Witam wszystkich. Pokrótce będę starał się przedstawić moją sytuację z każdymi szczegółami
a więc sytuacja ma się tak,że wujek ożenił się z kobietą, której siostra będzie główną bohaterką w tym temacie
była kilka razy u mnie i wujka w domu, poznaliśmy się i bardzo mi się spodobała...mówiła żonie wujka, że nie powiedziała mi, że ja jestem taki atrakcyjny i fajny, i gdyby wiedziała, że wybieram się sam na ich wesele nie prosiła by 'kolegi'...w tym czasie strasznie się na mnie patrzyła,uśmiechała i że tak powiem podrywała
a więc przyszedł dzień ślubu i wesela...jej chłopak(czyt.kolega)jakiś wydawał się przymuł
na imprezie siedziałem zaraz na przeciwko niej (zresztą ona sama ustawiała karteczki kto i gdzie ma siedzieć) po kilku godzinach rozmawiania i wpatrywania się w siebie jej partner zrobił się zazdrosny i postanowił wypić coś
niestety okazał się słaby i szybko się załatwił i koleżanka go okrzyczała(delikatnie mówiąc) i poszedł sobie do domu...w tym czasie zaczęła się świetna zabawa...ale po dłuższej chwili jej siostra zaczęła się na nią wydzierać,przezywać itd. co zrobiła z tym chłopakiem i po co w ogóle go brała...w tym momencie starałem się jej bronić,ale chyba mi nie wyszło i od tego momentu zero uśmiechu do mnie,rozmawiała ze mną tylko gdy coś do niej mówiłem,patrzyła na mnie gdy ja patrzyłem...
poradźcie mi doświadczeni ludzie co teraz robić...czy starać się o nią(załatwić numer tel./zadzwonić?), nie ukrywam, że mi na niej strasznie zależy czy zostawić to wszystko i czekać na jej reakcję co zresztą wydaje mi się trochę(!) nie stosowne...
pozdrawiam i z góry dziękuję...
"Gdzie się uczy lub pracuje tam się chujem nie wojuje" Rodziny też to się tyczy... Po co masz robić sobie gnój?
Real niggaz do they wanna do, bitch niggaz do what they can't
Chcesz żeby obcy ludzie z forum decydowali za Ciebie?
To Twoje życie i Ty masz nim kierować, więc nie pytaj nas czy masz się starać o nią czy dać sobie spokój.
Chciałbym prosić co zrobić w tej chwili czy czekać gdy ona się do mnie odezwie(przejdzie jej?) czy to ja mam działać pisać/dzwonić.
A z tego co wiem to nie jestem z nią jakoś blisko spokrewniony...
przykładowo: moja mama i jej siostra wyszły za mąż za dwóch braci...
dodam, że na niej mi zależy, bo po prostu dziewczyna zawróciła mi w głowie, a poza tym jest atrakcyjna i ładna...
To atrakcyjna czy ładna?
Powiem szczerze dla mnie to bagno w co się pakujesz.To tak jak spotykanie się z kimś z pracy.
No to na co czekasz? sam sobie odpowiedziałeś
powodzenia!
Pisałem dzisiaj do niej ale po kilku sms, bodajże 8 lub 9 napisała, że jest nie zbyt rozmowna dzisiaj po czym napisałem, że jej nie przeszkadzam i żeby odpoczęła a jak będzie mieć ochotę niech napisze...i od tego momentu cisza...narazie
Ale myślę niedługo zabrać ją do kina i porozmawiać na neutralnym gruncie...
...ale teraz koledzy proszę o kolejną sprawę, mam jej pokazać,że mi zależy? mówić coś miłego itd. itp. czy bardziej tak z dystansu podchodzić?
moim zdaniem powinienes poczekać, az wyleczysz zapalenie krtani...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dzisiaj dziewczyna się do mnie odezwała. Przeprosiła, bo nie mogła pisać. Co teraz mam robić aby sobie ją przygarnąć do siebie, że to tak ujmę ?
kino,lody itd. czy coś innego...
przepraszam,ze tak wypytuje ale jestem prawie, ze raczkujący w tych sprawach
Zaproponuj jej Loda
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Umow sie z nią i po kłopocie.
Tylko tego nie zjeb tak jak zjebales na weselu:D
"Strach" to tylko rzeczownik
ale nie wiem do tej pory co nie tak poszło na weselu
poradźcie mi co i jak rozmawiać z nią na pierwszej randce :]
Stary, Ty więcej analizujesz niż fizyk jądrowy... Dzwonisz i się umawiasz konkretnie (data, godzina i miejsce). Spotykacie się... Jesteś spontaniczny, masz dystans do siebie, mówisz coś śmiesznego, zabierasz w ciekawe miejsce, traktujesz jak koleżankę, żadnych deklaracji, pochwał - ewentualnie, że ma fajne zamki przy butach
. Czasami jebniesz jej nega, troszkę złośliwy możesz być, rzeknę że nawet musisz(czyt. lewa strona). Zero pozeru, kłamstw, cwaniactwa (szeroko pojmowanego). Spontan i looooooooooooooooz...pozdr
Po prostu niepotrzebnie sie odzywales gdy sie kłóciła z siostrą o to chodzi
"Strach" to tylko rzeczownik
OK
dzięki panowie... czyli luz i dystans 
i jak ci poszło?
Dałem sobie spokój, bo pisałem raz do niej sms-a jak widziałem ją w mieście jak siedziała na ławce z koleżankami, ja z kolegami...napisałem jej - cześć co tam i, że ją widzę i bla bla...ale nie odpisała i już nie pisałem, nie pisze i na razie tak zostaje...więc jak nie chciała się odzywać to nie widziałem sensu dzwonić i się umawiać-i być natarczywym...