Witam, problem leży w tym że u mojej kobiety ciągle są jej koleżanki (spanie itp. ogólnie cały dzień), nie przeszkadza mi to bo się z nimi dogaduje ale ileż można spędzać nasz czas (ja + ona + jej koleżanki max 2 ) nie mogę jej zabrać na noc do siebie bo ktoś u niej śpi. Jeśli chodzi o to czy mogę u niej spać to mogę, ale mam swoje potrzeby jako mężczyzna, trochę krępowało by mnie robić to przy jej koleżance
Jak sobie z tym poradzić ???
Lepiej to zmień bo niedługo sam staniesz się jej kolezanka.
1. Obrzyc swojej lasce spotykanie się tak wsyzscy razem. Jak? na tych spotkaniach olewaj ją i zacznij okazywać zainteresowanie i poswięcać uwage tym koleżankom.
2. Wyjasnij ze nie podoba CI się to i jesli sie ta sytuacjia nie zmieni to odchodzisz. Ustalcie zasady ze tak byc nie moze i ze raz spotykacie sie sami a raz ona z kolezankami a Ty z kumplami a innym razem imprezka np wszyscy.
3. Ogranicz spotykanie i kontakt z Twoja dziewczyna do minimum. Idz grac w piłkę idz do kumpli itd. Takie cos powinno sprawic ze oleje kolezanki dla Ciebie, jesli oczywiscie zalezy jej na Tobie.
ja bym zrobił punkt 2
Cenna rada : Nie naciskaj !
A może już stałeś się jej koleżanką?
jak nie to polecam rady dicksona
Musisz z nią pogadać, albo zabierz ją gdzieś żeby znowu poczuła kiedy jest z Tobą sam na sam, może coś sobie uświadomić
Ona mówiła że głupio jest jej odmówić, jestem z nią 3 miechy (jutro), tydzień temu powiedziała pierwsza ze mnie kocha , ja nic na to nie odpowiedziałem oprócz tego że mówiłem jej na początku by się nie zakochiwała... Z tego co wiem od jej przyjaciół (którym tak bardzo ufa) że jest zakochana po uszy. O dziwo sami mi o tym powiedzieli. Wczoraj się z nią nie widziałem, zaproponuje dziś spotkanie z noclegiem u mnie jeśli się nie zgodzi bo koleżanki , to jutro gdy będzie nasze 3 miesiące to odmówię jej spotkania bo się z kolegami zobaczę ( bo jestem pewien że zaproponuje jutro spotkanie, bo więcej niż 2 dni przerwy jeszcze nie wytrzymała). Dobry pomysł ?
Dobra jest ok
już nie ma koleżanek... Dzięki za rady , temat do zamknięcia . Trzeba było sprawę jasno postawić...