Pany drogie, czas na Wasze rady.
Panne poznalem kilka lat temu, kuzynka dobrego ziomka. Byly jakies wspolne imprezy, ale ona ze swoim gachem, ja mialem swoja panne, wiec po prostu sie widywalismy co jakis czas, choc wpadla mi juz wtedy w oko. Pozniej jakos nasze zwiazki sie rozpadly, wiec probowalem cos uderzac, ale rozeszlo sie po kosciach. Ostatnio po dluzszej przerwie sie spotkalismy znowu na urodzinach ziomka mojego. Bylo pite, byly kluby, bylo lizansko i skonczylo sie u mnie na chacie. Bylismy dobrze zrobieni, pobawilismy sie troche ze soba i kima. Seksu nie bylo (tak, zapewne teraz 90% ludzi mnie wysmieje) bo nie spiesze sie z tymi sprawami. Rano wstala ubrala sie i poszla, nic wiecej nie gadalismy. To bylo z soboty na niedziele, a wiec postanowilem dzisiaj przedzwonic zeby sie ustawic moze na weekend jakos to oczywiscie nie odbierala. Zadzwonilem wiec po godzinie, to samo. Napisalem smsa z jakims tam zartem i zeby sie odezwala w wolnej chwili. Jak zwykle po 3h odpisala, ze spala, bo jest chora i ze zadzwoni jakos jutro wieczorem.
I teraz co radzicie. Dzwonic ani pisac juz nie bede sam. Jesli zadzwoni to chyba proponowac spotkania w weekend nie ma co skoro napisala ze chora? Pogadam moze po prostu chwile, powiem, ze jak chora to zebysmy wstepnie w przyszly weekend sie ustawili i ze w tygodniu sie odezwe...
Jakies inne pomysly?
Jak zadzwoni to rób jak piszesz. Pogadaj chwilę ale tylko chwilę i się z nią po prostu umów. Wymyśl coś ciekawego. A co do tej choroby to coś mi tu śmierdzi ST.
.
Po co miała by go tu testować? Żeby do niej przyjechał? Hmm... kto wie... ale wtedy raczej by szybciej odpisywała.
Moim zdaniem wstydzi sie tego, że po alko całowaliście sie i skończyło sie na "bawieniu sie sobą". Boi sie teraz wyjść na łatwą. A z propozycją spotkania zrób tak jak mówiłeś czyli zaproponuj dwa terminy spotkania oddalone od siebie o 2-3 dni i godziny też różne.
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
No wlasnie Panowie tez mi tu jedzie ST, bo zapewne domysla sie, ze nie dzwonie spytac co u niej tylko sie ustawic na spotkanie jakies
Moglo byc tez tak ze miala chec na ONS i tyle. No nic, zrobie, wiec jak napisalem. Powiem, ze dzwonilem, bo mam 2 vouchery na darmowe zakupy w galerii mokotow w weekend, no ale jak jest chora to pojde z kims innym, ale moze za tydzien tez bede mial 
Nie dostaniesz ani kropelki. Ania Kropelka.
a może wytrzeźwiała ?
Jak jest rzeczywiście chora to daj jej na wstrzymanie. Niech od Ciebie odpoczywa skoro tego chce. Jeśli później się okaże, że Cię okłamała, to jej zwyczajnie możesz podziękować za dalszą "współpracę", chyba że nie ruszają Cie takie zachowania.
Chyba trochę za szybko panikujesz.
. Bylismy dobrze zrobieni, pobawilismy sie troche ze soba i kima. Seksu nie bylo (tak, zapewne teraz 90% ludzi mnie wysmieje)
Raczej pochwali, że do pijanej nie uderzałeś
Tak jak pisał kolega u góry:
Nie chce wyjść na łatwą. Po prostu zadzwoń i umów spotkanie.
"Strach" to tylko rzeczownik
Nie zadzwoniła, więc daje na wstrzymanie. Napisze jakiegos ironicznego esa w przyszlym tygodniu, jesli sie nie odezwie. Jesli po tym nic nie zwiaze to odpuszczam temat, choc zaluje, bo malo ktora laska tak mi zakrecila we lbie...
Nie dostaniesz ani kropelki. Ania Kropelka.
Jeśli ten Twój SMS:
- będzie wylaniem goryczy
- błaganiem dziewczyny o powrót do Cb
- pokaże Cię w świetle samotnego kolesia potrzebującego tej konkretnej panny na już
to raczej daruj sobie... lepiej nic nie napisać, a uderzyć do niej za pół roku ze zdwojoną siłą jeśli nadal będzie Ci się chciało z nią próbować
Nie nie nic z tych rzeczy
raczje cos ironicznie zartobliwego wymysle i tyle. Nie zamykam sobie nigdy drzwi na przyszlosc 
Nie dostaniesz ani kropelki. Ania Kropelka.
Nie zamykanie nie zawsze jest dobre. Jeśli w tym czasie między teraźniejszością a przyszłością będziesz próbował z innymi, to nie ma problemu. Jeśli zaś miałoby to być czekaniem aż TA konkretna znowu o Tobie pomyśli, to zwykła strata czasu.