fdkjjjjj jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj jjjjjjj jjjjjjjjjjjj jjjjjj jjjjjjjj jjjj jjjjjjjj jj jjjjjjjjjfdlfgkfdkfkfdkdfffdkjjjjjjjj jjjjjjjjjjjjjj jjjj jjjjjjjjjjjjjjjjj jjjjjjjjjjjjjjjj jjjj jjjjj jjjjjjj jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj jjjjjjfdlfgkfdkfkfdkdfffd kjjj jjjjjjjjj jjjj j fdkfkfdkdff fdkjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj jjjj jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj jjjjjjjjjj jjjj j jjjjjjjjj jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj jjjjjjjjjjjjjjjjjjjfdlfgkfdkfkfdkd ff fdkjjjjjjjjjj jjjjjjjjj jjjjjjjjjjjjjj jjjjjjjj jjjj jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj jjjjjj jjjjjjjjjj jjjjjjjjjjjjjjjj jjjjjjjjjjj jjjjjjjjjjjj jjjjjjjjjjjjjjjjjj jjj jjjjjjjj jjjj jjjjjjjjjjjjjjjjjj jjjjjjjjjjjjjjj jj jjjjjjjj jj jjjjjjjjjj jjjjj jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjfdlfgkfdkfkfdkdff
Stary musisz przemyśleć to. Jeśli chcesz wyjść z ramy przyjaciela to potrzeba na to dużo czasu. Zastanów się dobrze czy chcesz lgnąć w to i walczyć o nią.
Masz pewność , że ona tylko Cię lubi i jesteś jej tylko przyjacielem czy może coś więcej?
Tak to ty jesteś zajebisty !
Powiem Ci, że zauważam często IOI, chociaż sam nie wiem czy nie robi tego z każdym kolegą.
Bardzo lubi mnie dotykać, zawsze się o wszystko dokładnie pyta, siada zawsze obok mnie, nawet ostatnio zauważyłem maślane oczka.
Cały czas pisze na GG (no ostatnio mniej, bo zacząłem zlewać), no i nalega na spotkania.
Niestety wszystko to zbijają sytuacje typu, że dzwoni do mnie i potrafimy rozmawiać po 20 minut.
A co do poświęconego czasu, tak, chce to zrobić, jestem w stanie się poświęcić, póki jeszcze jakieś szanse są, a narazie są, choć minimalne to będę walczył, jestem uparty i zawsze musze wyjść na swoim.
A i tak bym musiał poświęcić czas na odkochiwanie się, więc whatever.
Rama przyjaciel znam na pamiec .
Hm kolezanka z szkoly heh tez tak mialem .
Najlepiej bedzie w twoim przypadku odpuscic bo szanse sa praktycznie zerowe .
Chcesz sie meczyc i przytulac do kaktusa caly czas ok
Jestes masochista to twoj wybur .
PRzeczytaj moj blog , i zacznij od tego .
I kiedys zrozumiesz ze nie bylo warto tak jak ja .
Mi sie udalo odzyskac ale to nie bylo warte , bo caly czas musialem grac kogos kim nie bylem .
A gdy zrobilem zly ruch wszyto znowu sie sypalo
JEst tyle pieknych kobiet ze glowa mala.
Pozatym laska w jednej klasie = nuda , przewidywalnosc co prowadzi i tak do zakonczenia zwiazku .
Ale twoj wybur.
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................
Chyba jestem bardzo słaby psychicznie, bo żadne argumenty do mnie nie docierają. Już mi to bardzo wiele osób powtarzało, no ale nie potrafie poprostu odpuścić.
Próbowałem już, ale za każdym razem kiedy ją widzę to odrazu wszystkie postanowienia przepadają, tym bardziej, że ona cały czas chce utrzymywać kontakt. ;/
A bloga już lecę czytać.
Chcesz poświęcić przyjaźń i spróbować zdobyć ją?
Moja rada. Umów się z nią. Zacznij ją traktować jak dziewczynę a nie przyjaciółkę dużo kina, dotyk i wbijaj KC. Wtedy się przekonasz czy masz szanse czy jednak traktuje Cię jako przyjaciółkę z kutasem. Jak nie to powiedz jej wprost, że nie chcesz być jej przyjacielem. Może to was kosztować przyjaźń ale niestety nie znam lepszego rozwiązania.
