Panowie tak jak w temacie, ostatnimi czasy dostałem takiego znieczulenia na emocje i kobiety że nie wiem jak sobie z tym poradzić. Kiedyś miałem wysokie standardy, a teraz normalnie flirtuje z wszystkim co się rusza, a co najgorsze jest to że nie czuje żądnej radości z tego, podekscytowania. Wiecie może jak sobie z tym poradzić?
kiedys cie to fascynowało, a teraz wiesz , że to żadne wyzwanie , obierz sobie na cel laske która jest zajebiscie trudna do zdobycia, zobaczysz ze pomoze
Odpocznij od tego, co za dużo to niezdrowo. Idź na piłke, piwko z kumplami. Daj sobie na luz, masz 16 lat. Zajmując się tylko jednym zajęciem szybko idzie się znudzić i popaść w dziwne stany.
Znajdź sobie hobby, a najlepiej to kilka ciekawych zajęć. Ja w Twoim wieku to biegałem za piłką z kolegami i grałem na gitarze. I co z tego? W piłkę dalej lubię pokopać, a umiejętność gry na gitarze teraz się przydaje nawet w podrywie
.
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Spokojnie!! Zwolnij!!
Masz dopiero 16 lat, możesz podrywać no ale bez przesady;]
Znajdz sobie jeszcze jakieś hobby.
Polecam siłownie, sztuki walki- Jeżeli tak oddajesz sie swojej pasji to może będzie z Ciebie dobry kulturysta lub fighter?
"Strach" to tylko rzeczownik
Za tydzien 17
Hm moze z gitara zaczne od nowa, kiedys probowalem grac , ale nie wiedzialem jak zaczac.
Miej jakieś hobby...
Pasje...
Zainteresowania
Po raz N-ty muszę to napisać...
Kobiety to tylko dodatek do Twojego życia...
"Schizofrenik - rzadko biorę lekarstwa i się nie leczę(...)"
kiedys probowalem grac , ale nie wiedzialem jak zaczac.
Najlepiej iść do jakiejś szkółki czy coś w tym stylu
"Strach" to tylko rzeczownik
16 latek znudzony podrywem, hahah. Co Ty opowiadasz, miałeś jakiś seks, stały związek? I zacząłęś podrywac w wieku 13 lat? Bez przesady. Mam 17, ale nie wyobrażam sobie flirtować ze wszystkim co się rusza i byc tym znudzonym.
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Seks-Tak mialem swoj 1 raz, a w powaznym zwiazku nie bylem i uwazam ze to mi nie jest do szczescia potrzebne, a w wieku 17(czy tam 16 lat jeszcze) znalezienie dojrzalej kobitki jest trudne. A pierwsza dziewczyne "podrywalem" w 2kl podstawowki, na konkursie piosenki religijnej(do dzisiaj sie kumplujemy)
I co? W 2kl podstawówki korzystałeś z chłodników, P&P, inner game? Rozwijaj się, twórz coraz lepsze dla ciebie relacje płcią przeciwną, doprowadzaj do seksu. Podryw tak naprawdę dopiero się zaczął, więc nie ma opcji żeby Ci się znudził. Wydaje mi się, że to tylko wymówka do tego, żeby wziąć się w garść i poznawać nowe dziewczyny.
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Ale ja nie napisalem ze mi sie znudzil. Poprostu jak pomysle ze 2-3 tyd. temu bylem taki pelen energi, a teraz ledwo co gadam z sensem. Poznalem ostatnio fajna blondyne(ma chlopaka) kiedys to bym jej nie odpuscil, bo byla by wyzwaniem, a teraz mimo ze mi sie podoba to nie mam ochoty/motywacji.
Ale ja nie napisalem ze mi sie znudzil. Poprostu jak pomysle ze 2-3 tyd. temu bylem taki pelen energi, a teraz ledwo co gadam z sensem. Poznalem ostatnio fajna blondyne(ma chlopaka) kiedys to bym jej nie odpuscil, bo byla by wyzwaniem, a teraz mimo ze mi sie podoba to nie mam ochoty/motywacji.
Ale ja nie napisalem ze mi sie znudzil. Poprostu jak pomysle ze 2-3 tyd. temu bylem taki pelen energi, a teraz ledwo co gadam z sensem. Poznalem ostatnio fajna blondyne(ma chlopaka) kiedys to bym jej nie odpuscil, bo byla by wyzwaniem, a teraz mimo ze mi sie podoba to nie mam ochoty/motywacji.
No to jak nie masz ochoty, to jej nie podrywaj. Świat się przecież przez to nie wali, nikt Ci ruchać nie karze. Mam rozumieć, że teraz nie jest wyzwaniem? Przecież kompletnie nic się od tamtego czasu nie zmieniło. Każda kobieta jest wyzwaniem. Każda ma w sobie coś wyjątkowego, co mozemy poznać. A w życiu już tak jest, że czasem jest się na wozie, a czasem pod wozem. Raz ma się energię, a raz nie. Nie jest to nic nienormalnego.
Na Twoim miejscu nie szukałbym problemów tam, gdzie ich nie ma. Znalazł sobie jakąś pasję, którą pokocham. A podszedłbym do dziewczyny, która naprawde by mi się podobała i która wydawałaby mi się ciekawą osobą. Nie do tej, która poza byciem ładną nic sobą nie prezentuje. Nie załamuj się i do przodu
"panować nad sobą to najwyższa władza"