Witam.
Jakiś czas temu miałem problem żeby spotkać się z dziewczyną doradziliście odpuścić więc i tak zrobiłem. Później jednak złożyło się tak że mieliśmy razem zajęcia w szkole i cały czas spędzaliśmy razem sama chciała podchodziła więc ok. Pomyślałem że jest ok więc umówiliśmy się i spędziliśmy zajebisty weekend - powiedziała nawet że takie weekendy może mieć co tydzień. A teraz? Teraz znowu powrócił problem że się nie odzywa, ma dać znać a nie daje. Taki mocny P&P? I po co to? I tak długo już to trwa. Wiem że na razie znowu odpuścić. Ale jak tak ma być na okrągło że potem jakimś przypadkiem się znowu zbliżymy do siebie spędzimy fajnie dzień a potem znowu cisza to jest bez sensu. Co poradzicie chłopaki? Czy zapytać wprost dlaczego tak robi? Albo urwać kontakt i olać? Sam już nie wiem. Tak jak kiedyś pisałem codziennie wychodzę z kumplami koleżankami więc nie siedzę w domu i nie płaczę myśląc o niej. Ale podoba mi się jak żadna inna. Dodam że miała trudne dzieciństwo ojca alkoholika który zmarł gdy miała 8 lat.
Przy następnym spotkaniu powiedzieć jej że takiego weekendu/dnia nie będzie.
Dwadzieścia lat minęło jak jeden dzień
nie masz co wspominać, lepiej swe życie zmień
Problem w tym że ciężko na te spotkanie się umówić mimo tego zajebistego weekendu. Miała się odezwać i nie zrobiła tego.
Umówić się z inną, tak aby się ona dowiedziała.
Dwadzieścia lat minęło jak jeden dzień
nie masz co wspominać, lepiej swe życie zmień
Stałeś się dla niej jednym z wielu... Olać, nie biegać, nie prosić i jak kolega wyżej powiedział "takiego weekendu/dnia nie będzie". Szanuj się kolego, bo nikt za Ciebie tego nie zrobi...pozdr
Robi Ci ten P&P, bo wyczuła, że jak pochłodzi a potem się ociepli to Ty jesteś radosny i machasz ogonkiem. Zwyczajna zabawa. Pewnie sobie myśli, na razie się do niego nie będę odzywać, ale jak będę miała ochotę/czas/nudę to na pewno on chętnie przyleci.
Na Twoim miejscu wtedy właśnie bym się z nią nie spotkał, czyli zasada lustra.
A tak w ogóle to jak szkoda Ci weekendu to rób co lubisz, nie muszą to być spotkania z kobietami. Jak chcesz znów się spotkać z dziewczyną. To umów się z jakąś inną, ew. wyjdź i poznaj jakąś inną, może Ci się spodoba i wyleci Ci ta z głowy.
No i wcale nie musi się ona o tym dowiedzieć za wszelką cenę, zrób to dla siebie i miłego spędzonego czasu a nie tylko jej na złość
Wszystko w porządku
Tak się składa że tylu znajomych dzwoni że nie wiem z którymi wyjść bo jest kilka tzw. "ekip". Myślę że prawdę napisałeś. Widzisz spędzam czas także z innymi kobietami ale ta nie jest taka jak każda inna
Ale dam sobie spokój przynajmniej na jakiś dłuższy czas.
"Teraz znowu powrócił problem że się nie odzywa, ma dać znać a nie daje." nie czekaj na jej ruch tylko ty wyjdź z inicjatywa spotkania.
"W konfrontacji strumienia ze skałą,strumień zawsze wygra-nie przez swoja siłę ale po przez wytrwałość."
O ! Syndrom jedynej - " ... nie jest taka jak inne kobiety.". Co ma w poprzek ? Ogarnij się. Laska sobie z Tobą pogrywa. Nic dla niej nie znaczysz. Za kilka dni powie Ci: "Zostańmy przyjaciółmi." i takie tam. Nie przejmuj się, tylko szukaj sobie laski, na pewno okazji masz mnóstwo - nie siedzisz w domu. Do dzieła !
P.S. Wiesz co to P&P - więc olej to, to przecież na Ciebie nie działa, bo wiesz o co w tym wszystkim chodzi.
Bo prawdziwy RockAndRolla chce kurewsko dużo ...
Ubod sytuacja była nie raz i nie raz to ja wychodziłem z inicjatywą kiedy to ona ma się odzywać! To jest needy jak chuj i tak więcej nie będzie bo powtarza się to bardzo często. Irens masz rację.