Ja osobiście bym się nie pchał ale to Twoja decyzja i życzę powodzenia!
Tak to ty jesteś zajebisty !
Kiedy jedna osoba kocha drugą, a druga ja tylko lubi to to nie jest przyjaźń, więc to nie ma nawet sensu.
Dla niej to jest przyjaźń, pewnie się zastanawia czy nie jesteś gejem. Więcej seksualnych podtekstów i stanowczo kino, nie przyjacielskie..
Bo wiecie, rama przyjaciela sama w sobie nie jest dla mnie taka straszna.
Natomiast to, że ona wie, że ja się w jej kocham jest największą przeszkodą.
Jakieś rady aby to przeskoczyć?
Zmien postawe wobec niej.
Nie traktuj jej jak przyjaciółki tylko jak dziewczyne która chcesz poderwać
"Strach" to tylko rzeczownik
Odpowiedz sobie sam - jak długo Twoim zdaniem będziesz wychodził z ramy przyjaciela? Zdecydowanie mógłbyś zwiększyć swoje szanse na udany podryw, gdybyś już nie chodził z nią do jednej klasy. Dlaczego? Tak jak Czarny22 napisał, dziewczyna w tej samej klasie co Ty prowadzi do tego, że ona jest w stanie przewidzieć każdy ruch. Dodatkowo będzie mogła poznawać Cię poprzez zachowanie na lekcji / przerwie zamiast bliski kontakt w cztery oczy.
EDIT: Jeśli dziewczyna wie o tym, ze się w niej kochasz, to przy podrywie jak najczęściej mów coś w stylu, że ona jest tylko przyjaciółka, że nie oczekujesz od niej nic więcej. Przynajmniej osiągniesz efekt zdezorientowania.
Zdecydowanie da się wyjść z ramy przyjaciela. Kosztuje to dużo czasu ale jak nie z chłopaka to chociaż do sex-przyjaciela no ale w tedy do bycia razem to żaden problem
Też dobre w sumie i to 
Sam miałem przez długi czas przyjaciółkę, którą chciałem mieć jako dziewczynę ale z czasem mi się to znudziło, ona sobie znajdowała innych itp, ja mnie do dzisiaj nie znajduje innych dziewczyn ale po pewnym czasie przestałem ją chcieć jako obiekt moich westchnień... Stała się ona po prostu moja przyjaciółką, ona mi się zwierzała, ja jej itp. Z czasem nasza przyjaźń przybierała większej pikanterii, czasami się całowaliśmy, czasami się obmacywaliśmy itp. Ale to była przyjaźń, nie byliśmy razem, fakt że raz bywało tak że ona zaczynała do mnie coś czuć, a ja nic, a potem na odwrót i tak się stało kilka razy, ale co się z nią nabawiłem to nabawiłem.
Potem pewnego czasu to przerodziło się w to że ona chciała uprawiać ze mną seks i... do tego momentu wystarczy tej opowieści xD ... W każdym bądź razie nie jesteśmy już przyjaciółmi, nawet kolegami, bo się z nią nie widuje, a ona ze mną...
Ale jak... Pan pierdoła, dałem radę to i ty też dasz tylko musisz czekać i być jej przyjacielem xD... Przynajmniej tak myślę... Ale pamiętaj że nie możesz być tylko przyjacielem... Jak ci będzie pozwalać macać się, to ją macaj, jak całować to ją całuj itp. itd. Przynajmniej tak to widzę, z tej mojej przyszłości, może pisze błędnie, może nie... A może miałem po prostu farta którego oboje spierdoliliśmy ale z raczej i ty osiągniesz swój cel
"ale dlaczego nie chce odpuścić? Ponieważ naprawdę ją kocham, to nie zwykłe zauroczenie."
Pewnie. A co takiego sprawiło, że ta Twoja miłość się narodziła? Byliście razem w najcięższych chwilach życia, na dobre i na złe? Otarliście się razem o śmierć? Stwierdziliście oboje, że darzycie siebie takim uczuciem, jak swoją najbliższą rodzinę? Doszliście do wniosku, że jesteście w stanie oddać życie za drugą osobę? Nie bez powodu używam tu liczby mnogiej. I czy na prawdę uważasz, że pośród milionów zauroczeń na świecie, gdzie dorośli ludzie są święcie przekonani, że to prawdziwa miłość a później czeka ich seria rozwodów, to właśnie Ty 16latek poczułeś prawdziwą miłość do kobiety z którą jesteś od roku w klasie?
