Witam, niedługo wesele, na które wybieram się z "koleżanką", wiadomo o co chodzi
. No i mam problem bo nie wiem jak sie zachowywać, tzn. wiem najpierw nakładać/polewać jej, za rekę pod tanieć itd. Problem w tym, że dziewczyna kompletnie nie rozumie takich gestów "usługiwania" i gdy sie spotykamy czasami poruszy ten temat, dlaczego tak robie, ze sobie sama poradzi, mam tu na myśli nawet głupie oczywiste przepuszczenie przez drzwi itp. W końcu to nie jest żadne "pieskowanie", i nie wyorażam sobie postąpić inaczej wobec kobiety, a na weselu takich sytuacji będzie dużo i nie wiem co powiedzieć gdy znowu poruszy ten temat. Wydaje mi się, że powodem tego jest fakt, że nigdy nie miała chłopaka i nikt nigdy sie o nią nie starał.
Wesele jest w mojej rodzinie także mam przewage, no i pozostaje jeszce kwestia tańca. Ona nikgo nie bedzie znała także powinienem cały czas sie nią zajmować, być przy niej wyjatkiem bedzie taniec z panna młodą to chyba wybaczy xD
Niech sobie sama nakłada
stary pojebało Cię? Jakbyś się czuł gdyby Tobie ktoś usługiwał przy dużej ilości ludzi? Pomyśl, że jesteś na takim weselu, a obok Ciebie siedzi Twoja mama i Tobie tak nakłada. Źle byś się czuł. Daj trochę na luz bo za sztywny jesteś.
Kolega dobrze napisał. Na pewno przesadzasz z tą grzecznością. W dodatku sama tego nie chce to niech sama sobie radzi po co jej w dupę włazić.
Jeśli masz zagwozdke z tańcem, to wiedz, że najlepsza kolejność jest taka: Jedzenie, podaj co najwyżej jej naczynia z jedzeniem, ktore są bardzie w zasięgu Twoim niż jej, nie nakładaj jej! Ludzie pomyślą, że to jakaś biedna upośledzona dziewczynka
Dalej, jak już zjecie rosół i drugie danie, otwórz vódkę i polej jej, i ludziom blisko siedzącym, którzy reflektują na lufę i tę czynność powtarzasz na zmianę z przekąskami. Obserwujesz pannę, jak jest skrepowana, to polewasz, aż już zaczną jej się oczy świecić i potem parkiet. Warto też zrobić drinki i wziac ja na zewnatrz na spacerek na ławkę gdzieś, wtedy strzeli drinka a ty będziesz miał okazję do swobodnej rozmowy. Z czasem jak rozkręci się impreza, zapewne sama zacznie chcieć tańczyć, obserwuj ją delikatnie i polewaj, polewaj..
A co do gentelmeńskich zachowań, powiedz jej, że ty jesteś męźczyzną i to jest Twoje naturalne zachowanie i jest to dla ciebie fajne, że masz o kogo zadbać tego wieczoru, coś w ten deseń, tak, żeby zrozumiała, że to jest nierozerwalna część zachowania. powiedz, jej, że ona jest tego wieczoru damą a ty gentlemanem i tak niech się zachowuje.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
No z tym nakładaniem to przesadziłem xD dzieki za rady ^^
Nie wiem czym sie wlasciwie przejmowałem
Najlepsze jest to ze praktycznie nic nie piliśmy, tylko 1 kielona. 1/3 wesela spedzona na zewnatrz przy szczerej rozmowie, wlaściwie to mi sie oswiadczyła xD, 100% dotyku itd, teraz jej propozycje spotkania widać, że nie może sie doczekać spotkania i stara sie by był to jak najszybszy termin zreszta tak jak ja
.