Podam na swoim przykładzie..
tydzień temu " obiecaj że będziemy na zawsze, kocham cie tak bardzo ,że sobie nie wyobrazasz itp.."
dziś " nie mam zamiaru już z tobą być, chyba nie pasujemy do siebie "
tydzień temu " przepraszam już taka nie będe zobaczysz, mój misiu, "
dziś " idz z tąd nie chce cie widzieć i sie nie odzywaj do mnie "
Jeszcze coś po rozmowie ..nie mamy się co kłocić to do niczego nie prowadzi trzeba się szanować, i wyjaśniać wszystko a nie brać dupe w troki i focha rzucić..ona : tak własnie.. pare dni potem.. nie chce cie widzieć i poszła w długą..
K... jak to jest z tymi babami???
Jak dla mnie to ona rzadzila w tym zwiazku i to ona miala jaja, a nie ty.
Te jej teksty tydzien temu to nic inngo jak zwykle glaskanie pieska po glowce, nie zauwazyles tego?
Takie czule slowka, przeprosiny, blablabla. Manipulowala toba. Moze byles opcja zapasowa. Nie wiem, nie potrafie tego okreslic majac tak malo szczegolow.
Po prostu zjebales i teraz lament, czyli kolejna romantyczna historia zakonczona samotnym onanizmem.
Stary, od pół roku masz konto i jeszcze nie wiesz?
- nie podchodź do kobiet logicznie, bo polegniesz
- kobieta jedno mówi, drugie robi, trzecie myśli; często jedno z drugim się nie pokrywa.
- "Kobieta zmienną jest..."
- jak to jeden z modów ma w podpisie: "Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki". Zdziwisz się jeszcze, jak często jest to prawdą. Zresztą nie tylko w przypadku kobiet...
Na przyszłość - więcej dystansu do wszelkiego rodzaju zapewnień, wyznań o dozgonnej miłości, planów o dużym domu i gromadce dzieci itp... Jak to mówią: "Czyny świadczą o człowieku, nie słowa". I tego się trzymaj.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
WIem wiem podchodziłem do tego z dystansem, szkoda że zadna panna sie nie wypowie tutaj.. po co gadaja coś co nie przkłada się właśnie na czyny..
Nigdy do końca nie wierz temu, co mówią inni. Wiele dziewczyn ma jakąś taką głupią zasadę, że MUSZĄ mieć faceta. I trzymają się go, dopóki nie pojawi się na horyzoncie inny, ich zdaniem atrakcyjniejszy. Nie słuchaj więc tego, co mówią, bo mówić będą różne rzeczy. Patrz na to, co robią. Jak już napisał Biały Jeleń - "Czyny świadczą o człowieku, nie słowa".
Miłość nienawiść leżą po przeciwnych dwóch stronach miedzy...
Na przyszłość rozkładaj karty w związku jak Tobie pasuje, tylko miej szacunek dla Niej.
Co Cię nie zabije to Cię wzmocni, czytaj i jeszcze raz czytaj art. na stronie a każdy związek będzie tylko lepszy...
Pozdro
To ja jestem SPRITE
może ma okres ?
Mi się wydaje że panna ma niezły ubaw zapodając ci taki syf. Kobietka chyba chce żebyś bardziej się przed nią pucował. I jej to nieźle wychodzi ponieważ dużo myślisz o jej zachowaniu. Wyluzuj trochę, olej te manipulacje. Daj jej jasno do zrozumienia że nie podobają Ci się tego typu zagrywki i niech się ogarnie bo takie zachowanie jest godne politowania. Potem opuszczasz lokal, pozdro.
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
Dobra tak na serio. Ile ona ma lat ? Jest młoda i ona chce się jak najbardziej w życiu wyszaleć. Ona jest zupełnie niedojrzała. O co jej chodzi ? A no o to że kobiety mają huśtawkę nastrojów. Patrząc na nią to ona za jakiś czas znowu zmieni zdanie i będzie kochająca i wszystko spoko. Z kolei facet który z nią jest nie potrafi jej ogarnąć do pionu. Mówisz - Chcesz być ze mną to bądź jak nie to do widzenia i pa pa. Po co będziesz tracił czas na dziewczynę, która "nie wie" co łączy ją z Tobą. Wielkie deklaracje to zostawcie na później. Co to za deklaracja miłości co tydzień potem słyszysz " nie to nie to". Takie kobiety są najzwyklej w świecie nie zdecydowane. One same nie orientują się. Albo chcą więcej. Ty sie im poświęcasz a one widząc to wykorzystują i robią Ci mega huśtawkę nastrojów by mieć Cię przy sobie. Chcą się podbudować okręcić wokół palca byś skakał na każde jej foszki i zawołanie. Mam wrażenie że to jeden wielki shit test. Postaw jej sprawę jasno. Albo chcesz być ze mną albo do widzenia... Z takim podejściem jakie ona ma to szybko nie zajedzie. I jeszcze za jakiś czas wróci do Ciebie i będzie mamrotać "słuchaj bo jednak mi się odwidziało". Kobieta widać że jest niezdecydowana oraz niepewna.
