Dlaczego kobieta kiedy facet przestal jej sie podobac po kilku spotkniach nie powie wprost ze nie chce wiecej sie z nim spotykac tylko w odpowiedzi na pytanie o spotkanie mowi ze nie wie jak to bedzie itp., a przez tel sama czesto zagaduje, pisze i najczesciej zali sie z tego co u niej jest zle? Mowie o braku zainteresowania czego znakiem jest np znaczne oziebienie relacji w porownaniu do poczatku znajomosci, do momentu poznania.
bo to kobiety są. jak dostajesz dwie zlewki pod rząd to wtedy czekasz na jej reakcję. Jak się nie odzywa to wiesz o co chodzi.
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Bo kobieta chce żebyś się przed nią pucował...
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
poniewaz lubi miec lepa do wygadania sie, przydupasa do spowiedzi komus...po za tym jesli nie eskalujesz dotyku, ani nie ma KC to wiadome jak to sie skonczy. To mezczyzna powinien obrac cel (sex / zwiazek) i do niego dazyc. Inaczej poprostu popadasz w rame przyjaciela i tak zostajesz...z reka w Swoich spodniach zamiast w jej...xD
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
1. Jeżeli kobieta wie, że facet ją adoruje i najzwyczajniej w świecie "leci na nią" to przykro/głupio/niezręcznie jest jej powiedzieć "było miło, ale jesteś dla mnie aseksualny wypierpapier". Więc wybiera opcje chłodnika/milczenia/wymijania się od spotkań żeby facet odpuścił sam i dał jej św spokój. Żeby tzw. rozeszło się po kościach, wyszło samo z siebie.. NIkt nie wyjdzie na winnego, nie będzie przykrej rozmowy, a nikt także nie zamknie mostu, nie spali przyszłości w znajomości.
2. Dlaczego mimo wszystko po zlewce kobieta się odzywa i pisze?? Bo tak jak wspomnieli koledzy oraz piszą w innych tematach... Tak, tak, tak, tak potrzebujemy grona tzw. taksiarzy, przytulasków, pocieszycieli, koła awaryjnego na wypad na wesele.. Ogólnie rzecz biorąc żadna z nas nie kolekcjonuje wrogo nastawionych facetow a raczej zawsze miło na nas nakręconych przyjacieli z penisem.
3. Bywa i tak, że ona uwielbia z Tobą rozmawiać, po prostu lubi Cię.. Macie wspólne poglądy.. Jesteś dobrym słuchaczem.. Masz fajne poczucie humoru.. Potrafisz doradzić.. Ale kompletnie nie pociągasz jej fizycznie, ona nie widzi Was jako pary, nie widzi Was w relacji łożkowej /erotycznej. Lubi z Tobą gadać po prostu. Wie, że Tobie to niezbyt się podoba i starcza ale jak ona się odzywa to takze odpisujesz ,prawda? Więc ona pisze bo jest ciekawa co słychać, lubi porozmawiać.. po prostu.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Twoja wypowiedź podoba mi sie najbardziej. Miedzy nami po krotkim czasie (trzecie i czwarte spotkanie - poki co ostatnie) bylo bardzo duzo fizycznosci przez co ona miala albo moze jeszcze ma wyrzuty sumienia. Podpowiesz mi jak dalej postepowac? nie widujemy sie zbyt czesto np teraz jesli sie spotkamy to mina 2 tygodnie.
Ok. wszystko jasne... to teraz trudniejsze pytanie, jak zagrac zeby to odwrocic jeszcze na swoja korzysc?
