Tematem wstępu, chciałbym dostać opierdol motywacyjny.
W piątek poznałem panne, pracuje jako hostessa. Zagadałem do niej w centrum handlowym. Rozmawialiśmy kilkanaście minut, w sumie na wiele tematów, troche pożartowałem, trochę o uczelni. Pod koniec spytałem się czy da numer, bo chce się z nią iśc na kawe, a mam tylko jedną szansę, bo potem mogę wpaść pod pociąg i może już nie mieć okazji
Dała.
Umówiliśmy się na wczoraj. W międzyczasie ja ustaliłem dzień i godzinę, ona napisałą potem że chce to zmienić, ja że nie, ona że chce zmienić miejsce, ja ok, ale na moje łożko, ona, że albo na mieście tam gdzie, albo wcale. Ja że nie lubie licytacji i żart. Ona czy mi pasuje, ja że tak.
Wspomniałem jeszcze, że teraz idę do kumpla, a na wieczór ma się wyszykować dla mnie. Wyszykowała się, szczerze.
Ok, dalej.
Zabrałem ją do knajpki, uznałem że zapłace za nią.
Na spotkaniu, lekka spina, ale poszło do przodu. Ona tez podejmowała rozmowę, mówiła jak ją podrywają klienci, ja mówię, że w takim razie dzięki za gotowe teksty musze je wypróbować. Spytałem się w takim razie czemu się ze mną umówiła, jeśli wszyscy którzy ją bajerowali byli tacy sami. Ona, że ja jako jedyny z nią rozmawiałem. Uznałem to za komplement. W trakcie rozmowy częsty kontakt wzrokowy, dotyk, ale nie specjalnie nachalny. Potem zabrałem ją na spacer, powiedziała że tutaj jest przyjemny park, chodźmy tam. JA ok, prowadź. Na miejscu usiedliśmy na ławce, ja przy niej objąłem ją, przytuliłem i połozyłem jej po chwili ręke na udzie i zaczałem delikatnie masować. Chwile rozmawialiśmy, odgarnałem jej włosy i masowałem kark. Spróbowałem ją pocałować, ona się odchyliła. Mówi, że nie jest taka, że całuje się na 2 spotkaniu. Tutaj myślę, że zjebałem, bo zacząłem mówićże rozumiem i nigdy nie pomyślałem że jesteś łatwa, bo nigdy bym się z nią nie umówił i że jest kobietą wyjątkową. Ona, że czy ja nie wiem, ile ona się takich tekstów nasłuchała, ja że wiem. Zaczeła mi wspominać swojego byłego który, przynajmniej jak mówiła, bał się jej dotknać. Szkoda, że mówiła to jak opuszkami palców wodziłem po jej mostku i w dół. Zażartowałem, że w takim razie powinniśmy być już małżeństwem. Ona, ostatecznie mówi, że musimy już iść, bo na jutro ma uczelnie na rano. Ja z ociąganiem wstałem. W trakcie drogi powrotnej jeszcze krótko rozmowa, o jej plany i marzenia i takie tam. Na koniec dała mi buziaka i wspaniale górnolotne do zobaczenia.
Wolałbym, żeby ten tekst wylądował na forum, więc zadam pytanie. Dzisiaj jeszcze do niej napisałem, odbyliśmy krótką rozmowę i tyle. Mój plan był taki, żeby dać jej odpocząć i zadzwonić do niej. Wiem że przez weekend ma pracę, ale to nie zmienia faktu, że jeśli będzie chciała, to się spotka. Tak jak wspomniałem na początku, poproszę o rady, motywacjny opierdol i opinie na temat mojego planu 
P.S. Jeżeli będzie trzeba więcej szczegółow, chętnie napiszę.
1. Nigdy nie pytaj czy da numer ! zawsze mów "wymienmy sie numerami", jak mówisz "daj" to znaczy ze cos od niej chcesz,a mówiac "wymienmy sie" znaczy ze wplywasz na jej podswiadomosc iz ona tego równiez chce

2. Ulegles jej , narzucila Ci Swoja rame co do miejsca spotkania, trzeba bylo powiedziec ze nie poniewaz Ty idziesz sie tam bawic (gdzie chciales isc, moze isc z Toba a moze isc gdzies indziej, jej strata,z Toba zawsze lepiej, pamietaj !) , nawet gdy to mialo oznaczac nic ze spotkania, w koncu nie jedna taka jak ona lub podobna blaka sie sama po tej ziemi czekajac na taka osoe jak tY.
3. Nie zabiera sie kobiet na pierwszym spotkaniu w miejsce gdzie "wymuszone" (bo glupio bylo by nie) gdzie musisz za nia placic >> ale to moje zdanie przy którym stoje, bo wtedy wychodzi ze chcesz kobiete kupic, a to nie jest ladnie. Dlatego pózniej nie chciala Ci sie dac pocalowac (zaplaciles i chcesz buziaka??)
4. Co do pocalunku...mogles powiedziec "ja równiez nie,ale dzialasz tak na mnie ze nie moge sie oprzec tej nieodpartej pokusie by to zrobic" i jeszcze raz , tym razem wolniej i delikatniej (jak to "Hitch" powiedzial, 90% dystansu jest od Ciebie a te 10% od niej ! nigdy Ty 100%, ona musi dac cos równiez od Siebie !!)