Pozwala sobie na takie teksty, bo Ty jej na to pozwalasz i koło się zamyka. Nie zareagowałeś na samym początku na jeden z pierwszych tekstow i jedzie po bandzie. Jak jej sałatka nie wyjdzie, wkurzy koleżanka to automatycznie ma się zły humor, a na horyzoncie jesteś Ty do wyżycia się, pojechania. Dla mnie to dziecinne obarczanie swoim humorem cały świat. No ale ona wie,że tak może bo jej misiu jej przebaczy jak tylko wysle buziaczka i przeprosi.. Ehh... Sam sobie chłopie wyznaczyłeś taką linię.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
one juz takie sa, nie rozmyslaj bo i tak nic nie wymyslisz. daj sobie z nia spokoj.
" Nigdy nikomu nie ufaj na 100% !
= Wtedy bedzie ci lzej jesli podobna sytuacja sie wydarzy = dystans .
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Słowa to są tylko słowa... Czyny, zachowanie w stosunku do faceta, uśmiech (jego brak), spojrzenie itd. to są przykłady, po których możesz ocenić (nie zawsze-kobiety są dobrymi aktorkami) czy kobiecie zależy czy też nie.
Niezdecydowanie wynika z możliwości wyboru. Zawsze jak będzie jakiś wybór to człowiek się będzie zastanawiał... a może tak a może tak a może jeszcze inaczej?
Ciężka praca. Indywidualne zasady. Nieustający rozwój.
To proste...
Ona narzuciła Ci swoją ramę. Ty sie poddałeś. Zobaczyła że co by się nie działo i tak do niej wrócisz, i dzięki temu coraz bardziej ma Cię w garści...
Czas pokazać kto ma jaja i to zmienić, jak chyba nie trzeba tłumaczyć...
Tak jak napisał kolega wyżej "Niezdecydowanie wynika z możliwości wyboru" Jeśli będzie pewna,że kiedy tylko zechce wrócisz do niej to nigdy nie stworzycie zdrowego związku bo ona będzie miała nad Tobą wielką przewagę i będzie tego doskonale świadoma.Wróci kiedy nie będzie miała innych perspektyw.Człowiek docenia co miał dopiero gdy to straci,taka już nasza natura.Więc radzę urwij z nią kontakt tymczasowo.Przez ten czas pokaż jej ile straciła(tylko nie rób tego na siłę bo będzie to widać).Bądź obojętny względem niej(nie należy mylić obojętności z cwaniactwem,odpisywaniem w chamski sposób itp),albo co więcej spraw by była zazdrosna(tutaj też radzę z umiarem,bo jak zobaczy Cię obściskującego się z inną to też przyszłości nie wróży za dobrej:)
Zazdrość jest dużo silniejszym uczuciem niż pożądanie.. Zobaczysz jak szybko wtedy zmieni zdanie,zacznie się zastanawiać co się dzieje,dlaczego się nie odzywasz,zaproponuje spotkanie itp.(chyba,że to już naprawdę dawno się wypaliło). Pomyśl też nad tym, czy ten związek jest tym czego chcesz,czy czujesz się w nim komfortowo.Czy warto dalej w to brnąć.
A kobiet nikt nie zrozumie.Ich reakcje nie są spowodowane logicznym myśleniem, one kierują się emocjami.Jednego dnia powie Ci,że Cię kocha.. a za 3 dni będzie Cie nienawidzić.Kobiet nie przekonamy logiczną argumentacją niestety.Liczą się emocje jakie potrafimy w nich wywołać.Dlaczego dużo kobiet wraca lub biega za "czarnymi charakterami"? Czy dlatego,że są oni odpowiedzialni,dają im poczucie bezpieczeństwa,na każdym kroku zapewniają o swojej miłości?Oczywiście,że nie! Oni po prostu potrafią wywołać emocje u kobiety.
Pozdrawiam.
Wiem jak to jest gdy na niczym nie zależy
Żyjesz bo żyjesz tak naprawdę wciąż leżysz.