Takie sa kobiety, a ty jesteś facetem i powinieneś umieć wyczuć takie sytuacje i sam usunąć się w cień. Zachowasz tym twarz przynajmniej.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Dzien dobry,wlasciwie dobry wieczor.Moj problem dotyczy kobiety , ktorej jestem bardzo powaznie zakochany.Bylismy dobra para cale dnie spedzalismy razem.Byly klotnie jak w kazdym zwiazku , byla smiertelnie zazdrosna o moje kolezanki.Byla tez dziewica poki mnie poznala, nie byla jakas smiala czy cos zeby kokietowac innych. Z tego co wiem otwierala sie przed innymi poza mna tylko wtedy gdy wypila lub sie napalila ziola i gadala wiecej.PO 2 latach zwiazku pojawila sie odeglosc 400 km, ale nadal bylem w niej zakochany .Powiedzialem sobie pal licho wytrzymam ten rok i zamieszkamy razem. Bylo dobrze, teraz gdy tylko wstawalismy wlaczalismy komunikator i pisalismy , gadalismy na skype itd.Pozniej pojechalem na 6 tygodni za granice do matki na wakacje , nie mialem dostepu do sieci , pisala, tesknila , blagala o spotkanie po moim powrocie a ja powiedzialem nie.Bylo coraz wiecej klotni az pewnego ddnia napisala, mi ze ja ja ograniczam ,zamykam w domu i czuje sie jak posluszny piesek, ze nia manipuluje itd.Moze i tak bylo , mialem w ostani okresie sporo problemow.Oczywiscie podtrzymala mnie w nadzei co do swoich uczuc itd, tu zjebalem jak zauwazylem po forum.Nie powinienem o nic prosic a poprosilem o czestszy kontakt ze mna i w ogl , zeby mnie jezcze nie skreslala ,napisalem ze bede na nia czekal.Tak wiem samobojstwo..Pozniej znalalem wasze forum od kilku dni mimo bolu zoladka i checi napisania do niej, ze ja kocham hamuje sie .Zmienilem wszystkie pierdoly jak opisy gg,status na fb i te inne strony,.Spotykam sie tez, ze znajoma , ale i atak dalej mysle o niej.Dzis napisala mi sms o tresci ''hah juz zapomniales o mnie'' .Co mam dalej ja olewac czy odpisac , ze to ona mnie zostawila, czy ze nigdy nie zapomne? Prosze o rade..aa i jeszcze zauwazylem, ze nerwowo zareagowala na to jak mowilem, ze jej kolezanka jest w porzadku
..Napisala o niej ta k...Wpierw chcila ze mna trzymac kontakt a jak wyjechalem z tym to napisala, ze nie bedziemy pisac a na pytanie czy ma kogos odpisala ch.. cie to.Chcialbym z nia to dalej ciagnac az do slubu mimo tego wszystkiego .. sadze , ze da sie jeszcze cos zrobic pomocy!!
1. Za dużo pisania tych wiadomości do niej.
2. Piesek dla jej humorów =/= dobra perspektywa.
3. Jej odzywka na koniec? Dziecinna...
4. Jej reakcja na "inną" - coś jest na rzeczy, skoro aż tak się ciska o to... Bo jak się z kimś 2 lata jest, to nie zniknie "od tak"...
5. Chłodnik zastosuj na kilka dni, bo jak tyle wytrzymała to znowu ją zacznie cisnąć coś od środka. "Internetowo" dalej zachowuj się jak gdyby nigdy nic. Zobaczymy co dalej z tego będzie.
A ode mnie prywatnie: przyzwyczaiłeś ją do kontaktu, a jak się pojawiła ta odległość; to obojgu Wam odwalać zaczęło. Tyle że wg. mnie głupio zrobiłeś z tym że nie pojawiłeś się tam u niej chociaż raz, nawet jej nic nie mówiąc przed tym całym spotkaniem...
Nie chodzi o to jak się bijesz, chodzi o to jak wiele ciosów jesteś w stanie znieść...
Wiem, ze głupio , ale potrzebowalem sobie wszystko poukladac po wakacjach , nie zachowalem sie w porzadku i olalem jak chciala sie spotkac ..Dzwonila na wakacjach jak neta nie mialem pytala mojej mamy czy sie dobrze czuje i w ogole bo mialem problemy ze zdrowiem przed wyjazdem a mi telefon nie odbieral za granica .Ale jak teraz pisze do mnie '' hah juz zapomniales '' to mam dalej czekac czy napisac cos , jesli tak to co?
Nie pisz, niech sobie myśli: czemu mi nie odpisuję, znalazł sobie inną. I po kilku dniach się odezwij i zapytaj co u niej, jeśli się spyta czemu nie odpisałeś to powiedz, że nie miałeś czasu, bo byłeś ze znajomymi np. i zapomniałeś już na następny dzień o tym sms. Niech wie, że masz co do roboty.
Pozdro