5. Zero tematów o bylym (tak mozna sie czegos dowiedziec,ale wracaja mysli i wspomnienia, psuja obecna chwile)
6. hehe tym malzenstwem ja speszyles troche z tego co tutaj widac, mogles wiecej wyciagnac.
7. Moje zdanie > po spotkaniu, nie powinno sie odrazu pisac, czy dzwonic, co najwyzej sms na dobranoc (zalezy od Ciebie,ale jest przyjete zeby dac jej zatesknic), ale to jak kto lubi juz mówie !
>>> moja opinia jest taka ze jesli chcesz cos z nia krecic czy nawet przelotny sex musisz rozpalic w niej wiecej uczuc, zabrac w "urocze miejsce", na poczatku dac jej komfort, wiecej kina, dotyku, bliskosci,a potem zabrac gdzies gdzie bedzie malo ludzi, objac inicjatywe "przewodnika", i pocalowac bez problemu teraz przy nadazajacej sie okazji, kiedy to patrzy Cie Sobie w oczy / albo poprostu ze czujesz ochote, stajesz ,ona na Ciebie zerka, a Ty poprostu ja do Siebie przysuwasz i calujesz ! ale do tego jest potrzebny komfort i kino
poczytaj troche artykulów Hoona,on to ladnie porozpisywal (mam w ulubionych, teraz dodalem niedawno), zobaczysz jak zmieni Ci sie poglad na sprawe 
pozdrawiam
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
Tym malzenstwem to nie speszyl a spieprzyl. Nie pisze sie zadnych wieczornych smsow bo robi tak 99 procent meskiej populacji. Zadnych komplementow o wyjatkowosci, tylko banan na twarzy, pewnosc siebie i jazda. Dobrze jest pozwolic pannie gadac na pierwszym spotkaniu i sluchac. One uwielbiaja jak sie ich slucha.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Prostując do pkt 1, oczywiście że się nie spytałem czy da numer, tylko powiedziałem żeby dała numer. Nie wiem, czemu teraz tak napisalem
Co do płacenia, jeżeli jest to pierwsze spotkanie i nie wielka kwota to ok. Zimno jest, mi się chodzić nie chce, wole iść do knajpy, a nie chce wyjść na żyda.
Teraz mam sytuacje do uregulowania na uczelni, w piątek do niej zadzwonie i się spytam, czy woli mi się spotkać, czy mam iść na miasto znależć sobie towarzystwo
sądzę, ze wie, że nie powinno być z tym problemu 
Prostując do drugiego punktu. Ona chciała zmienić dzień, bo wspomniała ze dzień wczesniej u kuzynki i sie tam popiła, wiec przełozylismy na nastepny dzień. Dwa chciała zmienic godzine, to sie nie zgodziłem. Trzy, chciała okreslic miejsce spotkania, czyli starówka na mieście. Nie widzę problemu, skoro i tak wybrałem lokal. Z resztą, to teraz jest takie przekomarzanie się i szukanie problemu na siłe
Co do reszty, to dzięki za rozpisany komentarz
pkt 1 tak na przyszlosc mówie, warte zapamietania, wazne jest to jakich slów uzywasz podczas rozmowy i jak je wymawiasz (nie zawsze,lecz maja znaczenie czasem ogromne)
(mówie ogólniko teraz, a nie tylo do Ciebie)
mozesz to zmienic , dodac Swoje itp
ale jesli wiesz ze sie zgodzi niech to chociaz brzmi dobrze i kreatywnie 
pkt 2 ma wiele sprzecznosci, z reszta co do pkt 3 tez, kazdy ma Swoje zdanie, Swoje techniki, Swoje przekonania, trzeba je szanowac, lecz mozna dac Swój punkt widzenia by uswiadomic drugiej osobie ze jednak jej poglad to nie wszystko
co do komentarza - np
co do tego " czy mam iść na miasto znależć sobie towarzystwo" , zawsze mozesz wykorzystac "mam ochote sie z Toba spotkac, czuje ze Ty równiez taka masz lecz jako pewny Siebie mezczyzna przejmuje inicjatywe i zapraszam Cie na spotkanie xxx (podajac termin)"
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
EE tam kreatywnie, kto jak nie ja
Nie wiem, czy znasz takiego rapera jak SOBOTA, ale przypomnial mi się jeden jakby nie było związany z tematem wers jego wykonania, "Jesteś ostrym zawodnikiem, masz techniki na panienki puszczasz im moje piosenki".
cos w tym stylu, masz tutaj multum technik do wykorzystania równiez , nie zwlekaj, poczytaj
a i tak,znam
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
Miej komplementów o urodzie i jak to ją nie podrywają.. Widzisz sama mowiła, że już sie nasłuchała, nadostawała pewnie propozycji kawy itp. Samo to że pracuje jako hostessa daje jej styczność z wieloma facetami którzy są starymi wyjadaczami i myślą że jak powiedzą pannie że ma ładną bużkę to poleci za nimi. Mysle, że wiecej własnie rozmowy, po prostu chceci poznania jej i zero gadki szmatki jaka jest ładna, fajna.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Bardziej to myślę, że według ich mniemania są wyjadaczami.
Dzisiaj to niej dzwoniłem żeby się umówić, to odebral jej kolega, tak się przestawił, że zostawiła u niego telefon, jutro ma go zwrócić, ciekawe, zobacze