"ale ona dalej nie zapomina o tym, że ją kocham, przez co bardzo trace na atrakcyjności."
Wierz mi przyjacielu, prawdziwy mężczyzna nie traci w oczach kobiety atrakcyjności za to, że ją kocha. Traci jednak w jej oczach zauroczony chłoptaś, który nie może przestać fantazjować o bliskości z nią, podczas gdy ona nawet przez sekundę nie wyobraża sobie siebie razem z nim.
"Jestem otwarty na wszelkie zmiany, mogę się zmieniać dla niej o 180 stopni, "
I w tym właśnie jest kłopot. Czemu dziewczynie miałby się podobać mężczyzna, który chce dla niej się specjalnie zmieniać? Dziewczyna chce silnego faceta, który będzie mógł ją prowadzić, który będzie odporny na jej gierki i który będzie dla niej ostoją, z którym będzie mogła zbudować związek na zasadzie PARTNERSTWA bądź czasem na zasadzie WYŻSZOŚCI faceta ( wtedy, gdy dziewczyna jest toksycznie zauroczona w mężczyźnie, i jest gotowa do zmian 180 stopni dla niego ) ale nie na zasadzie bycia boginią, dla której wielbiciel jest w stanie zbudować ołtarzyk i modlić się do niego kilka razy dziennie. Taki wielbiciel jest po prostu nudny i brak mu cech mężczyzny.
"Proszę o rady, jak się zachowywać,"
Jak mężczyzna. Zmieniaj się na lepsze, ale nie dla niej tylko dla siebie. Przede wszystkim ucz się, bo nauka to inwestycja w przyszłość dla Ciebie, której nikt Ci nie odbierze. Poza tym nie zaniedbuj życia towarzyskiego, poznawaj nowe dziewczyny, flirtuj z nimi i uznawaj to za normalny stan rzeczy, nie popadaj w euforie i nie zaczynaj przypisywać łatki miłości, gdy jakaś dziewczyna zacznie Ci okazywać trochę więcej ciepła.
"wskazanie co robię teraz źle"
O tym były moje 3 pierwsze akapity
"jak odpowiadać na pytania typu "czemu się tak zachowujesz w stosunku do mnie"."
Mężczyzna przy poważnych pytaniach powinien mieć jaja żeby mówić szczerze co i jak. Oczywiście gdybyś chciał być w 100% szczery, czyli powiedzieć jej, że uważasz, że ją kochasz a każdy Twój krok jest przemyślany i nastawiony na to, żeby ją zdobyć - to utrwaliłbyś ją w przekonaniu, że nie należy wiązać z takim desperatem swojej przyszłości. Powiedz jej po prostu, że nie interesuje Cię jako przyjaciółka. Bez jakiś tam zbędnych metafor o przyjaciółkach z fiutem, grach słownych czy innych pierdół.
"Jaki chłodnik zastosować kiedy się widzimy codziennie. "
Najlepiej weź zamrażarkę. Chłodzi jak cholera. I poproś dobrego kumpla, żeby zdzielił Cię nią przez łeb. Może pomoże. A później uświadom sobie, że chłodnik to zabieg mający na celu sprawić, żeby dziewczyna, która JUŻ JEST TOBĄ WIDOCZNIE ZAINTERESOWANA zaczęła pragnąć Cię jeszcze bardziej. A nie, żeby dziewczyna, którą sobie wyidealizowałeś i która nie wyobraża sobie innego rodzaju bliskości z Tobą niż bycie przyjaciółmi, nagle się w Tobie zabujała.
"I BŁAGAM, BEZ RAD TYPU ODSTAW JĄ"
Tak, widocznie Ty jesteś z tego typu ludzi, którym nie można pomóc radami. Musisz po prostu przeżyć to, żeby samodzielnie dojść do wniosku, że najlepsze co możesz zrobić to ją sobie darować. Też kiedyś byłem tak uparty...
Cóż życzę Ci, żeby wyrwał ją jakiś chłopak z którym będzie się znała od tygodnia. To będzie bolesna lekcja dla Ciebie, ale przynajmniej spadną Ci łuski z oczy i zmienisz wyobrażenie o kobiecie, którą jak twierdzisz darzysz prawdziwą miłością.
PS. Przeczytaj sobie apropos ramy przyjaciela:
http://www.podrywaj.org/naprawd%...
