Niektórzy pewnie już się spotkali z tym problemem. Chodzi o to że laska ma problemy z przeszłością, ma blokadę przed seksem. To wszystko dla tego że niedawno ktoś próbował ją zgwałcić i teraz ma taką blokadę. Przykładowo schodzę niżej ręką a ona coś w stylu - Ty też chcesz mnie zgwałcić? Dać sobie spokój czy jeszcze da się coś zdziałać?
Rozpal ją bardziej, dobra gra wstępna, masz o tym masę artykułów.
Nie pomaga, próbowałem. Było nawet bardzo blisko, już miałem rękę w jej matkach a tu nagle BLOKADA ON ...
moim zdaniem musi ci MEGA zaufać. Musisz być dla niej osobą cholernie godną zaufania , i jeśli ona tak cię zacznie spostrzegać to będzie OK.
Więc zacznij się zastanawiać jak postępować z nią żeby być dla niej właśnie tą osobą której może maksymalnie zaufać, a nie przejmuj się narazie jak ją przelecieć.
W każdym razie to moja opinia , i ja bym tak zrobił
ps. ostatnio swoją drogą zastanawiałem się że nie miał bym żadnych oporów żeby takiego skur***la gwałciciela zaj***ać gołymi rękami i przepuścić jego ch**a przez maszynke do mielenia mięsa.
"ps. ostatnio swoją drogą zastanawiałem się że nie miał bym żadnych oporów żeby takiego skur***la gwałciciela zaj***ać gołymi rękami i przepuścić jego ch**a przez maszynke do mielenia mięsa."
Ja też do takich ludzi nie mam szacunku, takich ludzi powinno się wieszać. Przez takiego SKURWIELA dziewczyna ma teraz tą jebaną blokadę... Najgorsze jest to że to nie był jakiś młodziak tylko stary zgred. Co za świat...
TheAF , w takiej sytuacji warto żebyś się zastanowił nad celem swojego działania. Chcesz seksu. Kurwa normalne. Kto nie chce
Tylko pomyśl o tym że jak ją domkniesz i zostawisz za miesiąc lub dwa to zostawisz po sobie czarnobyl. Dziewczynę, która będzie miała facetów za psy. Za największych gnoi. Lasce może być teraz potrzebny ktoś kto da jej (tak jak napisał wntrxx za co ma plusa ode mnie) zaufanie,bliskość. Robiąc tak jak w radzie matiego zachowasz sie jak chuj. Bo laska z takim problemem to nie jest kolejny zwykły "target"...
Pomocna może być wizyta u terapeuty, a nawet konieczna.
Gdybym był w takiej sytuacji to
1) mając na uwadze związek, wybrałbym się z nią do psychologa , terapeuty
2)chcąc zaliczyć, dałbym sobie spokój, nie dobijał laski
P.S
to jest moja subiektywna opinia
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
Pewnie że chce. Jednak zaznaczam od razu że nie jestem typem "wyruchaj i porzuć". Zbudowałem w niej zaufanie, komfort. Nie wspominam nawet że KC też było ...ale po co komu dziewczyna z którą nie będzie można uprawiać seksu?
Widzę tutaj tylko dwie możliwości:
1. porzucić ją (kurwa... tylko że to sumienie, eh)
2. być cierpliwym
jeśli dziewczyna wartościowa to chyba warto. no nie?
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
pewnie że tak, tylko najgorsze jest to że już za kilka dni koniec wakacji. ona wyjeżdża do swojego miasta a ja zostaje w swoim
ale cóż, nie jest aż tak daleko...
Hmm byłbym bardzo zaszokowany na Twoim miejscu... ale wracając do tematu to zależy od osoby. Mam kumpla który był w podobnej sytuacji i nie naciskał na seks, trochę czasu minęło (około 2 tygodni) od tamtej sprawy i już jest wszystko w porządku. Wypróbował bym na Twoim miejscu to samo co on zrobił. (Jeśli wybierasz tą cierpliwość) Zrobić jakiś zajebiście romantyczny wieczór, dużo świec płatki róż może jakaś wcześniej kolacja w dobrej restauracji (Tak wiem zjecie mnie zaraz). Uważam że to pokaże że starasz się o nią i nie koniecznie chodzi tylko o przekształcenie jej rozporka w błyskawicznego. Będziesz musiał się trochę postarać lecz na pewno ona Ci się odwdzięczy
Takie jest moje zdanie
Powodzenia!
Niekoniecznie, czasami kobiety są po chorych związkach gdzie czuła się przymuszana do seksu, nie koniecznie można nazwać gwałtem(chodzi mi o szantaż emocjonalny a nie koniecznie dominacja fizyczna) lecz i to wytwarza jakieś piętno w kobiecej psychice. Jeśli są już jakiś czas to mogła mu to powiedzieć, lecz wyskakują z teksem : "Ty też chcesz mnie zgwałcić?" To już jest trochę więcej niż odrobinę dziwne. Lecz też może to być wymówką, jeśli byłaby to prawda to od razu bym się wycofał na Twoim miejscu, bo jeśli jej wymówka na brak zbliżenia jest kłamstwo na temat gwałtu, to byłoby dla mnie zbyt chore. Klosz bardzo duży % zgwałconych kobiet boi się/ wstydzi zgłosić coś takiego na policje, ale jednak facetowi z którym jest, to trochę inna sprawa. No nic spróbuj to co Ci napisałem wcześniej, ja bym poszedł w tę stronę
Jeśli to się nie uda, to NAJPRAWDOPODOBNIEJ będzie to tylko wymówka (Pamiętaj że musi przy Tobie czuć się bezpiecznie i pewnie)
kocio w tym wypadku posluchaj abazura bo dobrze napisala.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Przyznaje Ci racje, lecz nie zawsze musi tak być nie zapominajmy o tym
Hmm z byłą byłem też 2 lata... i Też miała taką blokadę. Jak mi już na maxa zaufała to zaczęły się pierwsze próby seksu... dopiero po pół roku nam się udało i co? 2 miesiące. Wyjechała zza granicę i się zaczęła puszczać (nadrabia zaległości w tym temacie). Też myślałem, że warto czekać dać wszystko jednak ja na tym wyszedłem najgorzej:) Lasce ściągnąłem blokady co do seksu namówiłem na tabletki a teraz jakiś szfab czy sfinks ją posuwa;]
i nie każda jest taka sama:) Lecz jesteś jeszcze młody to lepiej poszukaj innej i szalej
Twoje życie
Bo to tak jest... Miałem podobną sytuację. Dałem kobiecie zaufanie, podniosłem jej wartość osobową, seks był bo był, aż po kilku tygodniach od zerwania dawała dupy innemu, aż na mieście huczało...