Cześć, jako, że jeszcze nigdy w życiu nie spędziłem "szalonych" wakacji w taki sposób jak bym chciał, postanowiłem zająć się organizacją moich kolejnych wakacji aby w końcu przeżyć coś ciekawego.
Długo myślałem czego tak na prawdę chcę, co lubię robić i... padło na podróżowanie.
Tak, zdecydowanie chcę podróżować zwiedzać, poznawać nowych ludzi.
Nie interesuje mnie w ogóle forma zwiedzania zorganizowana. Chcę być niezależny, chcę spędzać swój czas tak jak chcę i ile chcę w danym miejscu.
Wpadłem na pomysł... coś w stylu eurotripu.
Ja + jeszcze jedna, max dwie osoby.. kupno samochodu, wyznaczenie trasy (jest dużo czasu na to, każdy kraj można sobie ładnie obcykać aby zobaczyć najciekawsze miejsca, wszystko dobrze zaplanować aby nie krążyć itp itd).
Pewnie zastanawiacie się po cholerę temat założyłem - a wiec mam kilka pytań.
1) Cała wycieczka miała by charakter jak najbardziej niskobudżetowy.
Zastanawia mnie jaki samochód można by kupić na spółkę w takim celu aby wszystko miało ręce i nogi.
2 osobowy - zastanawiałem się nad... maluchem. Tak, nad maluchem! Dlaczego? Małe spalanie, sentyment, tani, można go ładnie pomalować aby ciekawie wyglądał:P, tanio można powymieniać (zabrać ze sobą) najbardziej awaryjne części przed wyjazdem, jak się zepsuje w połowie trasy można go porzucić i wrócić pociągiem 
3 osobowy
Polonoez, duży fiat (125p). Sporo miejsca, w miarę tanie. Spalania spore niestety jak na taką wycieczkę.
2. Potrzebuję stronę na której można zaplanować podróże po europie od pkt do pkt liczącego trasę, oczekiwany czas przejazdu itp. Sam nie mogłem takiego znaleźć
3. Może ktoś zna jakichś ludzi co zrobili już coś podobnego i mógł by mnie z nimi skontaktować?
Dla większości to pewnie głupie co chcę zrobić... ale takie mam małe marzenie 
Wszystkie rady mile widziane.

Cześć nomen. Może lepszy by był golf II zadbany w miarę. Też nie drogo. A komfort jazdy byś miał lepszy.
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
Co do planowania trasy - targeo.pl. Bardzo dobry portal, mozliwosc exportu trasy do pliku automapy (bo zapewne nawigacje ze soba zabierzesz)
Jezeli chodzi o autko - jak najbardziej golf. Zalezy od budzetu.
"Tak, nad maluchem! Dlaczego? Małe spalanie"
maluch małe spalanie? dobre...
wygoogluj sobie wyprawę studentów fordem transitem po europie
Bardziej szalone byłby wakacje STOPEM! Sam chciałbym kiedyś wyruszyć w takiego tripa, ojjj...
Ze starszych modeli to ja bym proponował golfa II albo corsę B (ekonomiczny, bezawaryjny, do tego jak do wszystkich opli tanie części). Jak chcesz coś jeszcze bardziej ekonomicznego to matiz albo tico minus taki, że są dość małe i jak jedziesz ponad stówę to już czuć ryzyko
, nie wiem jak z awaryjnością, ale na rynku samochodów wtórnych pewności nigdy nie ma;)
Trasę planuj w oparciu o ciekawe punkty znalezione w necie i nawigacje
Wszystko w porządku
peugeot 205 diesel auto bardzo mało pali, mało awaryjne, miejsca też trochę jest, podobnie jak golf 2 np 1.6 diesel,
Pić, pierdol*ć, nie żałować!
Cinquecento/uno w gazie. Kupisz za parę stów. Policz sobie jakie małe spalanie będzie w zł.
Malczana bym sobie odpuścił na 100%.
I załatw sobie jakiegoś znajomego, najlepiej mechanika żeby zerknął na wózek nim wyjedziecie. Jak chcesz porzucić to bądź gotów na usunięcie numerów VIN
Ciężka praca. Indywidualne zasady. Nieustający rozwój.
Fiat CC lub Escort MK5/MK6 kupuj zarejestrowane z ważnym przeglądem, ubezpieczeniem i ze sprzedającym dogadaj się ze przerejestrujesz za miesiąc. Takim sposobem unikniesz opłat, oczywiście autko będzie napewno droższe ale to i tak nic w porównaniu do opłat które musiałbyś wykonać sam.
"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"
Zaplanuj trasę(postoje+-, noclegi(opcjonalnie spontan), itp).
Zaplanuj większość wydatków(PALIWO!!, noclegi(opcjonalnie namiot), żarcie, itp)
Ustalcie limit finansowy na osobę(+- jak kwota wchodzi dodatkowo)
Znajdź osobę z samochodem do ekipy...
Korekta limitu finansowego.
5-15% fundusz wydatków fundusz awaryjny na nieprzewidziane wydatki.
Większa ekipa mniejsze koszty=potrzeba większego samochodu= większe spanie= cel ZŁOTY ŚRODEK
Poszukajcie sponsorów reklama na samochód za wsparcie, itp.
"Schizofrenik - rzadko biorę lekarstwa i się nie leczę(...)"
nie chcę większej ekipy... co do samochodu to faktycznie maluch może to głupi pomysł ^^
no nic przemyślę sobie jeszcze wszystko jak by ktoś miał coś ciekawego jeszcze do dodania to chętnie przeczytam
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Co jak co ale bez sensu moim zdaniem kupować auto na jeden wyjazd.
Maluch to już zabytek prawie - awarie na porządku dziennym przy jeździe dziennej w mieście, a co dopiero wyprawa kilku/nastotysięczna [km] . Więcej sie nawkurwiacie na to auto i problemy po drodze niż będzie satysfakcji z wyprawy.
Mało że wkurwienie - ale i ryzyko - auto ani trochę bezpieczne.
Wynajmijcie coś fajnego - wygodnego na ten czas i heya. Taniej - wygodniej - bezpieczniej - LEPIEJ.
A sam pomysł very cool! [poza wyborem aut ;]]
Teraz zastanawiam się nawet nad jakąś 7 osobówką i zebrać 5 osób... bah namieszaliście mi
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Faktycznie jakbyś wziął malucha za granice i dojechałbyś do każdego celu to byłoby spontaniczne na maksa oraz dużo lasekbyŚ na same auto wyrwał:D
Ale wątpie z doświadczenia czy maluch podołałby temu zadaniu
"Strach" to tylko rzeczownik
Ja zrobiłem coś takiego, w prawdzie nie kupowałem auta ale starym autem na gazie przejechałem ze znajomymi 4,5k km. Spontaniczny wypad nie aż tak planowany jak Twój bo padł pomysł i pojechaliśmy. Wyślę Ci mój nr gg na pw i możemy się zgadać wieczorem wiec dowiesz się jak to wyglada