Przemyślałem to dosyć poważnie i rzeczywiście chyba ją odpuszcze, bo to nie ma sensu.
Porozmawiam sobie z nią i zerwiemy kontakt.
Myślę, że przyczyną tego co do niej teraz czuje (nie potrafie tego teraz nazwać, bo twoje argumenty, że to tylko zauroczenie przemawiają do mnie, choć prawie cały czas myślę o niej i nie traktuje tak rzeczowo jak inne dziewczyny) było to, że nikt mi nigdy nie okazał takiej bliskości jak ona.
Jak mówiłem, jestem dopiero na początku drogi w relacjach damsko-męskich no i niestety napotkałem taką blokadę.
Mam nadzieję, że przejdzie mi to szybko.
Co do twojego życzenia to powiem Ci szczerze, że sam sobie tego życzę, to jest impuls aby zniszczyć to uczucie i zabić wszelkie iluzje, które powstały w mojej głowie.
No cóż, dzięki wszystkim za odpowiedzi, życzcie mi powodzenia w zapominaniu tej dziewczyny i w poznawaniu nowych ciekawych kobiet.
A lekturke, którą mi poleciłeś będę sobie czytał codziennie przed snem.
Dzięki wielkie jeszcze raz.
Pozdrawiam, Kamil!
Hehe.. No i stało się to czego życzył mi Peper..

Wyrwał ją jakiś hipster, którego znała od dwóch tygodni, ale chucherko, a do tego przyjebany jak kilo gwoździ.. Gdzie ja miałem mózg, że leciałem na taką laskę, która leci na taką frajernie?
Pocierpiałem chwile, po czym stwierdziłem... że chuj z tym.
Pisze do mnie coś cały czas, a ja odpowiadam jej jednym zdaniem, bez żadnych emocji, a koleżankom rozpowiada, że zachowuje się nienormalnie bo ona ma chłopaka i dlatego z nią już nie gadam.. :]
A ja? Umawiam się z dwiema koleżankami, z jedną raczej na pewno mi wyjdzie, ale nie jestem pewien tej relacji, więc jeszcze poczekam, jak na razie jest super. :>
DLATEGO PANOWIE, OLEJCIE PRZYJACIÓŁKI I BIERZCIE SIĘ ZA NOWIUTKIE PIĘKNE PANIENKI!
Dzięki wszystkim jeszcze raz.
Zniknij na pół roku i dopiero działaj....
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Yyy? Jak mam zniknąć na pół roku skoro jesteśmy razem w klasie?
Aaa nie czytalem hehe..
to masz przejebane, szanse masz zerowe
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Ale Ty się nie chcesz z Nią przyjaźnić prawda?
No to zachowuj się jak jej zwykły kolega, w głowie sobie poukładaj, daj sobie czas na obserwacje, przestań się kurwa do Niej przytulać!!!
To ja jestem SPRITE
Heh, jakbym kilka miesięcy temu czytał o sobie;)
"Myślę, że przyczyną tego co do niej teraz czuje (nie potrafie tego teraz nazwać, bo twoje argumenty, że to tylko zauroczenie przemawiają do mnie, choć prawie cały czas myślę o niej i nie traktuje tak rzeczowo jak inne dziewczyny) było to, że nikt mi nigdy nie okazał takiej bliskości jak ona."
Powiem Ci jak to nazwać, to nic innego jak uzależnienie. Rozmowy na gg, SMS'y niekończące się rozmowy telefoniczne, przerabiałem to jakiś czas temu. Samemu ciężko mi było dojść do uświadomienie sobie takiego faktu, ale to prawda. Można się uzależnić od innej osoby.
żadna relacja Ci nie wyjdzie, jeżeli mając kryteria laska ich nie spełnia.
Nie o to chodzi aby ZMIENIAĆ laskę POD SWOJE wymagania, to jest zła droga którą opisałem w ostatnim blogu. Grunt to znaleźć taką która odpowiada nam prawie w 100% a PRZEDE WSZYSTKIM wykazuje jakieś głębsze zainteresowanie naszą skromną osobą
Jak sam widzisz podrywanie i cała ta strona nie sprawią, że będziesz mieć tą którą zechcesz,tak to nie działa ktoś musiał Ci niezły kit wcisnąć lub sam sobie wmówiłeś
Zasady portalu