDrama
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-10-01
Punkty pomocy: 33

BAYT, masz rację, zdaję sobie z tego sprawę, że gdybym miał wokół siebie atrakcyjne dziewczyny, to takie akcje z jej strony nie robiłyby na mnie wrażenia, bo nie byłaby jedyną urodziwą. Wychodzi na to, że w tym wypadku myślę kutasem...

Właśnie kurde o to chodzi, że ja sobie z tego wszystkiego zdaję sprawę, że jestem słaby, ale cholernie ciężko mi wyrzucić te nieodpowiednie myśli. Na poziomie logicznym ogarniam, ale emocje mącą mi ową logikę i wprawiają w zły humor.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

no to się, k..., zapisz do klubu "Morsów". Wtedy ochłoniesz!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Wojtek1243
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Warszawa - okolice

Dołączył: 2012-06-11
Punkty pomocy: 308

BAYT od razu przypomniał mi się twój blog który świetnie pasuje do tego tematu. http://www.podrywaj.org/jak_zapo...

Biały Jeleń
Portret użytkownika Biały Jeleń
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-07-16
Punkty pomocy: 649

Jednym z Twoich problemów - oprócz tego co Koledzy napisali - jest to, że przejmujesz się tym, co dupencja sobie pomyśli.

"a poza tym wyszedłbym na jakiegoś gbura, tudzież obrażalskiego."
No i? Co Cię obchodzi jaki obraz Twojej osoby ma ex, jej koleżanki/koledzy/rodzice/pies i cała reszta? Chuj z tym.

Zerwałeś już raz, bo leciała w kulki, to uwierz, że to się nie zmieni, przynajmniej nie w tak krótkim czasie - dalej będzie sobie pogrywać.
Usuń ją z komy, mordoksięgi, gg, skype'a etc i ogarnij inne kobity. Dużo lepiej na tym wyjdziesz Wink

Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.